22 y/o
For good luck!
165 cm
użera się z ludźmi w miejscowym zoo
Awatar użytkownika
and for the lady, perhaps a regulated nervous system
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

I wish I was
who you drunk texted at midnight
STATUS: AKTUALNE | 26/08
ObrazekObrazek
#slowburn #yearningfinalboss #this means nothing #unrequited love #partners in crime

Letitia "Lettie" Satterfield niezaprzeczalnie była skończoną i d i o t k ą.
I d i o t k ą do potęgi entej.
Och, oczywiście - ktoś mógłby grzecznie zapytać ale dlaczego tak krytycznie, Lettie? Nie powinnaś być dla siebie aż taka surowa, po tym ziemskim padole łez i rozpaczy krążą znacznie gorsi odklejeńcy, przecież nie może być AŻ tak źle, prawda? PRAWDA?

Cóż, przeanalizujmy to!

Czy wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew uniwersalnym prawom rządzącym światem, zadurzyła się w kimś, w kim nie powinna, skazując się tym samym na wielogodzinne tęskne wzdychanie i użalanie się nad sobą i swoimi nędznymi wyborami życiowymi?

... Tak.

Czy dla zachowania równowagi psychicznej postanowiła wspomniane niewygodne uczucia włożyć do małego pudełka i wcisnąć je na dno mentalnej szafy, łudząc się przy tym po cichu, że w ten sposób jej serce dokona autoaktualizacji?

Owszem.

Czy duszenie w sobie emocji wpłynęło pozytywnie na jej postrzeganie świata czy może zaczęła przejawiać niepokojące objawy, które nadawały się na temat cotygodniowej wizyty na pewnej irytującej kozetce?

Biorąc pod uwagę, że aktualnie przeprowadza ze sobą wewnętrzną dyskusję, pozostawmy to pytanie bez odpowiedzi.

I uwaga, finalne i kluczowe pytanie:

Czy zdając sobie sprawę z głębi własnych uczuć, bezmyślnie zgodziła się pomóc Temu-Którego-Imienia -Nie-Wolno-Wymawiać, zdobyć serce kogoś innego?

Niestety tak.

Jak mogłaby odmówić (duh, normalnie - zwykłe nie mogę by wystarczyło)?
Ale może to nie skończy się źle; może da radę zachować głowę, patrząc mu w jego piękne, ciemne oczy (piękne? P I Ę K N E?) i może nie wypali niczego głupiego (jak na przykład kocham Cię, spędźmy razem resztę życia).

W końcu jak trudne może być udawanie bycie zakochanym w kimś, kogo kochało się n a p r a w d ę?

you gave her your sweater,
it's just polyester
but you like her better - wish I were Heather

w telegraficznym skrócie - Lettie obsesyjnie kraszuje typa, a typ kraszuje inną typiarę, więc ona bohatersko chce mu pomóc zdobyć tę pannę kosztem własnego zdrowia psychicznego, ponieważ na tym polega miłość czy coś; dla większego dramatyzmu jestem otwarta na poszerzenie błędnego koła - Lettie kraszuje typa - typ kraszuje inną typiarę - typiara kraszuje jeszcze innego typa - inny typ kraszuje Lettie, ale to już możemy sobie dogadać na pw!
lubię, jak dużo się dzieje, omawiać ze współgraczem krejzi pomysły, tworzyć playlisty i jarać się wątkiem; niech będzie śmiesznie, dramatycznie, bawmy się tematem;
super, jakby obiekt westchnień był w wieku Lettie albo żeby chociaż był studentem, ponieważ chciałabym tutaj skupić się na świecie akademickim i wycisnąć z niego najwięcej jak się da;
kocham kryminalne wątki, więc chętnie wkręciłabym tu dodatkowo dramę w dramie z tajnym stowarzyszeniem, ale to jest również do omówienia na pw;
jestem już na forum, nigdzie się nie wybieram, a ten wątek będzie dla mnie super ważny, więc tylko poważni allegrowicze, hehe :brewka:
Ostatnio zmieniony śr sie 26, 2026 10:20 am przez letitia a. satterfield, łącznie zmieniany 7 razy.
cześć tu sławomir
and emily? that's all
22 y/o
For good luck!
165 cm
użera się z ludźmi w miejscowym zoo
Awatar użytkownika
and for the lady, perhaps a regulated nervous system
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

me and you
against the world
STATUS: AKTUALNE | 23/08
ObrazekObrazek
#you practically raised me #older sister or brother #well drama time

