ODPOWIEDZ
22 y/o
For good luck!
156 cm
basistka i wokalistka w zespole The P!x3ls
Awatar użytkownika
Love me till I get it wrong
Now I only feel alive
When you're looking at me
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Nora potrzebowała towarzystwa prawie dwadzieścia cztery godziny na dobę.
Kochała poznawać nowych ludzi, a jeszcze bardziej kochała poznawać nowe, ładne dziewczyny, z którymi mogła gadać, imprezować i bawić się, ile tylko chciała. Ten group chat spadł jej jak grom z jasnego nieba, bo po całym tygodniu siedzenia w studiu nagraniowym lub spędzania czasu z przyjaciółmi z zespołu, potrzebowała przerwy. Szczególnie, że jej team składał się z samych mężczyzn, od których zaczynała boleć ją głowa. To dlatego, że spędzała z nim za dużo czasu; prosta sprawa! Poza tym od paru dni ciągle myślała o tym jednym muzyku — o ich ostatnim spotkaniu i o parunastu wymienionych wiadomościach. Nigdy nie zachowywała się jak typowa, zakochana dziewucha, a jednak nie potrafiła wyrzucić jego obrazu sprzed swoich oczu. Potrzebowała przerwy i nabrać trochę rozsądku, no i udawanego dystansu, bo przecież nie pchała się ślepo w jakieś zażyłe relacje.
Basistka dotarła na miejsce pierwsza. Znalazła jakieś wygodne, odpowiednie miejsce i wrzuciła dziewczynom lokalizację, aby mogły ją bez problemu znaleźć. Miała nadzieję, że w rzeczywistości też złapią taką chemię jak przez wiadomości. Naprawdę liczyła na to, że w końcu znajdzie jakieś koleżanki, które nie będą próbowały zbliżyć się do niej ze względu na jej znajomości lub inne ewentualne korzyści.
Trzymała w dłoni butelkę słodkiego szampana, który aż kusił, żeby go otworzyć, ale stwierdziła, że będzie cierpliwa. Nora rozglądała się, próbując wyłapać którąś znajomą twarz z grupy i dopiero po chwili, mrużąc przy tym oczy jak kret, wyłapała jakąś rudą czuprynę. — Błagam powiedz mi, że nazywasz się Eleanor, bo jak jestem zbyt długo sama, to mam lęk separacyjny — zażartowała, śledząc wzrokiem niedawno poznaną dziewczynę. — Miło mi cię poznać — powiedziała wesoło, podnosząc się, żeby przytulić Eleanor w ramach powitania. — To jest najfajniejsza rzecz, jaką robię od tygodni. — Nora uśmiechnęła się szeroko, wyciągając ręce w górę, żeby rozprostować kości. Już nie zamierzała siadać, chcąc powitać resztę, która pewnie niebawem dołączy.

vita
eleanor
Blair
Cassandra
Cora
ODPOWIEDZ

Wróć do „Port Union Waterfront Park”