ODPOWIEDZ
27 y/o
For good luck!
170 cm
wywróży Ci życie
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Lian Mei

Przyjazd do Toronto okazał się być dla Luny przeogromnym szokiem kulturowym. Nie dość, że powitał ją śnieg, chłodna aura, to wszyscy okazywali się być jacyś grzeczni. Nie była w stanie tego pojąć. Nikt nie witał się z nią tak otwarcie jak w Las Vegas, a znalezienie kasyna sprawiało jej trudność. Bała się wychodzić poza pensjonat. Od razu gubiła się, za to powrót do domu okazywał się sporym wyzwaniem. Cokolwiek miało ją czekać w tym mieście, to szczerze miała go powoli dosyć. Jedynie Leo okazał się jej jedynym stałym punktem, ale nie był tak zabawowy, a na wiadomość o rozwodzie mina zdecydowanie jej zrzedła. Nawet miała ochotę na powrót do Las Vegas, tyle że nie miała za co. Pewnie dlatego obkleiła wszystkie budynki dookoła pensjonatu Rosenhalla z reklamą. Jej jako przecudownej wróżki, ale nie ujęła w ulotce wróżenia z genitaliów. Miała wrażenie, że w Toronto są jeszcze dziwniejsi ludzie niż w Las Vegas. Druga dotyczyła jej zielarskich umiejętności, jakieś zapasy ziół wzięła ze sobą z domu, a kolejne czekały na sprowadzenie. Ogromnie się zdziwiła, kiedy ktoś w końcu postanowił do niej napisać. Jednak Toronto zacznie rozumieć jej magię.
Umówiła się z nieznanym mężczyzną w jednej z kawiarni niedaleko pensjonatu. Przymknęła przez moment oczy, delektując się oczekiwaniem. Ta chwila wydawała się trwać wiecznie, ale finalnie ktoś się do niej przysiadł. Otworzyła ślepia, lustrując mężczyznę wzrokiem. Nie był sławny, chociaż całkiem uroczy, kiedy na niego patrzyła. Spuściła wzrok na torebkę, a więc ten mężczyzna potrzebował traganka, dzięgiel, rehmanię oraz głożynę.
Dzień dobry, nazywam się Luna — przedstawiła się, cały czas spoglądając badawczo. Miała wrażenie, że gdzieś go widziała, ale nie była w stanie pojąć, w którym kościele do niej dzwoniło. — czy właśnie zostałam twoją nową zielarką? — dopytała, przekręcając delikatnie głowę. Musiała mieć pewność, że to mężczyzna został jej nowym klientem.
24 y/o
Welkom in Canada
188 cm
Pianista | Student w York University
Awatar użytkownika
social battery at 1% and nobody brought a charger
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiwhatever
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

Braki w prywatnych zapasach i niechęć do kurierów zostawiających wrażliwe przesyłki pod domem doprowadziły go do odrobinę bardziej desperackich kroków. Sprowadzenie dobrej jakości surowca z Chin nie należało do najłatwiejszych zadań, szczególnie uporczywym okazywał się zwykle korzeń rehmanii i jego niedostępność w większości magazynów, dlatego zamiast prowadzić krucjatę przeciw hurtowniom zlecił zadanie komuś innemu.
Nie wybrał Luny z powodu renomy, polecenia czy innych często poszukiwanych cech decydujących o wyborze fitoterapeuty. Jej agresywna reklama wywindowała ją wysoko w wyszukiwaniach, a gdy Mei zauważył, że nie dorobiła się jeszcze rozpoznawalności na rynku uznał ją za doskonały wybór. Miał na głowie wystarczająco wiele plotek mniej lub bardziej dalekich od prawdy, nie potrzebował dodatkowo, by ktoś dodał dwa do dwóch i wyciągnął wnioski przez zrobione ukradkiem zdjęcie. Z tej perspektywy spotkanie mogło wyglądać na zwykły koleżeński lunch, uzyskanie podobnego efektu z zielarzem kojarzonym ze swojej działalności byłoby niemożliwe.
Pięćdziesiąt dwie godziny bez snu. Miał ochotę się zastrzelić.
Ciężko przeoczyć 一 zagadnął płasko, tonem tak wyzutym z entuzjazmu, że gdyby nie to, że przyciągnął sobie po cichu krzesło można by odnieść wrażenie, że wciąż rozważał wyjście. 一 Lian. Udało ci się sfinalizować pełne zamówienie?
Przebywanie w tłocznych, hałaśliwych miejscach publicznych zdawało się wręcz wywoływać fizyczny ból, więc ciężko było mu udawać, że czerpie ze spotkania - poza oczywistą korzyścią w postaci ziół - jakąkolwiek przyjemność.
Zamówił espresso, które dołączyło do nich wraz ze szklanką wody i cienkim, korzennym ciasteczkiem.

