ODPOWIEDZ
25 y/o
For good luck!
180 cm
ratownik medyczny Mount Sinai Hospital
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Elliot "Elli" Mercer
Felix Mallard
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
17/04/2001, Toronto, Kanada
zaimki
on/jego
zawód
ratownik medyczny
miejsce pracy
Mount Sinai Hospital
orientacja
homoseksualny
dzielnica mieszkalna
Downtown
pobyt w toronto
od urodzenia
umiejętności
• posiada kanadyjskie prawo jazdy kategorii G;
• ukończył szkolenie z pierwszej pomocy i zaawansowanych czynności ratunkowych;
• potrafi zachować zimną krew w sytuacjach kryzysowych;
• dobrze pływa;
• całkiem dobrze gotuje, choć jego repertuar ogranicza się głównie do prostych dań;
• zna Toronto na tyle dobrze, że rzadko potrzebuje nawigacji;
• potrafi wykonywać podstawowe naprawy samochodu;
• dobrze jeździ na łyżwach;
• ma niezłą pamięć do twarzy, za to fatalną do nazwisk.
słabości
• bardzo źle znosi bezczynność i sytuacje, nad którymi nie ma kontroli;
• ma problem z proszeniem innych o pomoc;
• długo pamięta wyrządzone mu krzywdy;
• bywa impulsywny, szczególnie kiedy ktoś atakuje bliskie mu osoby;
• nie potrafi rozmawiać o własnych problemach i często obraca poważne tematy w żart;
• jest uparty i trudno przekonać go do zmiany zdania;
Elliot Mercer urodził się i wychował w Toronto. Jest młodszym z dwójki rodzeństwa i zdecydowanie tym, który od dziecka częściej sprawdzał cierpliwość rodziców. Nie był problematycznym dzieciakiem w klasycznym znaczeniu tego słowa. Nie wdawał się regularnie w bójki, nie uciekał z domu i nie przynosił co tydzień uwag ze szkoły. Miał jednak niezwykły talent do podejmowania decyzji, zanim zdążył pomyśleć o ich konsekwencjach. Jeśli ktoś mówił mu, że czegoś nie powinien robić, Elliot zazwyczaj potrzebował przekonać się o tym osobiście. Dorastał w stosunkowo zwyczajnym domu. Rodzice pracowali, kłócili się o rachunki, godziny powrotów i bałagan pozostawiony w kuchni, a jego starsza siostra przez pierwszą połowę ich wspólnego życia była jego największym przeciwnikiem. Z czasem stała się jednak również najbliższą mu osobą. To właśnie do niej jako pierwszej przyznał, że podobają mu się mężczyźni. Miał wtedy siedemnaście lat. Przez kilka tygodni przygotowywał się do tej rozmowy, wyobrażając sobie wszystkie możliwe scenariusze. Ostatecznie usłyszał jedynie pytanie, czy naprawdę obudził ją po północy tylko po to, żeby powiedzieć coś, czego domyślała się od dawna.
Z rodzicami było trochę trudniej. Nie dlatego, że go odrzucili. Potrzebowali po prostu czasu, żeby zrozumieć coś, czego Elliot sam przez kilka lat próbował nie nazywać. Dziś jego orientacja nie stanowi w rodzinie żadnego problemu, chociaż matka zdążyła zamienić pytania o potencjalną dziewczynę na równie irytujące pytania o potencjalnego chłopaka.
Po ukończeniu szkoły długo nie wiedział, co właściwie chce robić. Studia wybrane tylko dlatego, że „wypada coś studiować”, porzucił po pierwszym roku. Rodzice nie byli zachwyceni. Elliot jeszcze mniej. Przez kolejne miesiące pracował w kilku miejscach, próbując przekonać samego siebie, że w końcu coś wymyśli. Przełom nastąpił przypadkiem.
Był świadkiem wypadku drogowego i jako jeden z pierwszych zatrzymał się, żeby pomóc. Nie zrobił niczego spektakularnego. Zadzwonił pod numer alarmowy, wykonywał polecenia dyspozytora i został przy poszkodowanym do przyjazdu służb. Później długo nie potrafił wyrzucić tego wydarzenia z głowy.
Po raz pierwszy od dawna wiedział, czego chce spróbować. Tak trafił do ratownictwa medycznego.