Nasza mama zawsze była wolnym, kolorowym ptakiem, którego nie dało się zamknąć w klatce.
Tata próbował.
Wielokrotnie.
I bezskutecznie.
Wracała na chwilę i starała się ze wszystkich sił być dla nas, ale ostatecznie zawsze odchodziła, zostawiając po sobie bałagan, który k t o ś musiał posprzątać.
Padło na Ciebie (przepraszam, że przeze mnie musiałaś tak szybko dorosnąć).
Kiedy nasz ojciec z rozdzierającej tęsknoty uciekał w pracę, Ty byłaś dla mnie wszystkim, czego w danym momencie potrzebowałam. Odrabiałaś ze mną lekcje, odbierałaś mnie ze szkoły, ocierałaś pierwsze łzy i nigdy nie dałaś mi odczuć, że jestem dla Ciebie ciężarem.
Wiem, że nie miałaś łatwo; wiem, że niekiedy doprowadzałam Cię do szału; wiem, że mogłaś powiedzieć dość w każdym momencie, ale tego nie zrobiłaś.
I za to jestem Ci wdzięczna.
Ale też właśnie dlatego zacznę Cię okłamywać; bo nie chcę, żebyś wiedziała, że się potykam; bo nie chcę, byś znowu po mnie sprzątała; bo chcę, żebyś w końcu była w o l n a.
Nawet kosztem naszej relacji.
szukam starszej siostry Lettie, choć tak naprawdę może to być i brat, nie jestem wybredna! super, jakby dzieliło ich takie dziesięć czy piętnaście lat, ale w tej kwestii jestem otwarta na dyskusję <3
w dzieciństwie nie miały łatwo, bo ich mama nie potrafiła usiedzieć w jednym miejscu, a w którymś momencie odeszła zupełnie, pozostawiając je pod opieką ojca, który nie do końca umiał poradzić sobie z samotnym rodzicielstwem, więc ten ciężar spadł na Ciebie;
chciałabym, żeby siostry były naprawdę ze sobą blisko; Lettie z pewnością relacjonuje jej 99% wydarzeń ze swojego życia, oprócz tego nieszczęsnego 1%, który stanie się rysą na ich relacji! ogólnie zapraszam cieplutko na pw, porozmawiajmy!
Ostatnio zmieniony ndz sie 23, 2026 10:47 pm przez letitia a. satterfield, łącznie zmieniany 1 raz.
cześć tu sławomir
and emily? that's all
37 y/o
For good luck!
187 cm
asystent trenera Toronto Marlies
Awatar użytkownika
Dedication, passion and inspiration are keys to success, both on and off the ice.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

and if we hit on troubled water
I'll be the one to keep you warm and safe, brother
STATUS: AKTUALNE | 22/08
ObrazekObrazek
#littlebrother #doubletrouble #hockeyislife #torontomapleleafs
Niezwyciężeni na lodzie bracia Myers.

Nas obu spośród rówieśników wyróżniał ogromny talent do hokeja, którego zgodnie postanowiliśmy nie zaprzepaścić. Innym łatwo było mówić, że wszystko co związane z hokejem przychodzi nam z wrodzoną naturalnością - płynność ruchu, szybkość przejazdu, stabilność chwytu na kiju, umiejętność utrzymania krążka w całkowitej kontroli przy dynamicznych zwrotach. Za każdą rzekomo łatwo przychodzącą nam umiejętnością kryły się długie godziny treningów.
Podczas każdej zimy to my pierwsi biegliśmy sprawdzić lód na Blair Pond Park. To my odśnieżaliśmy zamarznięty staw, ustawialiśmy bramki, organizowaliśmy całe torby krążków, aby móc ćwiczyć oddawanie strzałów. Chłopaki z pobliskich domów przychodzili na gotowe, czasem na chwilę, inni na kilka godzin, ale tylko my spędzaliśmy wszystkie popołudnia po szkole i całe wolne dnie od świtu do zmierzchu na lodowej tafli.
Nie ustawaliśmy w naszych wysiłkach i to się opłaciło. Zawsze byliśmy brani do wyjściowych składów szkolnych drużyn i wszyscy wokół zachwalali wysoki poziom naszego zgrania. Jako pierwszy dołączyłem do lokalnej juniorskiej drużyny, ty zaraz po mnie, gdy tylko wiek pozwolił. Podobna sytuacja nastąpiła również wtedy, gdy wyprowadziłem się do Toronto, aby zacząć grać w Amerykańskiej Hokejowej Lidze - zaraz zjawiłeś się obok z ogromnym zapałem do gry w tych samych barwach co ja. Napędzaliśmy się wzajemnie na każdym kroku, aby wspiąć się wyżej. Udało nam się spełnić marzenie z dzieciństwa, w końcu obaj weszliśmy do najwyższej hokejowej ligi, gdy zasililiśmy szeregi Toronto Maple Leafs.