Raczej zaopatrzeniowcem. Wiem czego potrzebuję, problemem są tylko dostawy 一 wyklarował gdy rozmasował sobie kciukiem i palcem wskazującym kąciki przemęczonych oczu. 一 Jak rozumiem obowiązuje cię jakaś... tajemnica zawodowa, tak?


Luna Rivera-Rosenhall
default (dc: default_1010)
my standards are low but my delusions are high
27 y/o
For good luck!
170 cm
wywróży Ci życie
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Lian Mei

Miło poznać — miała w sobie zdecydowanie większy entuzjazm. Jak to rak odbierana była jako opiekuńcza osoba, nawet teraz z troską przyglądała się mężczyźnie, który w jej oczach wyglądał po prostu nędznie. Nie chodziło o jego aparycję, ale ból, który wręcz wypływał z jego aury. Często widziała skacowanych ludzi na przeogromnym bólu głowy, tu tylko nie była pewna, czy to była jedynie kwestia samego alkoholu — oczywiście, że tak. Masz mnie za amatorkę? — aż westchnęła ciężko. Człowiek raz zmieni miejsce zamieszkania, a już biorą go za jakiegoś amatora — wcześniej pracowałam w Vegas, na wszystko mam swoje sposoby — powiedziała spokojnym tonem, a na jej twarzy wymalował się zawadiacki uśmiech. W USA była w stanie załatwić wszystko. Niekoniecznie same zioła, choć ich czar lubiła najbardziej.
A o jakim zawodzie właściwie mówimy? — dopytała, udając lekko zdziwioną. Po paru sekundach już dodawała — przyszłam napić się kawy z moim przyjacielem i mam dla niego mały prezent, tak jak on ma dla mnie — nie chciała wystraszyć swojego nowego klienta. To miało być spotkanie towarzyskie, luźna rozmowa, gadka-szmatka, by później móc wymienić się pakunkami tak, jak przyjaciele mieli to w zwyczaju. Wolała, by nikt nie miał wątpliwości. Klientela Toronto różniła się od tej jej znanej. Tu większość ludzi była pospinana. Nie potrafiła zrozumieć jej otwartego umysłu i szczerze? W ogóle się im nie dziwiła. Oni dla niej też wydawali się odklejeni od rzeczywistości. Prosecco na śniadanie powinno być standardem każdego — z jakiego powodu właściwie zostałam wybrana? Raczej nie przez moją reklamę, a tajemnicę, co? — spytała z czystej ciekawości. Normalni ludzie nie dopytywali jej o tajemnicę służbową. Obowiązywała ją, ale uznawała to za standard, który każdy powinien zachować w pracy. Dlatego to pytanie lekko ją zaintrygowało.
24 y/o
Welkom in Canada
188 cm
Pianista | Student w York University
Awatar użytkownika
social battery at 1% and nobody brought a charger
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiwhatever
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

Brak logicznego połączenia profesjonalizmu z pracą w Vegas zaowocowało lekko sceptycznym spojrzeniem posłanym w jej stronę znad małej filiżanki. Nie interesowały go ani jej sposoby ani przeszłość zawodowa, tak długo jak dostarczała zioła do babcinej receptury i siedziała cicho.
Nie było problemu?
Nie potrafił wyzbyć się wrażenia absurdalności tej sytuacji sugerującej wymianę innego rodzaju, bo jeżeli ktokolwiek nadstawiłby w tym momencie ucha i wścibsko zainteresował się kontrastem obecnym przy ich stoliku mógłby dojść do łatwych do przewidzenia wniosków.
Kilka oszczędnych łyków chłodnej wody docuciło go na tyle, by przynajmniej przestał garbić się nad stolikiem jak pokutująca dusza i wyprostował się sztywno, mimo, że oparcie głębokiego fotela oferowało bardzo przyjemną alternatywę.

