ODPOWIEDZ
20 y/o
For good luck!
169 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
ctrl + shift + c
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona | jej
typ narracjiteraźniejszy
czas narracji1 os
postać
autor

Nic wielkiego nie miałam w planie dzisiaj zrobić. Oprócz bawienia się dalej w modelowanie i składanie robota, nic lepszego nie miałam do roboty. Całą noc grałam w jakieś gry, które podali mi moi znajomi. Na początku było fajnie. Kupiłam i grało się dość przyjemnie, ale dopiero potem pojawił się problem. Wszystko zaczęło psuć. Serwer, komuś innemu internet i tyle było ze wspólnego grania. Nie mając co robić, posłucham muzyki i na sam koniec pograłam w jakąś luźniejszą grę solo. Nie było już takiej adrenaliny jak na początku, ale wystarczyło na sam fakt, że nie spałam. Przez co dosłownie dziesięć minut temu wstałam. Co do godziny nie będę się za mocno chwalić, normalne osoby o tej godzinie kończą pracę lub idą robić jakieś zakupy. A ja wstaję i próbuję jakoś się ogarnąć życiowo.
Udało mi się przebrać w jakiś dres, a włosy spiąć w koka. Nie spodziewam się tutaj nikogo, a Nick pewnie już dawno gdzieś poszedł. Zazwyczaj o takich godzinach nasze mieszkanie jest puste. Szurając puchowymi kapciami, skierowałam się w stronę kuchni. Naprawdę potrzebuję nawet głupiej kawy do życia. Nastawiłam program na kawę z dużą ilością mleka i oparłam się na blat. Zazwyczaj nie jestem tak zmęczona jak zarywam nocki. Tylko teraz jakaś dziwna akcja się odwaliła i ledwo żyję. Dobrze, że uczelnię mam dopiero za dwa dni. Pewnie dzisiaj bym się tam nie pojawiła, a tym bardziej, logicznie myślała. Bardziej byłby to niebieskie migdały, które gdzieś tam w głowie dalej mam. Ewentualnie gra, która też wciąż siedzi w mojej głowie i nie daje mi spokoju.
Już miałam się napić swojej kawy, aby się rozbudzić. Jednak dźwięk dzwonka do drzwi zmienił moje plany. Na początku udawałam, że nikogo nie ma w mieszkaniu. Zazwyczaj to działa jak nie chcę się z nikim widzieć. Wywróciłam oczami i skierowałam się do drzwi. Szłam bardzo wolno, przecież nie będę biegła w puchowych kapciach. Nie zaprosiłam nikogo, a w planie jedynie miałam dzisiaj leżenie i oglądanie jakiegoś serialu do późna. Otworzyłam drzwi, widząc chłopaka chyba w naszym wieku. Czyżby przyszedł do brata? Najpewniej tak..
— Nick'a nie ma w domu jak chcesz poczekaj w salonie. Rozgość się.

Reeve LeBlanc
ODPOWIEDZ

Wróć do „#19”