Dobra passa braci Myers przerwana.

Wypadek samochodowy zakończył moją karierę sportową, ale wpłynął także na twoją, bo wybił cię z rytmu na długie miesiące. Obaj jakoś się odbudowaliśmy, ponieważ hokej wciąż był tym, co znaliśmy najlepiej i kochaliśmy najmocniej. Zostałem asystentem trenera w młodzieżowej drużynie hokejowej, dołączyłem też do twoich indywidualnych treningów, abyś poczuł na własnej skórze, że nie pozwolę ci zaprzepaścić ciężko wypracowanego sukcesu. Ja nie miałem już szansy na doświadczenie olimpijskich zmagań, jednak przed tobą było pełno wielkich możliwości.
Po dwóch tragicznych sezonach znów zacząłeś błyszczeć, a moja juniorska drużyna zaczęła odnosić pierwsze drobne sukcesy. Wspólnie przebrnęliśmy przez najgorszy kryzys. Naprawdę nie wiem, czy byłbym dziś wśród żywych, gdybyś zaraz po moim rozwodzie nie chwycił mnie za bary, nie powiózł do rodzinnego miasta, prosto pod Blair Pond Park, abyśmy ponownie zagrali na zamarzniętym stawie jak te dwa głupie dzieciaki z dawnych lat.
Poszukuję młodszego brata w wieku 34-35 lat. Braci łączy bezgraniczna miłość do hokeja i zawsze grali w tych samych drużynach, choć to John z racji starszeństwa przecierał szlaki. Zaczęli od szkolnych drużyn, potem grali w swoim rodzinnym mieście w juniorskiej drużynie Kelowna Rockets (WHL), gdzie stanowili trzon drużyny, z którą wygrywali mistrzostwa. John zaraz po ukończeniu 19 lat podpisał swój pierwszy kontrakt z Toronto Marlies (AHL), potem dołączył do niego brat i po jakimś czasie obaj przeszli do Toronto Maple Leafs (NHL). John przedwcześnie zakończył czynną karierę sportową z powodu wypadku samochodowego, ale nie przestał kochać hokeja, więc został asystentem trenera i potem trenerem juniorskiej drużyny Guelph Storm.
Trochę szczegółów narzucam - wiek, ścieżkę kariery i obecny zawód hokeisty, ale w inne aspekty kreacji postaci wcale nie wnikam. W zamian mogę zaoferować masę braterskich wątków i prywatne treningi organizowane przez trenera Johna. Może przestali już razem grać, ale starszy brat na pewno dalej pilnuje postępów młodszego, aby czasem nie spoczął na laurach.
Jeśli marzysz o byciu sportowym bohaterem Toronto, zgłoś się koniecznie, moje pw czeka! *_*
kamehame-ha
wyznaję zasadę, że zawsze można się dogadać ❄︎
38 y/o
For good luck!
185 cm
terapeuta flow state
Awatar użytkownika
Relax and enjoy the journey. The stream will carry you this way and that, but will carry you forward to where you need to go.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecia osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

