#SLOWBURN #CHEMIA #PARTNERSTWO #DROCZMYSIĘ #SECONDCHANCE
Max, szerzej znany jako Big Kahuna, był kiedyś całkiem popularnym iluzjonistą. Wielki facet, jeszcze większy uśmiech, motocykle, scena i zdecydowanie za dużo pewności siebie. Kariera rozwijała się świetnie, dopóki była asystentka nie oskarżyła go o molestowanie i mobbing. Max ostatecznie udowodnił swoją niewinność w sądzie, ale zanim do tego doszło, zdążył już przegrać sprawę w sądzie opinii publicznej. Wycofał się ze sceny i zaszył w Kanadzie, gdzie najwyraźniej uznał, że będzie odbywał swoją prywatną pokutę.
I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ten wścibski dzieciak!
Na scenę wkracza młoda dziennikarka! Jest świetna w tym, co robi, zdecydowana, bystra i bardzo dociekliwa. Z charakterem. Może nawet chciała odgrzebać tę sprawę, żeby dołożyć swoją cegiełkę do zemsty na rodzie męskim, ale w trakcie rozmów i pracy nad tą historią sama zaczęła dostrzegać w niej coś zupełnie innego. Nie chciałbym, żeby od początku przychodziła do Maxa z przekonaniem o jego niewinności. Raczej chciała zachować obiektywność. Znacznie bardziej podoba mi się to, że po prostu coś w tej historii przestało jej pasować i zaczęła grzebać. Zadawać pytania. Sprawdzać fakty. Rozmawiać z ludźmi. Max nie przekonał jej urokiem osobistym, że jest niewinny — sama doszła do swoich wniosków.
Uwaga! Nasza dziennikarka nie jest wybawicielką. Widzę ich jako dwa silne charaktery, które miękną dla siebie nawzajem. Po prostu w trakcie wspólnej pracy zaczynają na siebie inaczej patrzeć.
A łatwo nie było!
Po tym, jak potraktowały go media, Max niespecjalnie marzył o kolejnej dziennikarce z kamerą włażącej mu w życie. Do tego ma paskudny zwyczaj obracania poważnych pytań w żart, flirtowania w najmniej odpowiednich momentach i odpowiadania dokładnie na to pytanie, którego nikt mu nie zadał.
Ona jednak została.
Dokument ostatecznie pokazał zupełnie innego człowieka niż ten z medialnych nagłówków i spotkał się z bardzo dobrym odbiorem. W pewnym sensie to właśnie dzięki niej Max wrócił do świata żywych.
A gdzieś po drodze pojawiło się między nimi coś jeszcze.
Tutaj zostawiam nam swobodę. Możemy zacząć od każdego z etapów znajomości. Na pewno w retro chętnie bym rozegrał też ich poznanie, pracę nad dokumentem oraz powoli rodzące się uczucie.
Zależy mi na chemii, przekomarzaniu się, przyjaźni i partnerstwie. Max jest bezczelny, ciepły, lubi flirtować i robi sobie jaja praktycznie ze wszystkiego, ale pod skórą niedźwiedzia jest głęboko zraniony facet, który zrobił kupę roboty nad sobą, ale nie wyleczył jeszcze do końca serca i duszy.
Ona była jedną z osób, które zobaczyły w nim człowieka, kiedy spora część świata widziała już tylko oskarżenia. To ona znalazła prawdę i pomogła pokazać ją innym, ale Max musiał poskładać własne życie sam.
O samej postaci celowo piszę niewiele. Nie szukam gotowego charakteru ani konkretnej osobowości. Chcę, żeby była Twoja. Ważne jest dla mnie tylko to, żeby była dobra w swojej pracy, miała wystarczająco dużo ciekawości i uporu, żeby kiedyś przebić się przez Big Kahunę, oraz potrafiła poradzić sobie z facetem, który na pytanie o swoje uczucia prawdopodobnie odpowie żartem o jej kawie.
Wizerunek również pozostawiam do dogadania. Przyznaję bez bicia, że mam słabość do Azjatek, więc tutaj można mnie łatwo kupić

, ale absolutnie nie jest to żaden wymóg. Jestem całkowicie otwarty na propozycje i najważniejsze jest dla mnie to, żeby Tobie dobrze grało się tą postacią.
Co do reszty — dogadamy się. Nie chcę pisać Ci postaci, ustalać jej przeszłości ani planować z góry całego związku. Mamy punkt zaczepienia, sporo materiału na retrospekcje, potencjalny romans i wielkiego iluzjonistę, który zawodowo potrafi sprawić, żeby zniknął człowiek, ale przy niej ma wyraźny problem ze znikaniem.
Resztę możemy wymyślić albo po prostu zagrać.
✧ najważniejsze, by nam się dobrze grało, więc nie obiecuję endgejmu
✧ zależy mi na częstym i regularnym graniu
✧ staram się używać mało introspekcji, pokazując emocje przez gesty, reakcje i zachowanie postaci. Bardziej lubię budować sceny niż opowiadać o emocjach.
✧ fajny ze mnie gość i idzie się ze mną dogadać. Chemia między naszymi postaciami jest dla mnie ważniejsza niż wygląd. Lubię sobie popisać i poplotkować o naszych postaciach, więc pewnie będę bombardował Cię na disco
