25 y/o
MAŁA LADY PANK
175 cm
twórczyni komiksów
Awatar użytkownika
Don't call your mother - don't call your priest
Don't call your doctor - call the police
You bring the razor blade - I'll bring the speed
Take off your coat - it's gonna be a long night
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Fakt, że nie miała ochoty ciągnąć tego tematu, przyjęła z nutą ulgi. Tłumaczenie się z tej kwestii ostatecznie mogłoby się zrobić nieco niezręczne, a nie chciała zaplątać się we własnych zeznaniach i dać jej przypadkiem paliwa do kpienia z niej na potęgę. Robiła to tak czy siak, więc po prostu nie potrzebowała dodatkowej pomocy, a na pewno nie w tym momencie. Nie musiała przecież dawać jej ostrej amunicji na samą siebie. Jeżeli Prescott uzna, że ma jej za mało, to pewnie zacznie zmyślać, byle tylko móc jej dopiec. Już jej się przecież zdarzało!
Okropne rzeczy? Na pewno bym ich tak nie nazwał. Nie zakładałem też, że jesteś choć trochę zła, ale może to kwestia mojej dobrej woli?Jego donośny śmiech rozległ się w całej sali, zwracając uwagę nastolatki, która rysowała gejszę. Nie uznała jednak tego napadu radości za zbyt interesujący, bo szybko wróciła do swojego rysunku. Cross nawet na ten dźwięk nie drgnęła, bo przecież była przyzwyczajona do jego brzmienia.
Ależ skąd. No spójrz na tego, totalne beztalencie.Gestem wskazał na chłopaka w opasce z Naruto, który westchnął ciężko, zgadzając się z opinią instruktora. Caspar jednak zaśmiał się ponownie i pokręcił głową.
Żartuję, żartuję. Należysz do tych pechowców, którzy muszą po prostu włożyć więcej pracy w rysunek, ale nie jesteś jakimś wyjątkiem, któremu nigdy nic się nie udazapewnił, uśmiechając się ciepło. Cross, słysząc to, uniosła wysoko brwi, totalnie zaskoczona tą recenzją. Jej zdaniem nie było zbyt wielkich nadziei dla tego młodzika i wmawianie mu takich głupot może mu co najwyżej zaszkodzić. Nie miała zamiaru się jednak o to w tym momencie kłócić. Formalnie rzecz biorąc to nie ona była tutaj w roli nauczycielki.
Pokiwał entuzjastycznie głową na pomysł zrekompensowania rysowniczce nieprzyjścia na rozdawanie autografów. Na pewno miał w głowie perfekcyjne pomysły, które sprawią, że River przestanie czuć niedoceniona. Chociaż chwila, czy ona w ogóle potrafiła dopuścić do siebie taką myśl? To akurat było wątpliwe. Kto wie, czy nie będzie musiał się jakoś bardziej postarać, żeby załagodzić dodatkowe emocje, które zaczynały się w niej rodzić? Rysowniczka prychnęła pogardliwie, przysłuchując się, jak ta dwójka trajkocze ze sobą w tak radosny sposób, jakiego żadna ustawa nie przewiduje. Tego to już na pewno nikt by nie narysował. Cała wymiana zdań brzmiała tak miło, że aż ją mdliło. Dobrze, że naturalnie była dość blada, bo pewnie zaczęłaby teraz wyglądać jak wyjątkowo blisko do śmierci. Caspar kompletnie nie przejął się jej reakcją.
Serio w piątek trzynastego? A jakiego miesiąca?dopytał wyraźnie zainteresowany odpowiedzią. Przysunął nawet krzesło nieco bliżej stolika, przy którym siedziała Ruelle. Niespecjalnie przejmował się dawaniem jej jakichkolwiek uwag względem rysunku, chyba za bardzo wkręcił się w rozmowę.
— Jak usłyszę chociaż jedno zdanie zakończone słowami "jak typowa panna", to zrobię ci krzywdę — rzuciła spokojnym tonem Cross, zanim nawet Rue zdążyła wziąc oddech, by mu cokolwiek wyjaśnić. River nie odrywała wzroku od pracy nastolatki, nad którą stanęła i która była tym faktem wyraźnie zestresowana. Cross miała bardzo dobrą pamięć do kompletnie nieistotnych szczegółów, ale może tym razem po prostu palnęła pierwszy znak, jaki przyszedł jej do głowy i trafiła przypadkiem? A kto ją tam wie. Blondyn tylko machnął na nią ręką, niezrażony groźbami, wciąż oczekując odpowiedzi od tanatopraktorki.
Rysowniczka wydała z siebie kolejny trudny do zidentyfikowania dźwięk. Mógł to być po prostu pomruk niezadowolenia, ale czy wywołały go słowa jej towarzyszki czy raczej błąd, który zrobiła na kartce nastolatka? Nachyliła się nad dziewczyną i zaczęła tłumaczyć jej coś w kwestii rysunku. Może jednak chodziło o zwykły zawód tą amatorska sztuką? Czemu miałaby się aż tak przejmować kłamliwymi oskarżeniami słowami Ruelle?
No dobra, to od czego by tu zacząć? Pewnie zdążyłaś już zauważyć, że laska zapomni o tym, że trzeba jeść i spać, ale dokładnie zapamięta każde twoje zawahanie, żeby ci nim potem cisnąć w twarz zaczął opowiadać spokojnym tonem. River nie miała żadnego powodu, by się w tym momencie wtrącić, bo przecież miał całkowitą rację. No i była zbyt zajęta tłumaczeniem nastolatce, że zły gust nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla braku talentu.
Dwa lata temu na podobnym konwencie prawie pobiła się z facetem, który na panelu zapytał, po co wpychać feminizm do popkultury, skoro żyjemy na cywilizowanej półkuli. Nie, czekaj. Miało być coś kompromitującego, a tu ją w sumie rozumiem. Znów podrapał się po brodzie, szukając w pamięci faktów, które mogłyby postawić Cross w nieco innym świetle niż to, z którym Prescott zdążyła się już na pewno zapoznać.
Jest jak ten typowy stary, przy którym raz pochwalisz arbuza i potem ci nim zasypie cały dom. Nie lubi, jak przeszkadza się jej w pracy, bo nie zawsze potrafi wrócić do tej samej myśli tak po prostu, jeśli nie jest ona wwiercona w środek jej mózgu. Nie potrafi odmawiać Georgii i za bardzo bierze do serca zdanie Min-Ju. I jak widać jest absolutnie tragiczną nauczycielką.Obrócił się, by spojrzeć na młodą dziewczynę, która wcześniej zajmowała się rysowaniem Jezusa. Przez ten cały wywód rozmawiała Cross, a teraz pakowała swoje rzeczy do plecaka, by ostatecznie wyjść z sali szybkim krokiem. Rysowniczka rozłożyła bezradnie ręce.
— Kłamiesz — odpowiedziała tylko, nie dookreślając, który z faktów miała na myśli. Może każde słowo, na jakie się zdecydował? Nie no, raczej nie. Przecież aż takich bzdur nie mógł wygadywać.
I jest kompletnie odklejona od rzeczywistości, ale to już pewnie też zauważyłaś. Wystarczy, czy masz jeszcze jakieś konkretne pytanie? Caspar wyszczerzył się do Prescott, zastygając w oczekiwaniu, co konkretnie mogłoby ją ciekawić.

Ruelle I. Prescott
Werka
ODPOWIEDZ

Wróć do „⋆ Dzielnica Mieszkalna”