Wolisz szczerze czy dyplomatycznie? 一 zapytał całkiem poważnie, pomimo dość szorstkiego wydźwięku. Zaciśnięte palce drgnęły mu na szklance, gdy przez parę długich sekund - a może minuty? - zawiesił się ze spojrzeniem utkwionym gdzieś w okolicach wielkiej, przykurzonej areki urzędującej w pękatej donicy obok ich stolika. Dysocjacja zwykle zaczynała dokuczać mu po dwóch bezsennych dobach, a on niewiele mógł na to poradzić. Mógł co najwyżej liczyć na krótkie i niezauważalne epizody, choć było to głównie wyłącznie myślenie życzeniowe.
Być może będę w przyszłości potrzebował innych upierdliwych do ściągnięcia materiałów, myślisz, że mogłabyś je dla mnie sprowadzać? Jestem w stanie zapłacić ponad cenę rynkową w zamian za systematyczność i dyskrecję.
Jego bezsenność w uogólnieniu była powszechnie znanym faktem, jaki dopinano mu zwykle niczym kwiat do marynarki w roli dodatku, ciekawostki, urozmaicenia i traktowano jak pożywkę dla opracowywanego skrupulatnie przez sztab PR-owców mitu. W rzeczywistości nikt nie wspominał jednak o miesiącach spędzonych w prywatnych klinikach i terapiach, które miały pomóc, a jakie okazywały się rozwiązaniem krótkoterminowym. Pomimo, że nie do końca było mu po drodze z wizerunkiem kształtowanym przez agencję akurat w tym przypadku Lian był wyjątkowo zgodny; nie miał ochoty obierać się z tak prywatnej warstwy przed obiektywem opinii publicznej i wolał trzymać szczegóły dla siebie.
Zwłaszcza, że nie zawsze były przyjemne dla oka, nie wspominając o minusach przebywania z nim wówczas na odległość słowa.



Luna Rivera-Rosenhall
default (dc: default_1010)
my standards are low but my delusions are high
27 y/o
For good luck!
170 cm
wywróży Ci życie
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Lian Mei

Nie 一 stwierdziła spokojnym tonem, wbijając w niego wzrok. Dla niej problemy i opóźnienia nie istniały. Dla niej za to istniało słowo sposobność. Uwielbiała poszukiwać różnorodnych dróg na sprowadzenie ziół. Życie w Las Vegas nauczyło ją kreatywności i pięknego określenia: kto chce szuka sposobu, a kto nie chce szuka powodu. Może dlatego na jej twarzy wymalował się zawadiacki uśmiech, nie chciał schodzić jej ani na moment z twarzy. Nowy klient, a to jedyna okazja, by nawiązać stałą współpracę oraz zrobić dobre, pierwsze wrażenie.
Szczerze 一 nawet przez sekundę się nie wahała 一 skoro mamy ze sobą współpracować, to po co oszukiwać się grzecznością? 一 nie lubiła, kiedyś ktoś ją okłamywał i nawijał makaron na uszy. Luna z natury była osobą prostą. Mówisz, masz. Nie odwracała wzrok ani na moment od własnego rozmówcy, próbując go wybadać. Co dokładnie chodziło mu w głowie? Dlaczego tak zależało mu na dyskrecji i prywatności? Był kimś sławnym? Aż zlustrowała go wzrokiem, bardziej przypominał jej skacowanego studenta.
A o jakie konkretnie materiały chodzi? 一dopytała, mrużąc oczy. Wiele w stanie była sprowadzić i zaczęła się zastanawiać, co mógłby mieć mężczyzna na myśli. Coś nielegalnego? To by ją całkiem zaciekawiło 一 cena jest w stanie bardzo mnie przekonać. Dyskrecja, systematyczność, ale następnym razem potrzebuję więcej czasu na dostawę 一 dodała z anielskim uśmiechem. Obecna dostawa to zgromadzone zapasy, które miała ze sobą jeszcze przed przeprowadzką. Serce lekko się jej łamało, że musiała zostawić swoich poprzednich klientów. Ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz? 一 będzie Ci to przeszkadzać? 一 uniosła delikatnie kąciki ust, czując się niepewnie przy Lianie. Nie do końca mogła stwierdzić, z czego to wynikało. Nie lubiła być oceniana. To było jedno z gorszych uczuć, które miała w sobie.
Jak mam się właściwie do Ciebie zwracać? 一 spytała finalnie, bo mężczyzna się jej nie przedstawił. Zawsze mogła się do niego zwracać ej ty, ale wystalkowanie go, było jedynie kwestią czasu.
24 y/o
Welkom in Canada
188 cm
Pianista | Student w York University
Awatar użytkownika
social battery at 1% and nobody brought a charger
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiwhatever
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

