
- choć nie przyznaje się do tego na głos, ma zdolność synestezji muzycznej czyli pojmowania dźwięków jako kolorów i tekstur;
- potrafi wybitnie posługiwać się językiem francuskim, choć nikt by jej o to nie podejrzewał;
- potrafi pojedyncze chwyty z samoobrony, czego nauczyli ją znajomi z "dworcowego" towarzystwa chcąc choć minimalnie podnieść poziom jej bezpieczeństwa jako samotnej kobiety spędzającej noce poza bezpiecznym domem
-
- uzależniła się od narkotyków już w wieku 15 lat, zaczynając od marihuany palonej potajemnie w szkole, a potem przechodząc na kokainę, którą kupowała od znajomych z programu artystycznego; w najgorszych okresach sięgała po ketaminę, MDMA i metamfetaminę, co prowadziło do dwóch odwyków, wielokrotnych ucieczek z klinik i życia w półświatku, gdzie narkotyki stały się jedynym sposobem na chwilowe uśmierzenie bólu i ulgę w codziennym życiu
Ojciec, Michael, od lat grał jako pierwszy skrzypek w Toronto Symphony Orchestra. Matka, Sophia, altowiolistka o polsko-włoskich korzeniach, występowała regularnie w Canadian Opera Company oraz jako muzyk sesyjny. Ich dom na Lowther Avenue przypominał salę prób: poranne ćwiczenia o 6:30, zero telewizji, zero rozpraszaczy. Starszy brat, Sebastian idealnie wpisywał się w ten wzór - już jako nastolatek wygrał prestiżowe stypendium na Juilliard School, a później koncertował jako solista-pianista w Europie – Berlin, Paryż, Wiedeń. Jako idealny syn nigdy nie sprawiał kłopotów, w przeciwieństwie do swojej młodszej siostry, opornej na surowy dyktatorski styl wychowania jej ojca.
Alyssa zaczęła grać na skrzypcach w wieku czterech lat - od dziecka posiadała słuch absolutny i naturalną technikę. Traktowała ów instrument jak najdroższego przyjaciela i ucieczkę od surowej rzeczywistości; kochała je obsesyjnie, nawet w najgorszych momentach buntu i autodestrukcji to właśnie instrument był jedyną rzeczą, która dawała ulgę. Niestety, wrodzona przekora i poczucie niesprawiedliwości od najmłodszych lat komplikowały jej kontakt z rodzicami. Pierwsze prawdziwe pęknięcia pojawiły się już w wieku 11-12 lat, gdy Alyssa zaczęła odczuwać ciężar codziennych czterech–pięciu godzin przymusowych ćwiczeń. Zamiast grać wyznaczone etiudy Kreutzera, celowo fałszowała je coraz szybciej i chaotyczniej, aż smyczek zjeżdżał ze strun z irytującym piskiem – tylko po to, by zobaczyć, jak ojciec zaciska szczękę i ciemnieje z każdą kolejną nutą. W wieku 13 lat zaczęła potajemnie słuchać rocka i alternatywy na starym iPodzie schowanym pod poduszką: Nirvana, Radiohead, później Arctic Monkeys – muzyka, która w domu Wagnerów była zakazana. Krzyczała na rodziców, że „klasyczna muzyka to klatka”, zamykając się w pokoju i grając Vivaldiego z celowym vibrato pełnym wściekłości, przyprawiając domowników o obłęd.
W szkole średniej Earl Haig Secondary School gdzie uczestniczyła w programie artystycznym bunt przeszedł w otwartą wojnę. W wieku 14 lat zaczęła farbować końcówki włosów na fioletowo, malować paznokcie i nosić podarte ciemne i czarne ubrania – wszystko, co w domu kończyło się natychmiastowym szorowaniem zmywaczem i karą w postaci dodatkowych dwóch godzin ćwiczeń ze smyczkiem dziennie. W wieku 15 lat bunt przeszedł na wyższy poziom - potajemne palenie trawki pomiędzy sesjami gry w filharmonii, kreski kokainy pomiędzy jedną próbą a drugą, mylenie nut będąc pod wpływem najróżniejszych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny prędko zapędziło ją na pierwszy odwyk w prywatnej klinice w Muskoka, później w wieku 17 lat do CAMH na Quenn Street West. Rodzice za każdym razem pokrywali koszty, ale stawiali coraz ostrzejsze ultimatum: zerwanie kontaktów z „tymi ludźmi”, codzienne raporty z ćwiczeń, zakaz wychodzenia po godzinie 20:00 i ciągła kontrola łącznie z lokalizatorem w telefonie, który zamontowali bez jej zgody.
W międzyczasie walki z nałogiem zdiagnozowano u niej fibromialgię – przewlekłą chorobę, niewidoczną na pierwszy rzut oka. Codziennie zmagała się z rozlanym bólem mięśni i stawów, zwłaszcza rąk i ramion (co dla skrzypaczki było katastrofą), mgłą mózgową, paraliżującym zmęczeniem i zaburzeniami snu, z czym próbowała radzić sobie sięgając po coraz to nowsze medykamenty, niekoniecznie przepisywane przez lekarzy.
W czerwcu 2021 roku, zaraz po odebraniu dyplomu szkoły średniej, Alyssa wróciła do domu po kilkudniowej imprezie w Parkdale - wystarczył jeden szybki test narkotykowy z moczu, by ojciec spakował jej rzeczy do dwóch walizek i wystawił na chodnik. Matka nie wyszła nawet z domu.
Od tamtego dnia Alyssa żyje na wpół bezdomna. Nocuje na kanapach u znajomych z półświatka w Kensington Market i Parkdale, czasem w schronisku dla kobiet przy Dundas West, czasem w opuszczonych budynkach. Utrzymywała się głównie z gry na skrzypcach. Występowała codziennie w podziemnej sieci PATH – zwłaszcza w okolicach Union Station, między GO Trains a subwayem. Grała Vivaldiego, Sarasatego, czasem aranżacje współczesnych utworów Radiohead czy Billie Eilish. Ludzie wrzucali monety i banknoty – czasem nawet 50 dolarów, gdy grała z zamkniętymi oczami, a łzy spływały jej po policzkach.
W futerale pod aksamitną wyściółką zawsze ukrywa woreczki z marihuaną, tabletki oksykodonu i xanaxu, czasem ketaminę. Ratując swój nieistniejący budżet sprzedaje je głównie nastolatkom ze szkół średnich w okolicy – Harbord Collegiate, Central Tech, a nawet dawnym kolegom z Earl Haig.
Objawy fibromialgii aktualnie nasilają się szczególnie zimą – wilgotne, wietrzne powietrze szczególnie panujące na dworcach coraz bardziej wbija się w ciało. Ból potęguje stres, bezsenność, a przepisywany niegdyś przez lekarzy tramadol i gabapentyna musiały być uzupełniane tym, co nosiła na sprzedaż w futerale na skrzypce.
W chwili obecnej udało jej się zarobić na najtańsze mieszkanie socjalne, w którym spędza jedynie krótkie godziny celem odespania. Rodzice nadal występują w filharmonii, brat nagrywa płytę w Berlinie - a Alyssa próbuje żyć z dnia na dzień, z każdym porankiem martwiąc się o opłatę czynszu na następny miesiąc.