STATUS: AKTUALNE| 21/09


#secondchance #hefuckedup #shestillloveshim #goodluckbro
Nie szukam dla Alessandry nowego faceta. Szukam człowieka, który już raz był dla niej całym światem i którego przez własny błąd straciła.
Alessandra ma trzydzieści kilka lat i zdecydowanie nie jest kobietą, obok której da się przejść obojętnie. Jest głośna, temperamentna, emocjonalna, uparta i dumna. Ma w sobie coś bardzo włoskiego -mówi szybko, gestykuluje, potrafi się wściec o drobiazg i przez pół godziny udowadniać komuś, że absolutnie nie ma racji, nawet jeśli doskonale wie, że ją ma. Pod tą całą ognistą naturą kryje się jednak kobieta, która od dziecka nauczyła się, że może liczyć przede wszystkim na siebie. Prawie całe dzieciństwo spędziła w domu dziecka gdzie sama musiała się o siebie martwić i zadbać.Właśnie dlatego ich historia od początku była trochę nieprawdopodobna.
On był policjantem. Ona pracowała wtedy na ulicy. Poznali się, kiedy próbował wyciągnąć z niej informacje w związku z prowadzoną sprawą. Alessandra nie była szczególnie chętna do współpracy -wręcz przeciwnie. Za każdym razem, kiedy ją zatrzymywał i zabierał na dołek, była coraz bardziej wściekła. On jednak nie odpuszczał. Był na tyle natrętny że w pewnym momencie kiedy ona już go widziała to bez słowa wsiadała do samochodu i wiedziała że nie zarobi danego wieczoru nic więcej.
Z czasem coś między nimi zaczęło się zmieniać. Z irytacji zrobiło się zainteresowanie. Z zainteresowania -uczucie. A później prawdziwy związek. To właśnie on pokazał jej, że seks może być czymś zupełnie innym niż mechaniczną transakcją. Że ktoś może chcieć być blisko niej nie dlatego, że zapłacił, ale dlatego, że naprawdę jej chce. Próbował się nią opiekować, choć Alessandra początkowo kompletnie nie rozumiała, dlaczego miałby to robić. Całe życie radziła sobie sama i nie umiała przyjmować troski od drugiego człowieka. Ostatecznie jednak się dotarli. Pojawiła się miłość, wspólne życie i bliźniaki. I właśnie wtedy wszystko zaczęło się komplikować. W przeszłości Alessandry był jeszcze jeden mężczyzna -bardzo bogaty klient, z którym łączyła ją relacja wykraczająca poza typowy układ. Zdarzało się, że płacił jej za całe weekendy, choć wcale nie musiało dochodzić między nimi do seksu. Zabierał ją na kolacje, eventy, pozwalał jej odpocząć. Problem polegał na tym, że posiadał nagranie, którego Alessandra bardzo nie chciała ujawnić. Kiedy jej partner zaczął myśleć o wejściu do polityki, sprawa nagle przestała być tylko jej problemem. Chciała odzyskać taśmę. Bogaty mężczyzna postawił jej warunek -weekend z nim. Alessandra ostatecznie się zgodziła. I paradoksalnie podczas tego konkretnego weekendu nie wydarzyło się nic, czego można by się spodziewać. Była kolacja, rozmowa i odpoczynek. Seksu nie było. Ale dla jej partnera sam fakt, że zgodziła się spędzić z tamtym mężczyzną czas w takiej sytuacji, był wystarczająco bolesny. Doszło między nimi do kłótni. Policjant nie chciał uwierzyć że do niczego nie doszło mimo zapewnień Alessandry. Kilka cichych dni i atmosfery w domu w której można było zawiesić siekierę. Jednak udawanie że wszystko jest cudownie nie wyszło im idealnie. Wyjechali ze znajomymi na weekend bez dzieci. Idealne spędzanie czasu. Darmowe drinki i całe dnie spędzane między leżakami o open barem. Był pijany, był wściekły. I powiedział coś, czego nie dało się cofnąć.
Nazwanie jej „głupią dziwką” trafiło dokładnie w miejsce, którego Alessandra przez całe życie najbardziej w sobie nienawidziła. Normalnie byłaby awantura, rzucanie przedmiotami i krzyki ale wtedy granice zostały przekroczone. Dotknął ją tam gdzie najbardziej zabolało. Wyciągnął jej coś co jest najmniej chwalebną częścią jej życia mimo że dobrze wiedział czym się zajmowała i sam się na to pisał.
Rozstali się. Nie dlatego, że przestali się kochać. Właśnie dlatego, że kochali się tak bardzo, że to wszystko bolało jeszcze bardziej.
Minął jakiś czas. Alessandra wyprowadziła się do Toronto. Przed wyjazdem powiedziała mu o swoich planach, bo mimo rozstania nadal łączyły ich dzieci.
I tutaj zaczyna się właściwa historia.
Bo on nie pogodził się z tym rozstaniem. Chce ją odzyskać. Nie chodzi mi jednak o wielki romantyczny gest, po którym Alessandra rzuci mu się w ramiona. Wręcz przeciwnie. Chciałabym, żeby to było powolne, momentami frustrujące i bolesne odbudowywanie czegoś, co kiedyś było naprawdę piękne. On żałuje. Ona również tęskni. Ona nadal go kocha, ale jest zbyt dumna i zbyt zraniona, żeby mu to powiedzieć. Na pytanie, czy chce go z powrotem, prawdopodobnie prychnęłaby i powiedziała, że absolutnie nie. A potem przez pół nocy myślałaby o tym, co by było, gdyby jednak wrócił. Chciałabym, żebyśmy zagrali ich spotkanie po rozstaniu, próbę ponownego zbliżenia się, rozmowy, kłótnie, niewypowiedziane rzeczy, wspólne rodzicielstwo i przede wszystkim budowanie związku od nowa. Bo oni nie mają już być tymi samymi ludźmi, którzy byli razem wcześniej. Są starsi, bardziej doświadczeni i poranieni. Wiedzą już, co mogą stracić. Nie chcę jednak robić z tego historii o wiecznej wojnie. Docelowo chciałabym romantycznej relacji — takiej, w której oboje będą musieli nauczyć się kochać się ponownie, tym razem mądrzej.
✧ szukam byłego partnera Alessandry, z którym łączyła ją prawdziwa, mocna miłość;
✧ mężczyzna około 40-tki, wcześniej pracował jako policjant;
✧ reszta jego postaci — imię, nazwisko, wygląd, obecna praca, charakter i historia — pozostaje do ustalenia;
✧ Alessandra i on poznali się, kiedy była prostytutką, a on jako policjant próbował wyciągnąć od niej informacje;
✧ początkowo ich relacja opierała się głównie na wzajemnym wkurzaniu się i ciągłym skakaniu sobie do gardeł;
✧ mają razem bliźniaki;
✧ rozstali się po sytuacji związanej z mężczyzną z przeszłości Alessandry i istniejącą seks-taśmą;
✧ podczas kłótni, będąc pijanym, nazwał Alessandrę „głupią dziwką”, trafiając dokładnie w jej największą ranę;
✧ zależy mi na powolnym odbudowywaniu relacji, a nie natychmiastowym pogodzeniu;
✧ docelowo chciałabym, żeby zbudowali nową wersję swojego związku, już jako bardziej doświadczeni i poranieni ludzie;
✧ daję dużą swobodę w kreowaniu samego pana— ustalenia fabularne możemy dopracować wspólnie