The lowest point of your life can lead to the highest.
ofiary uczestnika innowacyjnej terapii
STATUS: poszło 23.08
ObrazekObrazek
#toksycznarelacja #narkotyki #hipnoza #hurtnocomfort #deaddove:donoteat
Nie wszyscy wierzą w innowacyjne metody Vikrama Sirojca. Wiele ludzi mówi, że nie jest on wykształconym terapeutą i naukowcem, a raczej cholernym szarlatanem, zielarzem o problemach psychicznych, który przeżył kiedyś coś tragicznego i stał się kimś innym. Nie można zaprzeczyć, że Vikram ma historię. Paskudną historię, którą wymazał, wraz z odrodzeniem się na nowo. Bo właśnie tak reklamuje swoje usługi.
Jako odrodzenie. Początek nowego, lepszego życia, wolnego od trosk i problemów.
Brzmi za pięknie, aby było prawdziwe, ale Sirojc obiecuje swoim podopiecznym, że jeśli tylko oddadzą się w jego ręce, absolutnie tego nie pożałują. Nie jest wiadomo o jego metodach za wiele — niektórzy mówią, że wprowadza w hipnozę, inni, że podaje swoim pacjentom psychodeliki. Chodzą plotki, że każe dla siebie zabijać, bo tylko kąpiel w czyjejś krwi może wyzwolić swoje wewnętrzne dziecko.
Trafiają do niego desperaci, a Ty jesteś jednym z nich. Może straciłeś w życiu już wszystko; hazard, tragiczny wypadek, zaginięcie? Nie może być to bankructwo, bo usługi Vikrama słono kosztują. Może rodzice Cię do niego odesłali, abyś wyrósł na ludzi. Dla Vikrama nie jest ważny w końcu wiek, a o s o b o w o ś ć. Twoja dusza. Ta sama, o którą zapragnie walczyć, w końcu zaufasz mu bezgranicznie i pozwolisz na wszystko.
tl;dr szukam zagubionego w życiu mężczyzny (25+), któremu nie pozostanie już nic innego, jak niekonwencjonalna terapia, aby odnaleźć siebie na nowo. kogoś, kto da się zmanipulować i będzie płacić Vikramowi za jego poronione pomysły. w pakiecie są bad tripy, happy tripy, różnego rodzaju tableteczki, głodóweczki, detoksiki, dużo jogi, medytacji, podróży, izolacji, studzienek i inne takie, które mam w głowie. docelowo chcę, aby pacjent się w Vikramie zakochał, bo to podniesie nam super drogę toksyczności, a on sam też będzie do niego niezdrowo przywiązany. marzy mi się wątek na pograniczu Nine Perfect Strangers, trochę Midsommaru, trochę Obsesja, no, takie klimaty!
to będzie główny wątek mojej postaci i zależy mi, aby u ciebie też tak było. Vikram będzie pewnie powoli izolował twoją postać od bliskich, bo wiadomo, tylko on jest mu potrzebny. postać nie musi być jednak nowa, jeśli uda nam się to dopasować — ja jestem bardzo otwarta, elastyczna i generalnie długo mnie do niczego namawiać nie trzeba.
z postami bywa u mnie różnie. nie oczekuję bycia speedy gonzales, bo sama nią nie jestem, więc częstotliwość jest do dogadania. czasem odpiszę za parę godzin, czasem za dziesięć dni, ale będę informować! i co do postów; lubię, gdy są ładne. rozwlekam emocje, filozofuję, dużo śmieszkuję też, ale fajnie, jak łapią za serduszko. nie będzie to w końcu lekka relacja.
chętnych zapraszam na pw! chętnie opowiem więcej, będzie fajnie <3
Ostatnio zmieniony ndz sie 23, 2026 8:27 pm przez vikram sirojc, łącznie zmieniany 1 raz.
24 y/o
For good luck!
191 cm
krawiec/projektant Nietuzinkowe Łachmany
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiobojętnie
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszły
postać
autor

