ODPOWIEDZ
33 y/o
Mark your calendar for Canada Day
170 cm
dyrektor finansowa w northex industries
Awatar użytkownika
skupiona na pracy służbistka w otwartym związku, któremu nie potrafi poświęcić dostatecznie dużo uwagi, aby działał jak należy
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Krótka chwila rozłąki zdołała sprawić, że Lacey zapragnęła mu to wynagrodzić. Sobie zresztą również, bo kiedy przez tych kilka dni upierała się, że ich znajomość nie może trwać, zdołała zwyczajnie się za nim s t ę s k n i ć.
Wiedziała, że tak nie powinno być, ale mimo to myśli o Sonny’m zaczęły towarzyszyć jej nawet w tak błahych momentach, jak codzienne zakupy. Choć pozwalała sobie na to niezwykle rzadko, kiedy wczoraj do miasta przyjechała jedna z jej dawnych koleżanek, Tadwell nie oponowała, kiedy dodatkowo wyszła z propozycją spotkania się dziś w porze lunchu.
Po raz pierwszy od dawna doszła do wniosku, że dobrze może jej zrobić wyrwanie się na chwilę z pracy.
Tam była ostatnio nieco zestresowana. Częściowo przez to, iż po tym, jak pozwoliła sobie na chwilę słabości, paranoicznie wręcz zaczęła wśród współpracowników doszukiwać się jakichś oznak tego, że mogliby wiedzieć o jej małym p r z e w i n i e n i u. Nie odnalazła jednak żadnego znaku nawet u swojej asystentki, co ostatecznie ją uspokoiło, ale i tak dziś na moment zdecydowała się wyrwać z pracy.
I tak trafiła na coś, co zdecydowała się kupić z myślą o nim, wyłącznie przez ułamek sekundy zastanawiając się nad tym, czy przypadkiem nie z w a r i o w a ł a.
Doszła jednak do wniosku, że nie. Mało tego, kiedy już umówiła się z Radwellem na wieczór, zdecydowała się zadbać o lepsze przygotowanie. Z dna szafy wyciągnęła mikroskopijnych rozmiarów walizkę, której prawie nigdy nie używała, a która teraz miała nie tylko dodać jej wiarygodności, ale też zwyczajnie się przydać. Spakowała tam bowiem wszystkie te rzeczy, których mogła potrzebować, spędzając noc w jego mieszkaniu.
Zrobiła porządny makijaż, ułożyła włosy, a później też wcisnęła się w strój, który kupiła. Nie było jednak mowy o wyjściu z domu w takim wydaniu, dlatego narzuciła na siebie jeszcze płaszcz, którego pozbyła się dopiero w zaparkowanym po drugiej stronie ulicy samochodzie. A choć przez myśl przemknęło jej to, że sąsiadom mogła generować dobry powód do plotek, nie zastanawiała się dwa razy, zanim wysiadła.
Chwyciła tę niewielką walizkę, wcisnęła na głowę czapkę, a później pomaszerowała prosto pod odpowiednie drzwi, przy których zaraz też wcisnęła dzwonek.
Największą ironią wydawało się to, że były to jej urodziny, a jednak to ona zamierzała zrobić komuś innemu p r e z e n t.

Sonny Radwell
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
26 y/o
Mark your calendar for Canada Day
181 cm
pracownik produkcji w northex industries
Awatar użytkownika
kombinator, który rzucił medycynę i odciął się od toksycznych rodziców, żeby odzyskać kontrolę nad swoim życiem
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Nie tylko Lacey, ponieważ Sonny również zdążył się stęsknić. Te kilka dni wystarczyło, żeby odezwała się w nim tęsknota za tym, co być może stracił na zawsze, a na czym nieplanowanie zaczęło mu zależeć. Nie spodziewał się, że relacja z Tadwell nabierze dla niego tak dużego znaczenia, ale okazało się, że dotarł do miejsca, w którym naprawdę trudno mu było wyobrazić sobie swoją codzienność bez n i e j.
Na szczęście to nie było konieczne, ponieważ brunetka wcale nie postawiła na nich kreski. A raczej zdecydowała się wycofać ze swojej wcześniejszej decyzji, co może choć trochę powinno go wkurzyć, ponieważ przez to wrzuciła go na emocjonalny rollercoaster, ale… nie potrafił mieć jej czegokolwiek za złe, więc zamiast szukać problemów tam, gdzie ich nie było, cieszył się tym, że ją odzyskał.
