ODPOWIEDZ
20 y/o
For good luck!
174 cm
workin' nine to five Szukam
Awatar użytkownika
Don’t mistake my silence for weakness
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjiTrzecioosobowy
czas narracjiPrzeszły
postać
autor

Cornelia „Charly” Hayes
dina denoire
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
8 maja 2005, Nowy Jork (USA)
zaimki
ona, jej
zawód
przyszła Pani fotograf?
miejsce pracy
szuka pracy
orientacja
heteroseksualna
dzielnica mieszkalna
greektown
pobyt w toronto
2 dni
umiejętności
dobrze odnajduje się w kontaktach międzyludzkich, potrafi szybko ocenić sytuację i intencje innych osób
posiada wysokie umiejętności autoprezentacji, wie jak zachować się w różnych środowiskach społecznych
zna zasady etykiety i swobodnie porusza się w elitarnych kręgach
zna język francuski na poziomie podstawowym
posiada prawo jazdy kategorii B
dobrze prowadzi samochód (zarówno manualny, jak i automatyczny)
posiada wyczucie estetyki i kompozycji w fotografii
potrafi szybko odnaleźć się w dużym mieście i nowym otoczeniu
dobrze radzi sobie w sytuacjach stresowych i potrafi improwizować
nie potrafi gotować — ogranicza się do najprostszych, podstawowych rzeczy
słabości
impulsywność — często działa zanim pomyśli, co prowadzi ją w sytuacje, z których trudno się wycofać
brak umiejętności gotowania i codziennej „dorosłej rutyny” — wychowana w luksusie, nie do końca odnajduje się w zwykłych obowiązkach
trudność w proszeniu o pomoc — woli radzić sobie sama, nawet jeśli sytuacja ją przerasta
nieufność w relacjach emocjonalnych — długo trzyma dystans, bo boi się utraty kontroli
skłonność do ryzyka — ciekawość często wygrywa u niej z rozsądkiem
zbytnia szczerość, gdy w grę wchodzą emocje — potrafi powiedzieć coś, czego później żałuje
przywiązanie do przeszłości (rodzice / zdjęcia / pamiątki) — nie potrafi łatwo odciąć się od tego, co straciła
Cornelia Hayes, znana większości jako Charly, przyszła na świat w Nowym Jorku, w rodzinie, która od pokoleń poruszała się swobodnie pomiędzy światem sztuki, finansów i wpływów. Nazwisko Hayes otwierało drzwi, zanim jeszcze ktokolwiek zdążył zapukać — cicho, pewnie, bez potrzeby wyjaśnień. Jej matka była cenioną artystką, kobietą o niezwykłej wrażliwości i równie nieuchwytnej naturze, której prace trafiały do galerii szybciej, niż zdążyły zostać w pełni zrozumiane. Ojciec natomiast był biznesmenem — chłodnym, precyzyjnym, zawsze kilka kroków przed rozmówcą; człowiekiem, który nie potrzebował podnosić głosu, by zostać wysłuchanym.
W ich domu nigdy nie brakowało rzeczy materialnych. Brakowało czegoś znacznie trudniejszego do nazwania. Charly dorastała w przestrzeniach, które były jednocześnie perfekcyjne i puste. W apartamentach z widokiem na miasto, które nigdy nie zasypia, i w prywatnych szkołach, gdzie nazwisko często znaczyło więcej niż talent. Od najmłodszych lat nauczyła się, że w jej świecie najbezpieczniej jest mówić mniej, niż się wie, a jeszcze bezpieczniej — nie mówić nic, jeśli nie trzeba. Szybko wypracowała w sobie pewien rodzaj maski: spokojnej pewności siebie, która pozwalała jej przetrwać rozmowy pełne uprzejmych ocen i ukrytych oczekiwań.
Jednocześnie nigdy nie była osobą, którą dało się łatwo uciszyć. Wystarczyło jednak spojrzeć bliżej, by zauważyć, że jej pewność siebie ma w sobie coś ostrego — sposób mówienia, który nie zostawia miejsca na protekcjonalność, krótkie odpowiedzi, czasem zbyt szczere, jakby nie miała cierpliwości do udawania. Charly nie znosiła, kiedy ktoś próbował ją poprawiać, prowadzić za rękę albo traktować jak część dobrze ułożonego planu. Reagowała wtedy natychmiast, czasem słowem, czasem ciszą, która potrafiła być bardziej wymowna niż kłótnia.
