
Lata szkolne były dla niego czasem totalnego ignorowania obowiązków. Edukację traktował z lekceważeniem, co doprowadziło do tego, że ledwo ukończył liceum. Zaraz po zakończeniu szkoły rodzina podjęła decyzję o opuszczeniu Kanady i przeprowadzce na Florydę, podczas gdy Jason pozostał w Kanadzie. Po siedmiu latach rodzina wróciła do kraju w związku z kolejnym awansem ojca. Rodzice kupili nowe, większe mieszkanie, w którym oczekiwali, że Stellan zamieszka razem z nimi, podczas gdy jego dotychczasowe mieszkanie – miejsce, które uważał za swoje – zostało przez Jasona sprzedane obcym ludziom i nie zostawił do siebie żadnego namiaru, po tym jak zerwał z rodziną kontakty. Wtedy po raz pierwszy napotkał twardy opór – rodzice postawili mu ultimatum: albo zdobędzie zawód, albo podejmie stałą pracę.
Nie zamierzał jednak podporządkować się ich zasadom. Zamiast uczyć się czy pracować w "uczciwy" sposób, Stellan zaczął jeździć taksówką, co dawało mu idealną przykrywkę do poznawania nocnego życia miasta. Szybko wciągnął się w dilerkę, traktując to nie tylko jako źródło gotówki, ale przede wszystkim jako sposób na pokazanie rodzicom, że poradzi sobie bez ich domu. Gdy tylko uzbierał wystarczająco dużo pieniędzy, wynajął własne mieszkanie, definitywnie odcinając się od rodziny. Jednak wtedy zaczął też ćpać i wszystko zaczęło się walić – najpierw wyrzucono go z pracy, a potem stracił mieszkanie.
Obecnie przenosi się z miejsca na miejsce, nocując w kartonowych pudłach i przypadkowych kryjówkach. Każdy dzień to walka o kolejną działkę narkotyku i odrobinę jedzenia, co zmusza go do kradzieży. W zimne noce staje się włamywaczem, wdzierając się do cudzych domów tylko po to, by przetrwać do rana. Z dawnego "złotego chłopca", dla którego świat stał otworem, nie zostało prawie nic poza nałogiem i potrzebą przetrwania kolejnego dnia. Co najważniejsze, Stellan za wszelką cenę ukrywa przed rodziną swój obecny stan. Nie chce zawieść rodziców, a przede wszystkim – nie chce dać Jasonowi satysfakcji, że to jednak on okazał się tym lepszym i bardziej zaradnym bratem, któremu w życiu się powiodło.
- papieros to jego stały element, pali jednego za drugim, bez względu na wszystko
- nie musi szukać problemów, bo one zawsze znajdują go same
- ma dość specyficzne podejście do życia i własne zasady, przez co regularnie ściera się z każdym, kto próbuje mu narzucić swoje zdanie
- na ulicy żywi dziwną sympatię do jednego bezdomnego psa, którego nazwał "Jason" i traktuje go jak brata – dzieli się z nim jedzeniem kiedy tylko może i wygaduje się mu, gdy nikt nie słyszy
- zbiera plastikowe sztućce, cukier w saszetkach i serwetki z fast-foodów
- policjanci, strażnicy miejscy czy pracownicy socjalni to dla niego wrogowie numer jeden, każda próba pomocy z ich strony wywołuje u niego atak agresji – traktuje to jako litość, której nie znosi