Nic dziwnego, że tak bardzo nie mógł doczekać się dzisiejszego spotkania. Ale kiedy z jej strony padła ta propozycja, uświadomił sobie, jak niewiele czasu zostało mu na dokończenie prezentu dla niej, bo tak, nie zapomniał o jej urodzinach. Choć nie musiał nic przygotowywać, przecież byli t y l k o kochankami, to jednak nie zdołał się przed tym powstrzymać. Chciał coś jej dać w tym specjalnym dniu, który postanowiła spędzić właśnie z nim, za sprawą czego Sonny poczuł się wyjątkowo.
Także tuż po pracy zaszył się w swoim pokoju, skupiony na tym, aby wyrobić się na czas. Poza tym, że musiał zająć się prezentem, musiał też ogarnąć się, co zostawił na ostatnią chwilę przez co ledwo zdąży na czas. Właśnie był zajęty zapinaniem koszuli, kiedy usłyszał dzwonek do drzwi. Nie czekał z ruszeniem w tamtym kierunku, po drodze sprawdzając, gdzie kręcili się jego współlokatorzy, którzy musieli być w swoich pokojach, ponieważ z nikim się nie minął w drodze do drzwi, za którymi spodziewał się zastać Lacey.
I nie pomylił się, choć i tak udało jej się go zaskoczyć, co mogła dostrzec w jego spojrzeniu. A to, że był pod wrażeniem widoków, które mu zaserwowała, mogła poznać po tym, jak rozchylił wargi, przyglądając się jej. I nie, nie był w stanie teraz oderwać od niej spojrzenia. – Och – w końcu wydusił z siebie, otrząsając się. – Nie wspominałaś, że gdzieś lecimy – po chwili złożył zdanie, nadal w nią wpatrzony, a na koniec przygryzł dolną wargę.
Jeśli chciała zrobić na nim piorunujące wrażenie i nakręcić go, to odniosła na tym polu sukces.

Lacey Tadwell
Edyta
unikam gier, które w ogóle nie rozwijają relacji, a także takich, w których pojawia się przemoc na tle seksualnym
33 y/o
Mark your calendar for Canada Day
170 cm
dyrektor finansowa w northex industries
Awatar użytkownika
skupiona na pracy służbistka w otwartym związku, któremu nie potrafi poświęcić dostatecznie dużo uwagi, aby działał jak należy
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

To, w jaki sposób reagowała na jego obecność w swoim życiu, niesamowicie ją zadziwiało. Powinno też zapalić w jej umyśle choć jedną czerwoną lampkę, jednak kiedy tak się działo, Lacey skutecznie to ignorowała.
Sonny bowiem sprawiał, że czuła się dobrze przede wszystkim ze samą sobą, a przecież w ciągu minionych lat zapomniała już prawie, jakie to było uczucie.
Oduczyła się też robić czegokolwiek dla siebie, włącznie ze świętowaniem urodzin, które w pewnym momencie stały się po prostu kolejnym dniem przepełnionym pracą. Odkąd wyrwała się z rodzinnego miasteczka, a później też doszła do wniosku, że wszelkie wyjścia ze znajomymi były głównie marnotrawstwem czasu, nie organizowała w ten dzień nic szczególnego. Od pewnego czasu nawet jej partner traktował jej urodziny tak, jakby nie istniały. Od święta zdarzało się, że smsem wysyłał jej życzenia.
Dziś jednak nawet na to się nie porwał, dzięki czemu Lacey nie miała wyrzutów sumienia na myśl o tym, że wieczorem nie zamierzała poświęcić mu uwagi. Taki sposób spędzenia własnych urodzin bynajmniej jej nie interesował.
Wybierając się do Sonny’ego też nie zamierzała robić wokół nich wielkiego halo. Prawdę powiedziawszy nie sądziła nawet, by blondyn mógł o nich pamiętać, dlatego sama nie zająknęła się nawet słowem. Zamiast tego skupiła się na tym, aby to jemu sprawić dziś przyjemność, co, jak wnosiła po jego minie, chyba nawet jej się udało.
Kiedy jej się przyglądał, oparła jedną dłoń na swoim boku, jakby w ten sposób jeszcze się przed nim eksponowała. — Pomyślałam, że zabiorę cię na wycieczkę do twojej sypialni — stwierdziła, drugą dłonią poprawiając własną czapkę.