I'll save us both before we grow cold
If you'll stay and just say, "Look my way"
STATUS: AKTUALNE | 23/08
ObrazekObrazek
#toxicrelationship #morally-grey #blind-trust #victim-mentality #naive #mlm
Nie byliśmy tymi samymi ludźmi co kiedyś. Dorośliśmy, zmieniliśmy życiowe priorytety, a nasze drogi przestały się ze sobą przecinać. Może na początku ubolewałem nad tym, że nigdy więcej nie porozmawiamy, nie spędzimy wspólnie wieczoru na oglądaniu kiepskiego filmy czy graniu do nocy w gry. Pogodziłem się z tym. Potrafiłem ruszyć dalej, zapominając o kiełkującym uczuciu, które nie zmieniło się w nic głębszego.
Po latach twój powrót do mojego życia nie mógł oznaczać niczego dobrego. Ponownie rościłeś sobie do mnie prawo, jakby nic się między nami nie zmieniło od czasów nastoletnich. A ja przyjąłem cię z otwartymi ramionami, bez jakiegokolwiek zająknięcia.
Łatwo dałem się złapać w twoją sieć kłamstw. Wierzyłem w każde twoje słowo, przecież nie miałeś powodu, by oszukiwać mnie na każdym kroku, prawda? Uczucia powróciły z jeszcze większą mocą, a ja chciałem tylko ciebie. Twojej obecności, głosu, dotyku, deklaracji. W końcu mogliśmy być razem.
Szkoda, że to wszystko było tylko słodką pułapką, w którą tak łatwo dałem się złapać.
W skrócie: Szukam mężczyzny dla Cecila w wieku do 28 lat; Jestem elastyczna, więc nie zależy mi na konkretnym wizerunku czy historii postaci. Może być to postać nowa albo już istniejąca na forku. Ze wszystkim można się ze mną dogadać, naprawdę!
Cecil to artystyczna dusza – krawiec i projektant mody. Jednocześnie jest skrajnie głupim i łatwo nim manipulować. Łyka każde kłamstwo jak pelikan bez jakiegokolwiek zająknięcia się.
Ogólnie to ja jestem luźna, nie mam bardziej skomplikowanych wymagań. Staram się odpisywać regularnie, ale też nie jestem szybka w pisaniu jak Zygzak McQueen.
Zainteresowanych zapraszam na PW, wszystko tam dogadamy <3
gall anonim
25 y/o
For good luck!
170 cm
operatorka projektora w fox theatre
Awatar użytkownika
Defending her britishness with a cup of yorkshire tea at the time
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracji3os
czas narracji-
postać
autor

my knight in shining armour
uratowałeś mnie raz...i drugi...do trzech razy sztuka?
STATUS: AKTUALNE | 24/08
ObrazekObrazek
#romantyczny dramat #do trzech razy sztuka #bo jak nie ja to kto
Connie nie szukała miłości, ona w nią wpadała, zwykle wtedy, gdy życie postanawiało rzucić jej pod nogi kolejną katastrofę.
Connie przechodziła przez wyjątkowo ciemny okres swojego życia. Czuła się przytłoczona, zmęczona, jakby każdy dzień był kolejną wspinaczką bez liny. Właśnie wtedy postanowiła spróbować czegoś nowego: wspinaczki górskiej w pomieszczeniu. Uznała, że może jeśli nauczy się wchodzić wyżej fizycznie, to psychicznie też coś drgnie.
Pierwszego dnia stanęła pod wysoką ścianą wspinaczkową. Patrzyła na nią tak, jak patrzyła na własne życie, z mieszaniną strachu i determinacji. Zapięła uprząż, złapała pierwszy chwyt i zaczęła się wspinać.

W połowie drogi poczuła, że traci równowagę. Jej palce ześlizgnęły się, ciało odchyliło, a serce zamarło. Przez krótką chwilę była pewna, że zaraz spadnie i zrobi sobie krzywdę.
Gdyby nie silna dłoń, która w ostatniej sekundzie złapała ją za uprząż.
Przystojny nieznajomy, skupiony, spokojny, z tym charakterystycznym spojrzeniem człowieka, który wie, co robi, przytrzymał ją i powiedział tylko:
„Mam cię.”
Connie poczuła, że pierwszy raz od dawna ktoś naprawdę ją złapał.
Po zejściu na dół speszyła się, podziękowała i uciekła szybciej, niż powinna. Nie zapytała o imię. Nie zapamiętała nawet, na którym stanowisku trenował.

Kilka tygodni później — kolejny pech

Minęło kilka tygodni. Connie nadal walczyła z życiem, które lubiło ją testować w najgorszych momentach. Wracała z pracy, zmęczona i przytłoczona, gdy jej samochód, stary i kapryśny, odmówił współpracy. Najpierw szarpnięcie. Potem dziwny dźwięk. Aż na końcu powolne zsunięcie się z drogi prosto w niewielkie drzewo.

Nic poważnego, ale wystarczająco, by Connie siedziała w środku i zastanawiała się, czy wszechświat ma do niej jakiś żal. Ktoś mógłby pomyśleć, że próbowała zakończyć swój żywot, ale prawda była prostsza: Connie miała pecha, a pech lubił ją szczególnie wtedy, gdy była najbardziej przytłoczona.

Zanim zdążyła wyjść z auta, ktoś zapukał w szybę.

Ten sam nieznajomy.
Ten sam, który uratował ją na ściance.

„Znowu ty?” — powiedział z lekkim uśmiechem.