Suchość w gardle ustąpiła po paru łykach wody, ale niestety nie mógł tego samego powiedzieć o spiekocie pod ciążącymi powiekami. Dwukrotnie tego dnia zakraplał oczy i dwukrotnie przekonał się, że efekt mierzony był zaledwie w minutach.
Więc... 一 przerwał tylko po to, by wyciągnąć się niewygodnie bokiem w stronę stolika. Szklanka stuknęła cichutko o blat, chwilę później palcami sięgnął od góry po małą filiżankę. 一 Znalazłem cię na dwunastej stronie polecanych fitoterapeutów w Toronto. Na tej samej stronie ranking się kończył. 一 Enigmatyczne napomknięcie powinno dać jej mniej-więcej podejrzenie kierunku w jakim zmierzał, a skoro stawiała szczerość ponad uprzejmość - Lian był więcej niż wdzięczny, że nie musiał szczególnie zważać na słowa. 一 Potrzebuję kogoś, kto będzie w stanie sprowadzać mi regularnie to co na liście. Po cichu. Dopłacę za transport kurierem tylko w możliwie neutralnym opakowaniu, zgoda?
Złożona na pół kartka formatu notatnikowego wymierzona w jej stronę została dyskretnie przesunięta dwoma palcami przez blat, między filiżanką a szklanką. Jej treść była szokująco normalna, bez pozycji wskazujących na potencjalne problemy w transporcie. Wymagały jedynie odpowiedniego pozwolenia w przypadku kontroli, co dla certyfikowanego naturopaty nie powinno być problemem. Nawet, jeżeli zalegał on na ostatniej stronie rekomendowanych specjalistów w mieście.

Nie przeszkadza mi czas dopóki ilość wystarczy do kolejnej dostawy. Mam przepisy których muszę się trzymać, działają lepiej przy systematycznym stosowaniu. Na pewno rozumiesz.
Zręcznie omijał sedno problemu, nie chcąc nazywać go na głos nawet jeżeli dotyczył czegoś tak pozornie błahego jak bezsenność czy uporczywy niedobór żelaza.
Zapytany o imię mrugnął, a jego spojrzenie na bardzo krótki moment zogniskowało się wreszcie na jej twarzy, a nie na koronkowej arece hipnotycznie poruszającej się w przeciągu.

Lian? Wspominałem chyba, albo może mi się wydawało? 一 Był na tyle rozkojarzony, że sam nie potrafił stwierdzić na pewno. Zabiłby za produktywną godzinę snu.