Zrobiła kilka kroków do przodu, aby przekroczyć próg domu, a później zatrzymała się tuż przed Radwellem, żeby skraść mu leniwy pocałunek. — Widzę, że jesteś ubrany odpowiednio do tego, żeby zająć miejsce w biznes klasie — skomentowała, kiedy odsunęła się od niego wyłącznie na tyle, aby z niewielkiej odległości móc spojrzeć mu w oczy. Uśmiechnęła się przy okazji, a później zaczepnie poruszyła brwiami. — Zadowolony? — zapytała, wciąż nie odrywając od niego spojrzenia. Prawdę powiedziawszy nie musiał jej odpowiadać, a jednak i tak chciała to od niego usłyszeć.

Sonny Radwell
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
26 y/o
Mark your calendar for Canada Day
181 cm
pracownik produkcji w northex industries
Awatar użytkownika
kombinator, który rzucił medycynę i odciął się od toksycznych rodziców, żeby odzyskać kontrolę nad swoim życiem
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Sonny nie miał pojęcia o tym, jak bardzo wpłynął na jej codzienność. Wiedział za to, że chce być w niej obecny i pomóc jej w dobrej zabawie, samemu się przy tym dobrze bawiąc. Zdawał już sobie sprawę z tego, że zdarzało mu się odciągać ją od pracy, nawet dość często, ale nie czuł się winny, bo pomimo tego nadal radziła sobie w pracy świetnie i niczego przez niego nie zawaliła.
A zyskała za to czas dla siebie, który nauczyła się dobrze wykorzystywać, ponieważ nie było dnia, żeby we dwójkę się nudzili lub marnowali ten czas. Bardzo dobrze potrafili go wykorzystać i to nie tylko zaszywając się w sypialni, co poskutkowało tym, że Sonny przywiązał się do niej bardziej niż planował. Obudziły się w nim uczucia do niej, za sprawą których zaangażował się w tę znajomość i zapragnął sprawić, żeby Tadwell pod każdym względem była przy nim szczęśliwa i czuła się dostrzeżona, nawet jeśli teoretycznie to nie było jego rolą.
Także nie było mowy o tym, żeby zapomniał o jej urodzinach, do których już wcześniej zaczął się przygotowywać, planując dla niej prezent. Niestety, przez ostatnie kłopoty, które między nimi wystąpiły, zarzucił te plany, przez co później musiał zająć się realizacją ich w przyśpieszonym tempie. Ale na szczęście wyrobił się i dziś mógł zaskoczyć ją swoją niespodzianką, choć najpierw to Lacey udało się zaskoczyć Sonny’ego własną.
– Podoba mi się ten kierunek – przyznał, dalej będąc wpatrzonym w nią w obrazek. Wielu mężczyzn mogło tylko pofantazjować o takiej sytuacji, ale Radwell najwyraźniej miał tak wspaniała kochankę, że postanowiła pomóc mu w realizacji tej fantazji.
Nic dziwnego, że już odczuwał podniecenie, a ten pocałunek oraz to, jak pozostawała w swojej roli tylko je spotęgowało. – Nawet nie wiesz jak bardzo – zapewnił ją zgodnie z prawdą, ponieważ powiedzieć, że był teraz zadowolony, to jak nie powiedzieć nic. – Ale chyba będziesz musiała najpierw przeprowadzić kontrolę. Nie jestem pewny, czy jestem dobrze przygotowany do lotu – postanowił również wczuć się w tę scenkę bardziej, w końcu zamykając drzwi domu i kończąc show przed sąsiadami.
Wpatrzony jeszcze przed chwilą w oczy Lacey, postanowił teraz jeszcze raz omieść ją spojrzeniem, być może tym razem przyglądając się jej w jeszcze bardziej demonstracyjny sposób.

Lacey Tadwell
Edyta
unikam gier, które w ogóle nie rozwijają relacji, a także takich, w których pojawia się przemoc na tle seksualnym
33 y/o
Mark your calendar for Canada Day
170 cm
dyrektor finansowa w northex industries
Awatar użytkownika
skupiona na pracy służbistka w otwartym związku, któremu nie potrafi poświęcić dostatecznie dużo uwagi, aby działał jak należy
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Mógł nie być tego świadomy, a jednak trafił na nią w momencie, w którym była najbardziej b e z b r o n n a. Teoretycznie pewna siebie, tamtej nocy czuła się zwyczajnie odrzucona, ponieważ na krótko przed nią usłyszała ten irracjonalny pomysł o otwartym związku.