Connie poczuła, jak jej policzki płoną.
miło gdyby pan X był w podobnym wieku do 30 max
mam pomysły na kilka wyglądów, ukochałabym za Antonio Cipriano :podrywacz:
zależałoby mi by ta relacja była slowburn, z high and low i wszystkim pomiędzy do endgame.
charakter/bio wszystko dowolne i do dogadania ^^
24 y/o
For good luck!
156 cm
a prostitute, a companion, an escort
Awatar użytkownika
welcome to clouds, doll
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

look what i've done to me
it's the perfect crime to die inside while alive
STATUS: ROZMOWY | 01/09
ObrazekObrazek

Znasz ten świat od podszewki.
Bywasz na eleganckich, zamkniętych imprezach, galach, w kasynach i w ekskluzywnych nocnych klubach. The Rapture odwiedzasz z czystej przyjemności, albo z jeszcze czystszej świadomości, że to część interesów.
Może pociągasz za sznurki, może działasz pod przykrywką, a może jesteś tym gościem od brudnej roboty. Tak czy inaczej, widziałeś już pewnie wszystko.

Dostrzegłeś ją jakiś czas temu, choć zwykle tego nie robisz – nie zwracasz uwagi na dziewczyny, które są stałym elementem dekoracji. Każda z nich porusza się w ten sam, wyuczony sposób. Każda sprawia wrażenie szczęśliwej, uśmiechniętej, w subtelny sposób kokietującej. Każda zna swoje miejsce.
Ale im dłużej na nią patrzysz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę z tego, że zachowuje się inaczej niż reszta. Jej ruchy są nerwowe, uśmiech zbyt sztuczny, oczy smutne. Zauważasz dyskretne próby wycofania się, które nie wychodzą. Widzisz, że chciałaby stamtąd uciec.

I z jakiegoś powodu zaczynasz przyglądać się jej coraz częściej, aż dociera do Ciebie, że myśli o niej zabierasz ze sobą nawet do domu. Powtarzasz sobie, że to nie Twoja sprawa. Nie Twój problem.

A jednak.
Po co to robisz?
Complicated shit. Nie wiem, co z tego wyjdzie, ale chyba niekoniecznie chciałabym pchać tą relację w jakąś romantyczną stronę. Bardziej w nieoczywistą przyjaźń (?), w której Eiv może kieeedyś tam znalazłaby oparcie. A będzie to bardzo długa i wyboista droga, zanim poczuje się na tyle bezpiecznie, by w ogóle mu zaufać. Wolałabym, żeby wszystko wychodziło naturalnie podczas gry.
Koncept jest dosyć luźny, a ja jestem otwarta na propozycje. Szukam kogoś, kto lubi trochę cięższą tematykę i odnajduje się w klimatach półświatka. Na PW opowiem też więcej o mojej postaci <3
she
nie lubię postów tworzonych przez AI; jednostronnej inicjatywy; brania wszystkiego zbyt personalnie i nieodróżniania postaci od gracza
46 y/o
For good luck!
174 cm
CEO Hamilton CyberTech
Awatar użytkownika
Prowadzi wojenke, która daje jej niemałą satysfakcję.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji3 os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

enemies forever
or not
STATUS: Nieaktualne | 03/09
ObrazekObrazek
#enemieslovers #bitches #onlygirls - Cholera jasna, znowu ona... - przewróciła oczami po raz kolejny słysząc to jedno jedyne nazwisko które automatycznie wpadało na skrzynke. - Wciśnijcie jej, że jestem na spotkaniu...
- Kiedy ona...- głos asystenta został zagłuszony świstem drzwi, które stanęły otworem.
- Do kurwy nędzy... jeszcze raz naślesz na mnie kontrole, a popamiętasz...
- Nie mam pojęcia co Ty insynuujesz. To że masz luki w swojej firmie, nie jest moim problemem. - stwierdziła poprawiając się na wygodnym biurowym fotelu. Podparła ręce na podłokietnikach i jak mistrz zła spojrzała na swoją przeciwniczkę. Bez najmniejszej skruchy.
- Suarez... uważaj, bo twoje barwne życie i kłamstwa znajdą się w szmatławcach.
Przewróciła oczami a kolejny zimny uśmiech posłany w kierunku kobiety, sprawił iż poczuła przyjemny dreszcz władczości. Dwa pstryknięcia palcami i asystent zawołał ochronę. - Żegam jakże miło i życzę udanych kontrol przez kolejny miesiąc. - wyszczerzyła się w uśmiechu świecąc swoimi bielutkimi ząbkami. Z nią się nie zadziera, bo jeśli idzie na wojnę to na pełnej ku*wie.

