ODPOWIEDZ
32 y/o
Mark your calendar for Canada Day
197 cm
robi dyplom pomiędzy pracami
Awatar użytkownika
come as you are
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkija?
typ narracjitrzecia osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Czekając na nich grzecznie przed barem, bawił się opatrunkiem na swoim zszytym palcu, opierając plecami o ścianę niedaleko wejścia. Po części domyślał się, że zamieszanie w jego głowie wynika z przymusowej przerwy od fizycznej aktywności, dopóki nie pozbędzie się szwów. Po części dlatego, że nadal czekał na odpowiedź ze szkoły, do której aplikował, po porzuceniu wieloletniej kariery kucharskiej i.. Zamiast marudzić, powinien być wdzięczny, że mógł sobie na to pozwolić, prawda? Lata pracoholizmu na coś się przydały i nie musiał się pożyczać, by być w stanie zapłacić za dyplom. Z kwestią utrzymania się przez czas trwania szkoły dogadał się z własną matką, bardziej bezproblemowo, niż się tego spodziewał.
Spotkania towarzyskie naprawdę nie były czymś, w czym się odnajdował. Podobno był całkiem niezły w rozmawianiu z ludźmi? Generalnie lubiany z tego co wiedział, uchodził za otwartego, szczerego do bólu, faceta z którym można było rozmawiać o wszystkim.. Mógł się z tym zgodzić, bo nawet jeśli to była tylko maska, którą zakładał, to wciąż część jego osobowości, prawda? Nawet jeśli należała do takich, które musiał sobie później trochę odchorować. To konkretne spotkanie było cholernie ważne, a nerwy, które czuł, mieszały się z odrobiną ekscytacji. Cieszył się, bo dziewczyna, którą się interesował chciała, by poznał jej najlepszego przyjaciela, co, w jego mniemaniu, znaczyło, że może rzeczywiście brała pod uwagę ich jako możliwość. Cool! Bardzo cool. Z drugiej strony wiedział, że jeśli ten najlepszy przyjaciel go nie polubi, to nawet nie było o czym gadać z dalszymi próbami stworzenia czegoś nowego i o tym też wiedział. Gdybanie jeszcze nigdy nie wyszło mu na dobre, ale to nie tak, że w pełni panował nad swoimi myślami, okay? Zależało mu. Myślał zbyt wiele. Przez głupi palec za mało się ruszał.
...bogowie, był prawie pewny, że przyjaciel August - Alex - będzie tak samo żywy, jak ona. Wiedział też o historii między nimi, wszystko to, co Winters powiedziała mu w ramach ich top secret rozmów. Naprawdę był odrobinę zazdrosny, o faceta, którego nawet jeszcze nie znał? Nie miał ani powodu, ani prawa do tego, żeby być zazdrosnym; nie byli rzeczą z August, nawet jeśli wymienili ze sobą kilka miłych pocałunków. Ale. Ważna osoba w jej życiu i były kochanek, pierwsza miłość, w dodatku zabawny jak ona, bez ciężkiego charakteru i despresso espresso prosto z zimnej, północnej Europy? Yeah no.
Get a grip, Matheo.


Alex
sweetness
LemonSpice
none
ODPOWIEDZ

Wróć do „SPIN”