Początkowo towarzyszyła jej przez to wściekłość, ale dopiero później zrozumiała, jak mocno była przez to siebie niepewna.
Sonny natomiast od samego początku spoglądał na nią z pożądaniem. Widział w niej atrakcyjną, pewną siebie kobietę, którą przecież Tadwell zawsze pragnęła być. W którymś momencie musiał też chyba zacząć dostrzegać coś więcej, co ona zobaczyła później w jego oczach, wówczas jeszcze nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo w ten sposób ryzykowała.
Pozwoliła jednak, aby ten stan rzeczy rozwinął się, przez co ona całkowicie przepadła.
Teraz zresztą chciała odpłacać mu się za to, jak działała na nią jego bliskość. Pragnęła tworzyć sytuacje, w których on też czułby się równie szczęśliwy, jak ona. Chciała też po prostu go zaskakiwać, jednocześnie nie chcąc być zbyt oczywistą z tym, jak bardzo jej na nim zależało. Koniec końców łączył ich przecież tylko r o m a n s, więc jeśli chciała coś dla niego zrobić, właśnie w takich ramach powinna to utrzymać.
Skłamałaby zresztą, gdyby powiedziała, że nie lubiła też dostrzegać w jego oczach tego, co obecnie widziała.
Wykrzywiła usta w uśmiechu na krótko przed tym, jak zamknęła jego usta w pocałunku. Nie miała nic przeciwko temu, aby jeszcze tę grę przeciągnąć, bo przecież ostatecznie i tak planowała skorzystać z jego bliskości. Nie przyszła tu przecież po to, by zjeść z nim kolację, a później się poprzytulać. Nie na tym polegała ich relacja.
Mhm, odrobinę chyba nawet za dobrze — stwierdziła, nie odsuwając się od niego nawet na centymetr. W tamtym momencie zdecydowała się dobrać do jego paska, z którym całkiem szybko się rozprawiła. — Pas był zapięty za mocno — dodała, w zaczepny sposób poruszając przy tym brwiami.
Może powinna przejąć się tym, że prawdopodobnie nie byli w domu sami, ale to nie skłoniło jej, by trzymać się od niego na dystans. Dlaczego miałaby, skoro jego współlokatorzy i tak wiedzieli, co ich łączyło?

Sonny Radwell
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
26 y/o
Mark your calendar for Canada Day
181 cm
pracownik produkcji w northex industries
Awatar użytkownika
kombinator, który rzucił medycynę i odciął się od toksycznych rodziców, żeby odzyskać kontrolę nad swoim życiem
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Rzeczywiście nie zdawał sobie sprawy z tego, jak bardzo mógł jej pomóc, ponieważ wcale nie sprawiała wrażenia, jakby w którymś momencie zwątpiła w siebie i swoją wartość. Od samego początku ich znajomości biła od niej ogromna pewność siebie, a Sonny był pod jej wrażeniem, tym bardziej, że ta wcale nie była niczym niepoparta. Co prawda na początku na temat Lacey nie wiedział nic, ale po samym jej wyglądzie ocenił, że musiała już coś osiągnąć, co mu imponowało.
Z biegiem czasu przekonał się o tym, że wcale się co do niej nie pomylił. I co mógł powiedzieć? Kręciło go w niej nie tylko to, jak dobrze się dogadywali, jak lubił słuchać dźwięku jej głosy czy jak piękna była, ale też to, ile osiągnęła. Ale nie dlatego, że coś z tego powodu mogła mu dać. Po prostu było coś cholernie atrakcyjnego w kobietach sukcesu, co Radwell potrafił docenić. Najwyraźniej bardziej od jej niewydarzonego faceta, bo w przeciwieństwie do niego, Sonny nie chciałby dzielić się Lacey, ale niestety nie miał takiej opcji…
To było coś, czego żałował w ciszy, przy czym nie przestawał korzystać z tego, na co mógł liczyć. I co na razie mu wystarczało.