- Patrz... przyszła z tym swoim kochasiem. Twarzy Brada Pitta to on nie ma. - rzuciła poprawiając muchę mężowi, który jedynie lekko odchrząknał.
- Przypominam Ci, że jesteśmy na gali dobroczynnej.
- Oj będę dobro czynić jak się jej tylko pozbędę. No już nie patrz tak na mnie... - zimny uśmiech i delikatny buziak w policzek. To było jedyne na co mogła sobie pozwolić. Zasady - zero uczuć w miejscach publicznych, musi dbać o reputację.
To tak jeśli chodzi o zarys postaci - mówimy tutaj o dwóch potężnych kobietach mających władzę w firmach które między sobą rywalizują. Ich wojenka trwa od kilku miesięcy. Od nasyłania na siebie kontrol urzędowych, przez podkradanie pracowników oraz klientów, oczernianie w gazetach, nagabywanie innych, po otwartą wojnę na słowa w mediach społecznościowych.
Obie mają własne "poukładane" życia - moja, męża oraz syna, twoja może gromadkę dzieci i trzech exmężów? W każdyn razie mają coś innego na głowie poza firmą. Z tego może póżniej wynikać sporo dram (co osobiście uwielbiam grać :hihi: )
Jak dojdzie tutaj do miłości? To jest do ustalenia - mam dwa pomysły.

Pierwszy - jakiś szmatławiec opublikuje artykuł o kochankach mojej panny i tam napisze, że jedną z nich (i najbardziej gorącą) jest twoja postać. Razem rzucą się na tę gazetę i dziennikarkę doprowadzą do płaczu. To je na moment tak pochłonie, że po wygranej w sądach czy innych pójdą razem na kolację. Tam wypiją więcej i... plotka stanie się prawdą, choć one zaczną coraz zażarciej walczyć ze sobą (w międzyczasie kontynuując relację w gabinetach oraz służbowych toaletach.

Drugi - na studiach się przyjaźniły, były jak papużki nierozłączki, jedna mogla coś poczuć, druga nie i ostatecznie pokłóciły się o... przyszłego męża mojej (bo podobał się twojej) - od tamtej pory prowadzą wojnę, a twoja snuje plan jak potajmnie uwieść moją i udowodnić zdradę przed mężem mojej, ale po drodze gdzieś zatraca ten cel i zakochuje się tak w 100% ale trzymając pozory, dalej gra bitch!

Jeśli masz pytania, pisz śmiało na pw <3
Ostatnio zmieniony czw wrz 03, 2026 10:52 pm przez Yvette Hamilton, łącznie zmieniany 3 razy.
Arti
W sumie to chyba nie ma czegoś takiego
26 y/o
For good luck!
179 cm
aktor/piosenkarz | Around the World
Awatar użytkownika
I will tell you something, but I warn you, it is a lie.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracji3. os. l. poj.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

you gave me a fantasy
I lived in it like a fool
STATUS: NIEAKTUALNE | 30/08
ObrazekObrazek
#toxicrelationship #onesidedlove #objectification #hurtnocomfort #deaddove:donoteat
Nikt nigdy nie zobaczy ich razem na czerwonym dywanie. Art zadba o to osobiście – bo w jego świecie są ludzie, z którymi się pokazuje, i tacy, których chowa się w cieniu. Ta druga kategoria istnieje wyłącznie za zamkniętymi drzwiami, tam, gdzie żaden obiektyw nie ma już wstępu.

Czasem, patrząc na niego śpiącego, zastanawiał się, ile jeszcze czasu musi upłynąć, zanim przestanie mu się to podobać – i czy w ogóle zauważy, kiedy to się wydarzy.

Powie wprost, że to nie jest związek – to układ. Że nie jest wart tego, by stać obok niego na scenie, ale wystarczająco dobry, żeby wypełniać puste godziny, kiedy Art potrzebuje kogoś, kto zaspokoi jego potrzeby. Będzie zdradzał otwarcie, bez cienia wstydu i będzie o tym mówił wprost – traktując samą szczerość jak przysługę, za którą powinien usłyszeć podziękowanie. Powtarzał będzie, że gdyby zniknął, nie uroniłby ani jednej łzy. Że znajdzie sobie kogoś lepszego, zanim drzwi na dobre zdążą się za nim zamknąć.

