ODPOWIEDZ
0 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

IMIĘ "PSEUDONIM (OPCJONALNIE)" NAZWISKO POSTACI
IMIĘ I NAZWISKO ZAJMOWANEGO WIZERUNKU
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
WPISZ TU DATĘ (DD/MM/RRRR) I MIEJSCE URODZENIA (MIASTO, KRAJ)
zaimki
WPISZ TU ZAIMKI POSTACI
zawód
WPISZ TU WYKONYWANY ZAWÓD
miejsce pracy
WPISZ TU MIEJSCE PRACY
orientacja
WPISZ TU ORIENTACJĘ POSTACI
dzielnica mieszkalna
WPISZ TU WYBRANĄ DZIELNICĘ MIESZKALNĄ
pobyt w toronto
WPISZ TU OD JAKIEGO CZASU POSTAĆ PRZEBYWA W TORONTO
umiejętności
WYPISZ CO POTRAFI TWOJA POSTAĆ (np. umie tańczyć, posiada prawo jazdy typu G (kanadyjskie B), umie gotować)
słabości
WYPISZ TU SŁABOŚCI POSTACI (np. czego się boi, co sprawia jej szczególną trudność)
trigger warning
samobójstwo, ataki paniki
Cierpię... ... za każdym razem, gdy przypominam sobie ten widok; widok matki, która postanowiła powiesić się w naszym mieszkaniu. Znalazłam ją jako pierwsza, bo wracałam wtedy ze spotkania ze znajomymi. Ojca nie było w domu, bo pracował na dwa etaty, żebyśmy mogli związać koniec z końcem. Nie byliśmy bogaci i pod koniec miesiąca zawsze musieliśmy zaciskać pasa, by starczyło nam do 10-tego.
Pamiętam to wszystko, jak dziś. Mój niemy krzyk, trzęsące się palce, gdy wybierałam numer ratunkowy, a potem usłyszałam głos ratownika, który mówił, że jest już za późno. Miałam tylko 18 lat. Miałam tylko 18 lat, gdy zobaczyłam moją matkę, która postanowiła się powiesić. Do tej pory nie wiem, dlaczego to zrobiła - nie mogła znieść, że sobie nie radzimy? A może chciała innego życia? Cokolwiek.
Jakby nie patrzeć mam jej to za złe, bo od tamtego czasu wszystko jest nie tak, jak powinno.

Tęsknię......za tym, gdy ktoś się mną przejmował. Tuż po wypadku mojej matki, moim losem zainteresowała się bogata rodzina z Toronto. Małżeństwo nie miało swoich dzieci, a mieli w cholerę pieniędzy, więc chcieli naprawić życie kogoś pokrzywdzonego przez los. Odezwali się do mojego ojca, skontaktowali nas z jakimś dobrym psychiatrą, a poza tym dali mi pieniądze na studia, na które tak bardzo chciałam iść. Po kilku miesiącach został po nich tylko hajs na czesne - okazało się, że zaadoptowali dzieciaka z kraju trzeciego świata, więc to na nim skupili całą swoją uwagę, a ze mną przestali się kontaktować, bo PRowo lepiej wychodzili na tamtym dziecku. Niby nie mam im tego za złe, bo przecież nie byłam dla nich nikim bliskim, ale gdy przestałam chodzić do psychiatry, wszystko się zjebało.

Udaję......że jest w porządku i udało się mi to przepracować. Gówno prawda, wcale tak nie jest. Od 4 lat nie umiem sobie poradzić z tym wszystkim i chociaż intensywność ataków paniki zmalała, to jednak wciąż zdarzają się dni, w których wydaje mi się, że umieram i nie mogę złapać oddechu. Przez moje lęki rzuciłam w cholerę studia - nie byłam w stanie skupić się na dziennikarstwie, bo na zajęciach wielokrotnie czułam, że próbowano zburzyć wszystkie mury, które budowałam dookoła siebie. O wiele lepiej czuję się w barze i w wytwórni płytowej, gdzie mogę udawać kogoś innego; lepszą wersję siebie, której bynajmniej nie rusza czyjaś śmierć. Tam jestem normalną, dwudziestodwulatką, która lubi palić fajki, chodzi do klubów i marzy o wielkiej karierze i bogatym i sławnym mężu. I, co najlepsze, dużo osób naprawdę w to wierzy, bo umiem śpiewać i na tym buduję swoją historię.
zgoda na powielanie imienia
tak/nie
zgoda na powielanie pseudonimu
tak/nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki/średni/niski
zgoda na śmierć postaci
tak/nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak/nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak/nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak/nie
zgoda na utratę majątku postaci
tak/nie
zgoda na utratę posady postaci
tak/nie
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „w budowie”