Tym bardziej, że Tadwell potrafiła zadbać o to, żeby poczuł się w y j ą t k o w o, a dziś poszło jej to wyśmienicie.
I na razie Sonny nie przejmował się tym, że mogliby zostać przyłapani przez jego współlokatorów, ponieważ wiedzieli o nich i na razie nie robili niczego złego. Byli całkiem grzeczni, dlatego już teraz, gdy jeszcze nie dotarli do jego pokoju, prowadził z brunetką tę grę i świetnie się przy tym bawił, za co odpowiadała sama Lacey.
– Racja… – rzucił, przyglądając się temu, jak rozprawiała się z jego paskiem, a gdy skończyła, kącik jego ust zauważalnie uniósł się wyżej. – Czyli teraz jesteśmy gotowi do drogi? – zapytał, układając dłonie na jej biodrach, aby w ten sposób powoli zacząć prowadzić ją w stronę swojego pokoju. Ale zamiast obserwować drogę, pochylił się nad Lacey. – A po drodze chętnie posłucham o ofercie na pokładzie – wyszeptał do jej ucha, którego płatek później przygryzł, drażniąc się z nią. Kiedy przyszła do niego w takim stroju, nie mogła spodziewać się niczego innego niż to, że Radwell będzie chciał w pierwszej kolejności się do niej dobrać. Reszta ich planów na dzisiejszy wieczór mogła przecież poczekać, bo nigdzie im się nie spieszyło.

Lacey Tadwell
Edyta
unikam gier, które w ogóle nie rozwijają relacji, a także takich, w których pojawia się przemoc na tle seksualnym
33 y/o
Mark your calendar for Canada Day
170 cm
dyrektor finansowa w northex industries
Awatar użytkownika
skupiona na pracy służbistka w otwartym związku, któremu nie potrafi poświęcić dostatecznie dużo uwagi, aby działał jak należy
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Już jako młoda dziewczyna była raczej skryta, dlatego obecnie także nie odsłaniała się przed nikim ze swoimi prawdziwymi uczuciami. Wolała trzymać je dla siebie, ponieważ dzięki temu nie ryzykowała, że niepotrzebnie się sparzy. Nie chciała, aby ludzie mieli świadomość tego, z jakimi mierzyła się słabościami, ponieważ wtedy nie mieli szansy, aby je przeciwko niej wykorzystać.
Starając się wspiąć na szczyt, niejednokrotnie przekonała się o tym, że pod tym względem niektórzy potrafią być b e z w z g l ę d n i.
Podobnie podchodziła zresztą do związków, w których nigdy nie można było nazwać jej wylewną. Nie okazywała uczuć publicznie, nie wyznawała głośno miłości, a pod wieloma względami można było uznać, że też słabo się angażowała. Nie była zatem wymarzoną partnerką, przez co nie powinna dziwić się, iż jej chłopak w końcu zapragnął poszukać czegoś innego. Jak można układać sobie życie z kimś, kto nie jest w stanie się temu poddać?
Nie powinna go za to winić, a jednak nie umiała też mu tego wybaczyć. Wycofała się, własną złość odreagowując właśnie podczas spotkań z Radwellem. Przynajmniej tak wyglądało to na początku, ponieważ niedługo później Lacey naprawdę się z a a n g a ż o w a ł a. I jakaś jej część chciała, aby widział to, jak bardzo był dla niej ważny, nawet jeżeli z tyłu głowy miała myśl o tym, że być może nie powinna mu tego pokazywać.
Wprowadziłabym jeszcze kilka poprawek — zakomunikowała, a chcąc dać mu do zrozumienia, co dokładnie miała na myśli, czym prędzej przemieściła dłonie na jeden z guzików jego koszuli. Sonny na szczęście ułatwił jej zadanie, nie zapinając ich wszystkich tak, jak teoretycznie należało.
A choć jakaś jej część miała ochotę rozprawić się z nimi od razu, nie zrobiła tego, błądząc dłońmi po jego klatce piersiowej, kiedy prowadził ją do swojej sypialni. Gdy usłyszała jego szept, jej usta wykrzywiły się w zaczepnym uśmiechu. — Och, mamy dziś w ofercie w s z y s t k o — stwierdziła, łapiąc z nim kontakt wzrokowy. — Miejsce z przodu, z tyłu… Spełniamy też specjalne zachcianki — przedstawiła mu możliwości, po czym zatrzasnęła za nimi drzwi jego sypialni. Wtedy też nie zwlekała dłużej z tym, aby przyciągnąć go bliżej za materiał koszuli i zachłannie wpić się w jego usta.

