25 y/o
For good luck!
174 cm
tancerz, choreograf w MK Dance Studio
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

W trakcie całej tej rozmowy probówał zbudować sobie obraz rozmówczyni. Mieli w końcu razem pracować, także lepsze zrozumienie jej charakteru było jak najbardziej wskazane. Oczywiście zdawał sobie sprawę z tego, że ciężko będzie wyciągnąć sensowne wnioski, za bazę mając zaledwie jedną rozmowę, ale na pewno uda mu się zebrać chociaż wstępne wnioski, prawda? Cóż, być może zadziałałoby to z kimś innym, ale z nią zdecydowanie będzie miał problem. Im dłużej gadali, tym bardziej zagubiony czuł się w jej towarzystwie. Po prostu nie dało się jej opisać w prosty sposób, używając do tego kilku słów. Yeon była... złożona? Skomplikowana? Nieszablonowa? Cisnęło mu się na usta dużo różnych określeń, ale żadno z nich nie oddawało w pełni jej charakteru. Była, hm, jedyna w swoim rodzaju. Urocza, zabawna i tak energiczna, że gdyby chciała, zapewne samodzielnie mogłaby odbębnić cały występ, wliczając w to tancerzy.
Ochh, okey. Czyli tak to z nim wygląda — kiwnął głową, odnotowując sobie tę informację. Współpracował już z ludźmi, których menagerowie byli przesadnie nadgorliwi i raczej nie wspominał tego miło. Ciągłe uwagi i sugestie od osób, których ze sztuką wspólnego miały tyle, że wypisywały czeki były... cóż, nieszczególnie przydatne. Cieszyło go, że w tym przypadku będzie mógł pracować z samą artystką, czego zresztą nie omieszkał jej powiedzieć. — W sumie to super. W przeszłości miałem współprace, gdzie menagerowie chcieli wkładać swój imput w rozwój ruchów i pomysłów. No a wiesz, nie każdy z nich się na tym zna i współprace były... ciężkie. Cieszy mnie, że będe mógł pracować z Tobą — dokończył, posyłając jej przy tym ciepły, przyjazny uśmiech.
Patrząc jej w oczy, wciąż nie potrafił zdecydować, czy bardziej mu się podobała, czy go stresowała. Może oba jednocześnie?
Umm. Wiesz co, póki co miałem tylko wstępne szkice i pomysły. Nie chciałem z góry narzucać wszystkiego przed rozmową, bo też nie wiedziałem, czego oczekujesz po naszej współpracy. Wiesz, nie lubię tego podejścia, gdzie trener uważa się za mądrzejszego od wszystkich. Jestem przekonany, że masz mnóstwo świetnych pomysłów! — odparł gładko, znowu się przy tym uśmiechając. Spokój i chłodną głowę potrafił zachować chyba tylko wtedy, gdy gadali o pracy. No ale hej, zawsze to jakiś początek. — Także myślę, że napiszę? Chociaż pewnie najlepiej będzie, jeśli najpierw obejrzę to demo. Jasne, widziałem cię już na scenie i robiło to ogromne wrażenie, ale z chęcią zobaczę jak to wygląda na treningach. Może coś wpadnie mi do głowy. Jeśli dasz radę wysłać mi to dzisiaj... myslę że odezwę się do dwóch, maksymalnie trzech dni. Tak, nie wydaje mi się żebym potrzebował więcej czasu — dokończył, gdy tylko przekalkulował wszystko w swojej głowie.
Wszystko wskazywało na to, że ich spotkanie powoli się kończy. Z jednej strony czuł ulgę, bo przebywanie długo w towarzystwie kogoś tak żywiołowego było dla niego po prostu wyzwaniem, ale z drugiej strony. Hm. Ciężko to nazwać, ale chyba był jej ciekaw? Zaintrygowała go swoją osobą i podejściem do tematu. Była gwiazdą gigantycznego formatu, ale jednocześnie brzmiała na dziewczynę, z którą współpraca mogła być naprawdę przyjemna.
Zmieszał się znowu, gdy zaczęła wspominać o jego karierze. Urocze? Nie był pewien, czy sam określiłby to takimi słowami. Może uważała to za głupie? W końcu w jej słowniku pewnie nie istniało coś takiego jak poddanie się. Z pewnością zawsze brnęła do przodu i nie poddawała się okolicznościom losu.
Na szczęście w naszej współpracy na scenie występował nie będę, także nie powinno być żadnych problemów! — odparł, siląc się przy tym na uśmiech odważniejszy, niż w tej chwili aktualnie się czuł.
Wydaje mi się, że nie mam nic więcej do dodania, także myślę, że możemy się powoli rozchodzić. Mam Twój numer... numery. Będziemy w kontakcie, będę pisał. No i czekam na to demo — skwitował, po czym zaczął się powoli zbierać, odprowadzajac przy tym dziewczynę do wyjścia.
Na koniec dnia wciąż nie był pewien, jak powinien czuć się z tą współpracą. Pewne było jedno, zdecydowanie nie będzie w stanie wyrzucić Yeon z głowy przez najbliższe tygodnie.

z/t x2
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „MK Dance Studio”