ODPOWIEDZ
33 y/o
For good luck!
187 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiOn/jego
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Colby Balor
Ryan Guzman
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
04.06.1993, Toronto, Kanada
zaimki
on/jego
zawód
strażak
miejsce pracy
Toronto Fire Station 132
orientacja
heteroseksualny
dzielnica mieszkalna
The Junction
pobyt w toronto
od urodzenia
umiejętności
Posiada prawo jazdy na motor jak i auta, lubi gotować po nocach ale nikomu się do tego nie przyznaje, potrafi grać w szachy i rozwiązywać sudoku na czas, pamięta składy swojego ulubionego zespołu do kilkunastu lat wstecz, zna serial Friends na pamięć, jeździ na snowboardzie i robi najlepszą herbatę z miodem i cytryną w całym mieście
słabości
Nie potrafi prasować ani wieszać prania, ogółem nie lubi sprzątać, nie zna się na roślinach nawet kaktus w jego rękach umiera, słabo uczy się nowych języków, nie potrafi malować, a największy problem sprawia mu założenie świeżej pościeli, ma też problemy z rozmową na temat swojej przeszłości i ciężko mu się wstaje rano.
Mężczyzna stojący przed nim miał niebieskie oczy, na dłoniach stare pęcherze od ciężkiej pracy, a na twarzy delikatny uśmiech bez jednego zęba. Kobieta natomiast była jedną z tych najpiękniejszych jakie do tej pory widział. Uśmiechała się szerzej niż jej partner, pod pachą kurczowo trzymała torebkę i oddychała zestresowana. Colby nie wiedział jeszcze wtedy, że za kilka godzin jego życie całkowicie się zmieni, po prostu stał w korytarzu trzymając pod pachą swoją ulubioną zabawkę.
Trafił do domu dziecka od razu po narodzinach, jego matka nie chciała go wychowywać, bo za bardzo ciągnęło ją do alkoholu i narkotyków. Wylądował więc wśród dzieci, które tak jak on chciały zaznać jedynie miłości, choć jeszcze wtedy o tym nie wiedziały. Mieszkał w pokoju z Derekiem, który kilka lat później popełni samobójstwo, a na nieszczęście Colby'ego to on go znajdzie w wynajmowanym mieszkaniu, które ledwo co Derek dostał po wyjściu z więzienia.
Małżeństwo, które po niego przyjechało, gdy ten miał siedem lat byli zwykłymi obywatelami Kanady, nie wyróżniali się niczym od innych rodziców, które w późniejszym czasie poznał Colby. On był strażakiem, ona nauczycielką w szkole podstawowej. Nie wiedział i nadal nie wie czemu zdecydowali się akurat na niego. Bał się chyba tego, że odpowiedź nie będzie go satysfakcjonowała.
Rodzice - jak ich potem zaczął nazywać - mieli mały domek, ale za to przytulny. Dali mu wszystko co tylko mogli dać. Przynajmniej do pewnego momentu.
Matka zmarła, gdy Colby miał piętnaście lat. Złośliwy guz nie pozostawił żadnych wątpliwości i pół roku od diagnozy pani Balor odeszła zostawiając adoptowanego syna z ojcem. To wtedy Colby wpadł w złe towarzystwo, nie potrafił sobie poradzić z utratą matki, która jako jedyna okazywała mu czułość i zrozumienie. Zaczął palić po kątach, uciekać z lekcji, zapuścił się w drużynie sportowej i przestał słuchać ojca. Ten stan trwał ponad rok, gdy nadeszła informacja ze szkoły, że jeśli nie poprawi się w nauce i zachowaniu to będą zmuszeni wydalić go z placówki.
To właśnie wtedy Balor się otrząsnął, spiął się na wyżyny swoich możliwości, poprawił oceny, zaczął ponownie trenować, aż w końcu też zdecydował się na obranie życiowej drogi. Wybrał to co słuszne, czyli służbę w straży jak jego ojciec. Najpierw był ochotnikiem, wolontariuszem, potem ukończył zaawansowany kurs pierwszej pomocy, szkołę udało mu się ukończyć z wyróżnieniem i sportowym stypendium. Odbierał dyplom z uśmiechem i nadzieją, że wreszcie coś dobrze mu idzie.
Gdy trzy lata później odbierał list z pozytywną odpowiedzią i informacja kiedy może zacząć pracę, ojciec dostał zawału i musiał zrezygnować z pracy. Wtedy to na barkach Colby'ego było utrzymanie rodziny i domu, a potem również opłacenie pogrzebu ojca, którego organizm się poddał półtora roku po wyjściu ze szpitala.
Mimo, że miał pracę, nie musiał się martwić kredytami, bo dom odziedziczył po rodzicach, miał szczeniaka i był dosyć młody, bo ledwie skończył 25 lat to traumy zaczęły dawać o sobie znać. Wycofał się z życia, nie utrzymywał kontaktów z ludźmi poza pracą, mało mówił, próbował ułożyć sobie życie na tyle na ile pozwalały mu możliwości fizyczne i psychiczne. I gdy już znowu wszystko zaczynało iść do przodu do jednostki zadzwonił telefon. Dostali wezwanie na adres, który Colby dobrze znał. To właśnie tam odnaleźli ciało jego przyjaciela Dereka, a wraz z tym wydarzeniem Balor powrócił do stanu sprzed kilku lat i obecnie nikt nie jest w stanie go z niego wyciągnąć.
Ciekawostki
• Uważa, że nie potrzebuje pomocy. Zamiast tego woli pomagać innym i ich wspierać słowem
• Ma dwa psy, jednego staruszka o imieniu Luke, drugi to dwuletni kundelek o imieniu Bing, oba są adoptowane
• Ma słabość do gorącej czekolady i ogółem słodyczy. Zawsze ma po nich wyrzuty sumienia
• Potrafi ugotować coś z niczego, choć potem ma problem ze zmywaniem naczyń
• Swego czasu, gdy jeszcze nie dostał pracy w straży pracował w japońskiej knajpie robiąc ramen
• Lubi czytać, ale tylko po nocach. Nie lubi słońca, zdecydowanie woli śnieg
• W domu dziecka spędził osiem lat, ale często wraca tam myślami zastanawiając się co by było gdyby rodzice go nie adoptowali
• Zbiera koszulki sportowe, nieważne czy piłkarskie czy koszykarskie, po prostu ma takie hobby.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
nie
Ostatnio zmieniony śr kwie 22, 2026 12:17 pm przez Colby Balor, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
33 y/o
For good luck!
187 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiOn/jego
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Maple Hearts do sprawdzenia
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „w budowie”