ODPOWIEDZ
31 y/o
ZAANGAŻOWANA FOCZKA
169 cm
koordynatorka oprawy meczowej i wydarzeń Toronto Maple Leafs
Awatar użytkownika
Sunny, yesterday my life was filled with rain. Sunny, you smiled at me and really eased the pain.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Obrazek

𝟘𝟘𝟚
Lipiec i sierpień to idealne miesiące, by mieć odrobinę wolnego, a tak się składało, że w tym okresie wokół Maple Leaf niewiele się działo. Był to czas na odpoczynek, sezon hokejowy zamierał, a lód na Scotiabank Arena był roztapiany. Klub oczywiście żył swoim życiem, bo właśnie teraz był idealny czas na transfery i zmiany w zespole, których nawiasem mówiąc baaaardzo potrzebowali po tak fatalnym sezonie jaki mieli w tym roku. Ona jednak nie zajmowała się doborem zawodników, więc w ciągu tych dwóch miesięcy na palcach jednej ręki mogła zliczyć ile dni była w pracy. W końcu miała swój zasłużony urlop i czas na to, by spędzać całe dnie z córką bez urywających się telefonów i głowy pełnej planów przewidujących sportowe wydarzenia.
S p o k ó j.
Głównie to odczuwała, kiedy bawiła się z małą przy dawnym kamperze przerobionym na domek ogrodowy. Na chwilę zapomniała o wielkiej hokejowej hali, która potrafiła ją pochłonąć bez reszty. Niekiedy żałowała, że przez to poświęca zbyt mało czasu córce, ale z drugiej strony od dziecka była związana z tamtym miejscem i nie potrafiła zrezygnować z czegoś, co tak mocno ją ukształtowało. Scotiabank Arena była jej drugim domem, a z hokejem wiązały się wspomnienia z jej dzieciństwa i dorastania. Robiła to co kochała, tylko niekiedy miała problem, aby w tym wszystkim znaleźć odpowiedni balans. Teraz jednak nie zaprzątała sobie tym głowy, w końcu miała wakacje w pełni! Po całym dniu spędzonym z Daisy napisała do przyjaciółki obwieszczając (i nie przyjmując tym samym odmowy), że wieczorem się widzą, bo ogarnęła sobie wychodne. Liam troszczył się o małą jak o własną córkę, dlatego nie miała żadnych obaw przed pozostawieniem ich na jedną noc i ruszeniem na podbój miasta z Blair, która być może potrzebował tego bardziej niż sama Penny.
Do dziś pamięta te noce, które przesiedziały razem, gdy to ją z dnia na dzień zostawił człowiek, którego uważała za miłość swojego życia. Nie mówiąc już o tych chwilach, gdy odkryła, że jest z nim w ciąży. Blair zawsze była przy niej, gdy sufit walił się jej na głowę, nic dziwnego, że działało to też w drugą stronę i O’Connell dokładała wszelkich starań, by wesprzeć ją na duchu.
Podjechała swoim samochodem po przyjaciółkę tylko po to, by wrócić w rejon Etobicoke, ale nie zamierzała wracać do domu. Zamiast tego zajechały pod Old Mill Toronto Spa, gdzie zarezerwowała im nie tylko regeneracyjny pakiet, ale też nockę all inclusive ze śniadaniem do łóżka. Czy jest coś lepszego niż luksusowa nocowanka z przyjaciółką? Wyjdą stąd piękniejsze, szczęśliwsze, może wciąż lekko wstawione szampanem podanym do śniadania, ale kto im zabroni? No właśnie nikt! Mayfield zasługiwała na wszystko co najlepsze, a Charlie jeszcze pożałuje, że zamiast skupić się na niej i dać jej co tylko zapragnie, wolał latać na Teneryfę i maczać pędzel w innych farbach.

Blair Mayfield
winniethepooh
(·•᷄‎ࡇ•᷅ )
ODPOWIEDZ

Wróć do „Old Mill Toronto Spa”