Luna Rivera-Rosenhall
default (dc: default_1010)
my standards are low but my delusions are high
27 y/o
For good luck!
170 cm
wywróży Ci życie
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Lian Mei

Znalazłeś tam, bo od paru dni jestem w Toronto 一 mruknęła Luna lekko zawiedzionym głosem. Gdyby mogła przynieść i pokazać opinie z Las Vegas. Tam było jej życie, dopóki nie poznała miłości własnego życia. Tam wiele osiągnęła, ludzie ją znali i poważali. Ba, nawet czasem jej wróżby miały pokrycie. Jednej kobiecie przepowiedziała ciążę, a po miesiącu, cyk, była w niej 一 dobrze, rozumiem. Jakieś szczególne wysiłki masz? Płyty, ulubione przekąski? Znajdę coś odpowiedniego, byle mieć pierwszego, stałego klienta 一 zagadnęła, by uszykować sobie w głowie najlepsze opakowanie. Wolała wiedzieć dużo o kliencie. Dyskrecja była ważna, ale i do niej człowiek musiał być odpowiednio przygotowany. Chwyciła za kartkę, którą jej przesuwał. Włożyła ją sobie wpierw do tylnej kieszeni spodni. W końcu lepiej by ludzie sie nie domyślali. Czasem miała wrażenie, że robi za dealerkę, a to tylko czysta natura.
Tak 一 sprawa była dla niej oczywista. Nie każdy potrzebował rozgłosu. Zresztą ludzie w dziwny sposób traktowali ziołolecznictwo, niekoniecznie w nie wierząc. Bywały momenty, w których Luna ich rozumiała, ale bardzo szybko jej to przechodziło 一 jakbyś potrzebował, żebym do nich zajrzała, to nie widzę w tym problemu 一 stwierdziła Rivera, wkładając sobie niesforny kosmyk włosów za ucho 一 myślałam, że twoje zapotrzebowanie będzie bardziej skomplikowane 一 stwierdziła po przeleceniu wzrokiem kartki. Nic nie wydawało się jej szczególnie trudne do osiągnięcia. Westchnęła cicho. Normalny klient, wygórowane oczekiwania, ale była w stanie to przełknąć. Na nowo zbierze listę klientów, by móc nie być tak zależną od Leo.
Nie jestem pewna, Lian 一 albo nie usłyszała, albo zapomniała, albo użytkowniczka nie zauważyła, bo debilka 一 czy o czymś jeszcze powinnam pamiętać? 一 zagadnęła całkiem swobodnie. Nie znała klienta, a czasem to był klucz to udanej współpracy 一 stawiam, że usług przepowiadania przyszłości nie potrzebujesz, co? 一 dopytała, unosząc jedną brew ku górze. Rivera nie byłaby sobą, gdyby nie zadała tego pytania. No po prostu, musiała.
24 y/o
Welkom in Canada
188 cm
Pianista | Student w York University
Awatar użytkownika
social battery at 1% and nobody brought a charger
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiwhatever
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

W odpowiedzi Lian uśmiechnął się pobłażliwie i skinął głową, wyraźnie nie chcąc lub nie mając po prostu siły by jakkolwiek wchodzić z nią w dyskusję. Zapytany o serię bardzo przyziemnych i zaskakująco normalnych upodobań jego spojrzenie zmieniło jednak zabarwienie z tego zdradzającego politowanie na łagodne, neutralne zaciekawienie.
Interesuje cię czego słucham i co jem na kolację? To standardowa ankieta? 一 zagadnął ze śmiechem ślizgającym się pomiędzy słowami nadając im cieplejszy w odbiorze koloryt. Nie był aż tak naiwny i podejrzewał, że w ten sposób Luna prawdopodobnie chciała nawiązać z nim przynajmniej najlichszy kontakt aby zapewnić sobie lojalność klienta, nie zmieniało to jednak faktu, że nawet nie do końca szczere zainteresowanie było czymś przyjemnie odmiennym od tego, do czego przywykł.
To zależy, jeżeli chodzi o muzykę. Powiedzmy, że wchłaniam klasykę, ale czasami lubię też coś bardziej... 一 Dla uzupełnienia co dokładnie miał przez to na myśli, Mei stuknął dyskretnie glanem i odsłonił płatek ucha, w którym chował siedem kolczyków z czarnego tytanu. 一 ...wyrazistego. Jem różnie.
Nie była to wybitnie szczegółowa wizytówka, jednak pomimo pierwszego sympatycznego wrażenia Lian nie miał w zwyczaju spowiadać się obcym ze szczegółów swojego życia. Wystarczająca ilość plotek i teorii krążyła w internecie.
Mam receptury z dobrego źródła, nie będę w nich grzebał.
Innymi słowy - „Ani ty ani nikt inny nie będzie w nich grzebał“ - ale siląc się na uprzejmość odrobinę zmodyfikował przekaz.
Musiało go natomiast rozbawić pytanie o przepowiadanie przyszłości, bo mało brakowało, a przez nieuwagę parsknąłby śmiechem prosto w kawę. Luna nie mogła być tego świadoma, ale bardzo podobną propozycję słyszał za każdym razem gdy widywał się z babką w Pekinie.
Jeżeli przepowiesz mi coś pozytywnego to może się zdecyduję. Z czego wróżysz? 一 podpytał gdy po raz kolejny obracał filiżankę z kawą w dłoniach.