Jedyną rzeczą, która wymykała się temu uporządkowanemu światu, był aparat. Fotografia zaczęła się niewinnie — jako kolejna „bezpieczna pasja” córki artystki. Z czasem jednak stała się czymś więcej. Sposobem patrzenia na rzeczywistość, którego nikt jej nie narzucał. Zamiast uczestniczyć w świecie, zaczęła go rejestrować — w detalach, spojrzeniach, fragmentach, które inni ignorowali. To właśnie wtedy pojawiła się w niej ta druga cecha, mniej widoczna dla otoczenia: nieustanna ciekawość świata, która często brała górę nad rozsądkiem. Przez to Charly bardzo łatwo pakowała się w sytuacje, których lepiej byłoby unikać. Nie dlatego, że nie dostrzegała ryzyka — raczej dlatego, że zbyt często wygrywała w niej potrzeba sprawdzenia, co będzie dalej. Impulsywność stała się jej sposobem reagowania na rzeczywistość, która od zawsze była dla niej zbyt uporządkowana. W końcu aparat przestał być dodatkiem, lecz stał się częścią niej.
Wszystko skończyło się nagle. Katastrofa lotnicza odebrała jej rodziców bez ostrzeżenia. Nie było pożegnań ani ostatnich rozmów. Był tylko brak, który wypełnił wszystkie miejsca, które wcześniej zajmowali. W ten sposób Charly, mając niecałe 21 lat, stała się spadkobierczynią nazwiska, majątku i historii, której nigdy nie zdążyła w pełni poznać. Wtedy też pojawił się jej stryj.
Formalności przebiegły zbyt sprawnie, by nie budziły wątpliwości. Dokumenty, które miały zabezpieczać jej przyszłość, zaczęły wyglądać inaczej — jakby ktoś świadomie przesunął granice tego, co należało do niej. Testament został sfałszowany. Nikt nie powiedział tego wprost, ale ślady były zbyt wyraźne, by je ignorować. Stryj przejął majątek, nazwisko i wszystko, co miało realną wartość. Jej zostawił jedynie niewielkie mieszkanie w Toronto oraz dwa obrazy jej matki — nie te najbardziej znane, ale te najbardziej osobiste. Reszta została zamknięta. I właśnie tam zaczęła się historia dziewczyny.
Ciekawostki
Zawsze nosi przy sobie aparat analogowy, mimo że ma też telefon i sprzęt cyfrowy — twierdzi, że „zdjęcia z telefonu nie mają duszy”.
W dzieciństwie uczęszczała do prywatnej szkoły w Nowy Jork, gdzie była znana bardziej z ciętego języka niż wyników w nauce.
Ma irytujący nawyk poprawiania ludzi, kiedy mówią coś nieprecyzyjnie — nawet jeśli dotyczy to zupełnych drobiazgów.
Nie lubi, kiedy ktoś dotyka jej aparatu. Reaguje wtedy szybciej, niż sama się spodziewa.
Zdarza jej się znikać na kilka godzin bez słowa — najczęściej wtedy, gdy coś ją zbyt mocno przytłoczy lub zaciekawi.
Zna się na sztuce lepiej, niż sama przyznaje — wynika to z dorastania przy matce-artystce, choć rzadko się tym chwali.
Ma bardzo słabą tolerancję na „uprzejme kłamstwa” — woli gorzką prawdę niż ładnie podaną wersję wydarzeń.
Wbrew pozorom nie lubi luksusu, mimo że w nim dorastała. Często wybiera proste rzeczy, bo „nie mają drugiego dna”.
Jej ulubiona pora dnia to późny wieczór lub noc — wtedy miasto wydaje jej się bardziej szczere.
Nigdy nie przyznałaby tego na głos, ale lubi, kiedy ktoś jest wobec niej równie bezpośredni jak ona sama.
Zawsze pamięta detale rozmów, które inni uznają za nieistotne — gesty, spojrzenia, urwane zdania.
Ma tendencję do pakowania się w sytuacje „na granicy”, bo ciekawość często wygrywa u niej z ostrożnością.
zgoda na powielanie imienia
tak
zgoda na powielanie pseudonimu
tak
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
tak
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
nie
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
wanilia
20 y/o
For good luck!
174 cm
workin' nine to five Szukam
Awatar użytkownika
Don’t mistake my silence for weakness
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjiTrzecioosobowy
czas narracjiPrzeszły
postać
autor

Karta jest do sprawdzenia i uprzejmie proszę o zmianę nicku w damskiej odmianie na Charly Hayes ponieważ Charlie jest zajęte ☺️
Maple Hearts
wanilia
ODPOWIEDZ

Wróć do „w budowie”