A mimo to – ta druga osoba zostanie. Może dla pieniędzy. Może dla jego sławy, z którą i tak nigdy się nie podzieli. Może i wydarzy się najgorszy ze scenariuszy, dlatego że naprawdę go pokocha – bez wzajemności, bez żadnej gwarancji, że kiedykolwiek się to zmieni.
⚠ WAŻNE – PRZECZYTAJ PRZED ZGŁOSZENIEM
To poszukiwania na toksyczną, wyniszczającą relację, nie na fabularyzowaną operę "przeciwności losu, które w końcu się ułożą". Art będzie traktował partnera przedmiotowo, będzie niszczył go psychicznie i fizycznie, będzie świadomie uzależniał go od siebie, jednocześnie otwarcie go poniżając i zdradzając. To ma być ciężki, mroczny wątek – nie ma tu planu na "happy end" ani na to, że Art się zmieni. Jeśli szukasz czegoś, co z czasem złagodnieje, to nie jest to właściwe miejsce.

Zanim się zgłosisz, upewnij się, że jesteś świadomy/a, że w tym wątku pojawią się m.in.: przemoc psychiczna, poniżanie, zdrada, uzależnienie emocjonalne, elementy przemocy fizycznej, mechanizmy przypominające syndrom sztokholmski. Piszemy to ciężko, depresyjnie, bez oszczędzania czytelnika.

szukam kogoś młodszego lub w podobnym wieku do Arta
najchętniej mężczyznę, ale jestem otwarty na kobietę, jeśli pomysł mnie przekona
postać nie musi być nowa ani pisana specjalnie pod tę relację – może mieć własne życie i własne zmartwienia, on i tak będzie tym największym
nigdzie się z Artem nie wybieram – traktuję tę postać poważnie i liczę na długą współpracę
szukam kogoś w pełni oddanego temu pomysłowi, kto zrealizuje go z taką samą pasją jak ja
Ostatnio zmieniony ndz sie 30, 2026 10:55 pm przez Arthit Rattanakosin, łącznie zmieniany 3 razy.
0 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Fire and ice
somehow existing together without destroying each other"
STATUS: NIEAKTUALNE | 1/09
ObrazekObrazek
#fwb #icequeen #letsplotdrama #donttellyourparents
Praew ma 30 lat i jej perspektywą na życie jest modeling. Wie, że dobrze wygląda, wie jak wykorzystywać swoją urodę i przynosi niezłe zyski agencji modelingowej dla której pracuje. Z zewnątrz jest typową zołzą i osobą, która nie otwiera się przed nikim. Biznes w którym siedzi to brutalny świat i trzeba mieć naprawdę twardy tyłek by przetrwać. Przez to też Praew nauczyła się dość szybko być obojętną na innych. Zero przyjaźni w tym świecie i tylko praca. Dzięki temu też dorobiła się tego co teraz ma. Jednak czuje się mimo wszystko mega samotna.
O córce właścicieli słyszała dużo i często. Nigdy nie miała okazji jej poznać a kiedy to się stało... coś zaiskrzyło. Szkoda tylko, że obie muszą się chować z tą relacją po kątach (bo związkiem raczej tego żadna nie nazwała) Bo i owszem rodzice X są wręcz zachwyceni ilością pieniędzy, którą przynosi im Praew ale za nią samą osobiście nie przepadają i P doskonale o tym wie. Raczej nie chciałaby stracić tego co sobie sama wypracowała i w życiu nie przyzna się, że między nią a X coś jest. Prędzej wskoczy pod pędzący autobus.
jest to tylko ogólny zarys relacji, więc modyfikacja mile widziana, bo sama nie mam wszystkiego doszlifowanego w główce. Jestem zawsze otwarta na wszelkie pomysły. Może komuś coś przypasuje i stworzymy coś fajnego!
wiek, zawód, charakter jest mi obojętny. Mogą się nawet i kłócić przy każdym spotkaniu to nawet więcej dramy.
wygląd też mi obojętny, chociaż nie pogardziłabym aktorką z gifów <3
Ostatnio zmieniony wt wrz 01, 2026 7:19 pm przez Praew Thanakit, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Organizacyne”