Luna Rivera-Rosenhall
default (dc: default_1010)
my standards are low but my delusions are high
27 y/o
For good luck!
170 cm
wywróży Ci życie
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Lian Mei

Interesuje mnie, to co lubisz 一 kiwnęła głową, unosząc wyżej oba kąciki ust. Wiedza była siłą, której nie była w stanie ukrywać. Drobne niespodzianki przy paczkach sprawiały, że u jej klientów pojawiał się cień uśmiechu. Radość pobudzała dopaminę, a to właśnie ją chciała osiągnąć Luna. To przedziwne uczucie, kiedy zaczynasz przywiązywać się do nic nieznaczącej dla Ciebie osoby 一 żebym mogła zaskakiwać Cię przy prostych wysyłkach 一 proste, niezobowiązujące. Nawet przy tworzeniu wróżb chciała móc poznać własnego klienta. Analizowanie ludzi przychodziło jej z dziecięcą prostotą. Jedno spojrzenie, a była w stanie powiedzieć na ich temat bardzo wiele.
Wyraziste, czyli ostre? 一 zagadnęła, przechylając głowę 一 klasyka. 一powtórzyła za nim, lustrując mężczyznę wzrokiem 一 nie powiedziałabym, patrząc na Ciebie 一 przyznała całkiem szczerze, próbując zrozumieć, co dokładnie siedziało w jego głowie 一 klasyka ma w sobie coś zaskakującego 一 chociaż nie dla Luny. Dla niej była nudna. Bodźce, które docierały do jej ciała, musiały posiadać w sobie coś magicznego, coś czego nie dałoby się bagatelizować, a klasyka mogła uciec. Nadawanie jej nowego brzmienia było energetyzujące.
Kiwnęła głową. Skoro nie chciał jej pomocy przy tworzeniu nowych receptur, nie miała zamiaru jej do nich przekonywać. Zaufanie przychodziło z czasem, a jak zdążył podkreślić, znajdowała się na samym dole polecanych zielarzy w Toronto. Kiedyś to się zmieni.
Wróżby w ten sposób nie działają 一 powiedziała poważnym tonem, wpatrując się w oczy rozmówcy 一 kula, tarota, dłoń... 一 właściwie mogła przygotować je ze wszystkiego, co wpadłoby jej w dłonie i co zażyczyłby sobie klient一 mogę tez przygotować horoskop na podstawie twojej daty urodzenia oraz ułożenia astrologicznego planet 一 nawet przy wysyłkach mogła je przygotowywać drobny obraz przyszłości 一 zależy, na co byś chciał się zdecydować 一 jak wiadomo klient nasz pan. Mogła go bardziej poznać, dowiedzieć się czegoś o nim, a robienie tego, do czego zostało się stworzonym, odpowiadało jej. Bo Luna szczerze wierzyła we wróżby, dopatrywała się w sobie namaszczenia boskiej istoty.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Balzac's Coffee Roastery”