
— Chociaż urodził się w USA, czuje się połączony z kulturą Korei. Wszystko za sprawą pochodzącej stamtąd matki, która wyjechała do Ameryki w poszukiwaniu sukcesu. Początkowo planowała wrócić w rodzinne strony, ale ostatecznie została tutaj. Po założeniu rodziny wzięła za punkt honoru nauczenie syna szacunku względem swoich korzeni. Kaiden jest co prawda bardziej amerykaninem niż koreańczykiem, ale potrafi płynnie mówić w obu językach i (od czasu do czasu) stara się dbać o kultywowanie tradycji, które ciągną się od strony jego rodzicielki.
— W dzieciństwie kilka razy pojawił się na dużym ekranie, ale dość szybko stało się jasne, że nie jest to coś dla niego. Przed kamerą czuł się niekomfortowo, mocno wzbraniał się przed kontynuowaniem tej kariery. Pokochał za to taniec. Jego matka była jego pierwszą nauczycielką, a po niej pojawił się szereg innych, uznanych światowo artystów, którzy kontynuowali szlifowanie jego zdolności. Już od początku wykazywał ogromny, naturalny talent i wróżono mu wielką przyszłość. Opiekunowie wielokrotnie próbowali pchać go w stronę turniejów i konkursów. Skończyło się to jednak podobnie co jego kariera aktorska. Wypełnione trybuny, reflektory i jury wprowadzali go w ogormny stres, z którym nie był w stanie sobie poradzić.
— Większość życia spędził w rodzinnych stronach, chociaż nigdy nie czuł się w nim w pełni komfortowo. Zawsze głośne i rozświetlone Los Angeles nie zgrywało się zbyt dobrze z jego cichą, wycofaną naturą. Nie mając szkolnych kolegów (bo uczono go w domu), rzadko kiedy wychodził z domu. W przełamaniu się pomógł mu właśnie taniec. Jeden z nauczycieli, Mr. Bentley, zachęcił do tego, żeby zaczął uczęszczać do lokalnej szkoły tańca. To tam poznał pierwszych ludzi, którzy potem mógł nazwać znajomymi. Otworzył się tez nieco na samo miasto. Zaczepił się o lokalny teatr, gdzie został choreografem. Nie chciał pokazywać się na scenie, ale tworzenie artystycznych kompozycji dawało mu sporą satysfakcję.
— W ostatnich latach jego ojciec cierpi na kryzys twórczy, nie potrafiąc napisać nowego scenariusza. Wpłynęło to na sytuację finansową rodziny. Matka otrzymała intratną ofertę pracy w Toronto, z której po dłuższych namysłach postanowiła skorzystać. Zabrała ze sobą Kaidena, który pomimo oczywistej niepewności zdecydował się pojechać. Kierowała się tutaj troską. Widziała, że jej syn męczy się w LA i liczyła, że nowe miejsce pomoże mu zaczerpnąć oddechu.
— Jako nastolatek zafascynował się malarstwem. Od zawsze bawił się w szkice, ale nigdy nie brał tego na poważnie. Dopiero za namową ojca zdecydował się pojść na kurs, który wzniecił w nim pasję do tego stylu ekspresji samego siebie. Wciąż się uczy i dotychczasowe prace traktuje jako nieudolne rysunki, chociaż wykazuje do tego dość spory talent. Najbardziej podoba mu się sztuka klasyczna, chociaż stara się być otwarty na inne opcje.
— Od kilku miesięcy ma problemy ze snem. Zmiana otoczenia oraz miejsca zamieszkania odbiły się na nim dość mocno. Od kilku tygodni chodzi z podkrążonymi oczami, nieco odklejony od otaczającego go świata. O ironio jest to niejako pomocne z jego poczuciem alienacji.
— Lubi gotować, w szczególności dla kogoś. Budzi to jednak pewne problemy, bowiem rzadko kiedy kogoś gości, w szczególności ostatnimi czasy. W Toronto nie znalazł jeszcze żadnych znajomych, chociaż liczy, że uda mu się to zmienić.
— Lubi zwierzęta. Chciałby mieć kota, ale martwi się, czy podobała obowiązkom, które idą wraz z posiadaniem takiego peta.
