30 y/o
Indulge in local cuisine
170 cm
stewardessa w air canada
Awatar użytkownika
stewardessa air canada o duszy romantyczki, która obiekty westchnień zmienia średnio trzy razy w miesiącu, przy każdej nowej miłości przechodząc prawdziwą przemianę osobowości
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Debbie niejednokrotnie zdołała już przekonać się o tym, że nieszczęścia zwykle pojawiały się tam, gdzie nie były pożądane. Wiedziała o tym, ponieważ sama rozczarowywała się przeważnie wtedy, kiedy już wydawało jej się, że wszystko w jej życiu zmierzało we właściwym kierunku - kiedy w jej codzienności pojawiał się kolejny chłopak, z którym akurat jej się układało, aby moment później okazało się, że tylko sobie to dopowiadała.
Nigdy dotąd nie wpakowała się jednak w kłopoty, w których obecnie znalazła się Zoya. Nie znaczy to jednak, że nigdy nie zmagała się nawet z podejrzeniem ciąży, ponieważ to zdarzyło jej się już dwukrotnie, ale za każdym razem test ciążowy wystarczył, aby rozwiać jej wątpliwości. Pamiętała też, jak wielką ulgę przynosiło jej odkrycie, że na panelu nie pojawiła się druga kreska.
Nie umiała natomiast wyobrazić sobie tego, co musiała czuć Zoya, kiedy sama ją dostrzegła.
Myśląc o tym Debbie pożałowała, że nie było jej wtedy obok. Naprawdę nie zasługiwała na to, aby przechodzić przez takie doświadczenia w samotności.
Może jednak okaże się, że ma chociaż trochę honoru? — zasugerowała, choć sam ton jej głosu zdradzał, że nie żywiła względem tego aż tak wielkiej nadziei. Uświadomiła sobie to jednak po chwili, za co zresztą prędko zganiła się w myślach, postanawiając się zrehabilitować. Nie była tu przecież po to, aby dodatkowo ją dołować.
Miały razem znaleźć jakieś r o z w i ą z a n i e.
Przerażające jest to, że te dziewczyny wyglądają na więcej niż trzynaście lat — stwierdziła, przyglądając się kolejnemu zdjęciu, które podsunęła jej Zoya. Sama miała za sobą podobne doświadczenia - jako młoda dziewczyna miewała przecież sławne miłostki, o poznaniu których mogła wyłącznie pomarzyć. Pewnie nawet na starym laptopie miała kilka podobnych obrazków, a jednak z wiekiem wyrosła z ich tworzenia. Może i wciąż była lekkomyślna i czasami za bardzo się nakręcała, ale przynajmniej nie popadła w tego rodzaju obsesję.
Myśląc o tym doszła do wniosku, że chyba wszystko było z nią w jak najlepszym porządku.
Ale jednocześnie musiała przyznać, że zawartość profilu, do którego dokopała się Zoya, naprawdę jej się przydała. Słysząc jej komentarz, zmarszczyła brwi, a później jeszcze przez moment przyglądała się własnemu telefonowi. — To całkiem blisko metra. Dotarcie tam nie powinno ci zająć dużo czasu — zauważyła, postrzegając to jako plus.
Zmierzyła spojrzeniem przyjaciółkę, a później odłożyła własny telefon, aby uważniej jej się przyjrzeć. — Powinnaś mu też powiedzieć, że straszny z niego kretyn, że cię po wszystkim nie poprosił o numer telefonu — stwierdziła po chwili, bo była głęboko przekonana, że na tym posunięciu to właśnie on był najbardziej stratny. Miała mu przecież przejść koło nosa naprawdę świetna dziewczyna.
Ale od testu możesz zacząć. Wtedy na pewno wyryjesz mu się w pamięci — stwierdziła, starając się odrobinę rozluźnić atmosferę. Choćby ze względu na ciążę Zoya nie powinna aż tak bardzo się denerwować.

Zoya Weasley
ODPOWIEDZ

Wróć do „#12”