Sonny Radwell
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
26 y/o
Mark your calendar for Canada Day
181 cm
pracownik produkcji w northex industries
Awatar użytkownika
kombinator, który rzucił medycynę i odciął się od toksycznych rodziców, żeby odzyskać kontrolę nad swoim życiem
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Sonny był inny, nieco bardziej otwarty.
Choć to nie tak, że dla wszystkich był otwartą księgą, jeśli komuś zaufał, nie miał problemu z tym, aby przed tą osoba odsłonić się i pokazać czy powiedzieć jej, co czuł. I nie, wcale nie postrzegał tego tak, jakby w ten sposób ujawniał komuś swoje słabości czy dostarczał amunicji. Po prostu był szczery nie tylko ze sobą, ale też ze światem pragnąc, aby osoby, na których mu zależało, wiedziały, co czuł.
Ale przy Lacey hamował się. Nie dlatego, że jej nie zaufał. Już dawno przekonał się o tym, że mógł jej zaufać i prawdopodobnie się nie zawiedzie, choć ostatnio miała sytuacja, kiedy udało jej się go zranić. Rzecz w tym, że wiedział, iż nie wyrządzi mu celowo krzywdy. A nie otwierał się przed nią, ponieważ wiedział, że nie chciała, żeby to robił. Nie chciała znać jego uczuć, ponieważ w ogóle nie chciała, żeby się pojawiły. Dla niej to był romans i nim miał pozostać, dlatego Sonny się p i l n o w a ł. Nie był jednak tak skuteczny, jak by sobie tego życzył, w związku z czym były chwile, kiedy wszystko było po nim widać i wystarczyło, że Tadwell spojrzałaby z zainteresowaniem, żeby to dostrzec.
– Koniecznie będziemy musieli się nimi zająć. Wszystko musi być tak, jak należy – zgodził się, prędko domyślając się, do czego Lacey zmierzała. I chociaż on też nie miałby nic przeciwko temu, żeby czym prędzej rozprawiła się z jego koszulą, tym bardziej, jak poczuł na sobie jej dłonie, to jednak doszedł do wniosku, że lepiej będzie, jak w pierwszej kolejności trafią do jego pokoju, gdzie już będą mogli liczyć na pełną swobodę.
I ją wykorzystali na najlepsze sposoby. Kiedy tylko Lacey powiedziała mu, co miała w ofercie, Sonny zaśmiał się zadowolony, nie czekając długo z kontynuowaniem tej zabawy i wykorzystaniem w s z y s t k i c h możliwości zanim oboje opadli z sił w jego łóżku, gdzie Radwell obecnie starał się zapanować nad własnym oddechem, leżąc z Tadwell w swoich ramionach.
W pewnym momencie coś go jednak ruszyło i nagle musiał wychylić się z łóżka, aby sięgnąć po coś, co przygotował wcześniej. – Prawie zapomniałem – powiedział, wracając do poprzedniej pozycji, tym razem z prezentową torebką w ręce. I właśnie ją podał po chwili Lacey, którą w tym samym momencie pocałował w usta. – Wszystkiego najlepszego – powiedział, pamiętając o jej urodzinach. Z ich okazji przygotował dla niej dwie rzeczy, które znajdowały się w torebce. Jedną z nich był rysunek, będący odpowiedzią na jej żart z wycieczki do Ottawy – Sonny w końcu narysował jej portret, przy którym trochę się natrudził, bo rzadko rysował ludzi, ale był zadowolony z tego, co ostatecznie udało mu się stworzyć. A drugą była zapalniczka, do której przygotowania musiał nauczyć się nowej rzeczy, bo własnoręcznie wygrawerował na niej wzór liści, a na górze napis “boss”, nawiązujący do ich sytuacji, o której dowiedzieli się niedawno. Nie wyszło to idealnie, ale jak na pierwszą próbę, nie było też źle.

Lacey Tadwell
Edyta
unikam gier, które w ogóle nie rozwijają relacji, a także takich, w których pojawia się przemoc na tle seksualnym
33 y/o
Mark your calendar for Canada Day
170 cm
dyrektor finansowa w northex industries
Awatar użytkownika
skupiona na pracy służbistka w otwartym związku, któremu nie potrafi poświęcić dostatecznie dużo uwagi, aby działał jak należy
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Czyżby to oznaczało, że kompletnie do siebie nie pasowali?
