Tak jak najwidoczniej Prince nie mógł powiedzieć od razu, że ma się zasłonić, bo go za bardzo kusi. Kazał jej się domyślać na tak wiele tematów! - Tak, bo z tego co pamiętam, to nie ruszam Cię, więc po co mam się przed Tobą wypinać jak i tak to na Ciebie nie podziała? A tylko znowu będziesz gadał, że wyglądam jakbym była łatwa i świecę dupą- wypomniała mu nie będąc pewna dlaczego teraz jej się tak przygląda. Przecież nie wygoniła go z łazienki, gdy była nago pod prysznicem. Ba, nawet się tam do niego przytuliła! Powtarzała sobie i wszystkim wokół, że go nienawidzi i jest paskudny, ale dzisiaj się zachowywała jakby było zupełnie inaczej. Odkąd tylko zostawił ją z Danielem, to wciąż myśl o nim gdzieś świeciła z tylu głowy. To jego dotyk wywoływał w niej dreszcze. W niego sie wtulała. Jego jedynego się nie bała. Tylko z nim dzisiaj chciała być. Ile jeszcze potrzebował od niej znaków? Ile ona sama potrzebowała znaków, żeby zrozumieć , że czuje coś więcej do niego poza nienawiścią i obrzydzeniem.
- Więc horrory też powinny pójść w odstawkę- tak skwitowała jego krytykę romansideł. Prawda była taka, że żaden z tych filmów nie zachęcał jej do wtulenia się w niego, gdy mówił od rzeczy i oddzielał ich kocem.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Prince Williams