Pragnęli najwyraźniej czegoś innego - on potencjalnej deklaracji, a ona pewności, że nic nie wymknie jej się spod kontroli. Nie chciała się angażować, ponieważ bała się, że w ten sposób tylko się sparzy. Obawiała się również, że gdyby pozwoliła na to, aby ich relacja stała się czymś poważniejszym, tylko by go skrzywdziła. Wiedziała przecież, że nie jest w stanie dać mu niczego, poza własnym zainteresowaniem.
Nie chciała też dać mu tego na poważnie, ponieważ przypuszczała, że to zrodzi o c z e k i w a n i a. Gdyby zgodziła się nazwać tę relację związkiem, później on mógłby zapragnąć kolejnego kroku, a Lacey przecież w ogóle nie brała tego pod uwagę. Nie chciała małżeństwa, dzieci, ani domu w dzielnicy, z której dojazd do pracy trwałby godzinami. Lubiła swoje życie takim, jakim było i nie chciała wprowadzać do niego niepotrzebnych zmian.
Miała więc świadomość tego, że prawdopodobnie powinien był poszukać szczęścia u boku kogoś innego. U kogoś, kto byłby w stanie zapewnić mu to wszystko. Była jednak cholerną egoistką, która nie była w stanie niczego mu zaoferować, ale jednocześnie chciała mieć go dla siebie.
T y l k o dla siebie.
Dlatego też trochę go r o z p i e s z c z a ł a, organizując tę dzisiejszą scenkę. Ta zresztą naprawdę im się przysłużyła, ponieważ Tadwell miała wrażenie, że to zbliżenie smakowało jeszcze lepiej, niż wszystkie poprzednie. Za jego sprawą skończyła naprawdę zadowolona.
Teraz ułożyła się wygodnie w jego pościeli, dając sobie chwilę na to, aby odzyskać energię. Nie mówiła nic, po prostu delektując się tym przyjemnym spokojem, jednak tylko do czasu, kiedy Sonny po coś się wychylił. Lacey wówczas zerknęła na niego z konsternacją, wspierając się przy tym na ramionach. Zaskoczył ją tym prezentem, a później też pocałunkiem, na który nie od razu zareagowała.
Nie zapomniała, jaki był dziś dzień, ale nie sądziła jednocześnie, że i on będzie o tym pamiętał.
A już na pewno nie spodziewała się tego, że coś dla niej przygotuje.
Wiesz, że nie musiałeś? — zapytała, kiedy prezent znajdował się już w jej rękach. — Ale dziękuję — dodała, nie chcąc, aby odebrał jej słowa tak, jakby wykonany przez niego gest był czymś niepożądanym. Wręcz przeciwnie, uznała go za naprawdę m i ł y, przez co już moment później usiadła na łóżku, aby móc zajrzeć do torebki. Pierwszym, co wpadło jej w dłonie, była zapalniczka. Już na sam jej widok uśmiechnęła się pod nosem, a kiedy przestudiowała ją uważniej i przesunęła kciukiem po grawerze, grymas ten jeszcze odrobinę się poszerzył.
To jednak nie umywało się do tego, co wpadło w jej ręce później. Nie potrafiła tego wyjaśnić, a jednak kiedy rozłożyła rysunek, po jej wnętrzu rozlało się przyjemne ciepło. Serce zabiło szybciej, a ona sama przez dłuższą chwilę wpatrywała się w kartkę. Dopiero po chwili zwinęła ją i wpakowała ponownie do torebki, aby móc odłożyć ją na bok.
Jesteś niesamowity, Radwell — skomentowała, kiedy nieznacznie pokręciła głową i zdecydowała się na niego spojrzeć. Nie zwlekała z wychyleniem się w jego stronę po to, aby czym prędzej skraść mu kolejny pocałunek, na swój sposób zachłanny, ale też i zwyczajnie czuły.
Przez niego ewidentnie zaczynała łamać zasady.

Sonny Radwell
Magda
unikam wątków nierozwijających relacji oraz opisów przemocy na tle seksualnym i przemocy nad zwierzętami
ODPOWIEDZ

Wróć do „#104”