Szybko okazało się, że posiada cechę niezwykle przydatną w tej pracy — im większy chaos panuje wokół niego, tym spokojniejszy staje się Elliot. Potrafi odsunąć emocje, skupić się na zadaniu i działać. Dopiero później, kiedy wszystko się kończy, pozwala sobie odczuć ciężar tego, co zobaczył. I właśnie z tym radzi sobie zdecydowanie gorzej.
Nauczył się odpowiadać żartem na pytanie, czy wszystko jest w porządku. Po ciężkiej zmianie potrafi przez pół nocy jeździć samochodem bez konkretnego celu, zamiast wrócić do mieszkania. Innym razem zasypia niemal natychmiast i budzi się kilkanaście godzin później. Nie lubi mówić o pracy osobom spoza niej, bo uważa, że pewnych rzeczy nie da się odpowiednio opowiedzieć.
W wieku dwudziestu jeden lat poznał mężczyznę, który został jego pierwszym naprawdę poważnym partnerem. Związek trwał kilka lat i przez pewien czas Elliot był przekonany, że właśnie tak będzie wyglądała jego przyszłość. Wspólne mieszkanie, plany, wakacje odkładane na później i drobne kłótnie o rzeczy, które po kilku dniach przestawały mieć znaczenie.
Nie wydarzyła się zdrada. Nie było wielkiej awantury ani dramatycznego trzaśnięcia drzwiami. Po prostu któregoś dnia obaj musieli przyznać, że coraz częściej żyją obok siebie zamiast ze sobą.
Rozstali się. Elliot wszystkim powtarzał, że zakończyli związek w zgodzie. Technicznie była to prawda. Znacznie rzadziej wspominał, że jeszcze długo po rozstaniu łapał się na odruchowym sięganiu po telefon, kiedy wydarzyło się coś, o czym wcześniej powiedziałby właśnie jemu. Od tamtej pory jego życie uczuciowe jest zdecydowanie mniej uporządkowane. Randkuje. Flirtuje. Czasem kończy noc u kogoś, kogo kilka godzin wcześniej jeszcze nie znał. Kilkukrotnie usuwał aplikacje randkowe, deklarując, że już nigdy ich nie zainstaluje, po czym wracał do nich po miesiącu. Nie szuka desperacko związku i twierdzi, że dobrze mu samemu. Problem w tym, że Elliot bardzo dobrze potrafi przekonać innych do rzeczy, w które sam niekoniecznie wierzy.
Obecnie mieszka sam. Wyprowadził się z rodzinnego domu przede wszystkim dla niezależności, choć bliskość rodziny sprawia, że nadal pojawia się u rodziców bez zapowiedzi i bez większych wyrzutów sumienia opróżnia ich lodówkę. Toronto zna niemal na pamięć. Wie, gdzie można dostać dobrą kawę po nocnej zmianie, które ulice omijać w godzinach szczytu i gdzie pojechać późnym wieczorem, kiedy potrzebuje pobyć sam. Mimo to od lat twierdzi, że kiedyś stąd wyjedzie. W telefonie ma nawet listę miast, w których mógłby rozpocząć życie od nowa. Vancouver. Montreal. Nowy Jork. Seattle. Londyn.
Lista regularnie się zmienia. Toronto pozostaje.
Ciekawostki
• Jego pierwszy poważny związek trwał kilka lat. Z byłym partnerem teoretycznie pozostaje w poprawnych stosunkach. „Teoretycznie” jest tutaj dość istotnym słowem.

• Flirtuje niemal odruchowo, szczególnie kiedy czuje się przy kimś swobodnie. Kiedy jednak naprawdę zaczyna mu na kimś zależeć, nagle traci połowę swojej pewności siebie.

• Ma słabość do mężczyzn, którzy z pozoru kompletnie do niego nie pasują.

• Po nocnej zmianie często kupuje kawę i jeździ samochodem po Toronto, dopóki nie poczuje, że jest gotowy wrócić do domu.

• Jego starsza siostra zna większość jego sekretów. Niestety dla Elliota ma również doskonałą pamięć i wykorzystuje ją przeciwko niemu przy każdej możliwej okazji.

• Nie znosi, kiedy ktoś dotyka jego telefonu. Nie dlatego, że coś szczególnego ukrywa — po prostu uważa go za swoją prywatną przestrzeń.

• Ma tendencję do przygarniania ludzi. Jeżeli ktoś nie ma gdzie spędzić nocy, potrzebuje podwózki albo pomocy o trzeciej nad ranem, istnieje duża szansa, że Elliot będzie pierwszą osobą, która się pojawi.

• Świetnie funkcjonuje pod presją w pracy, a jednocześnie potrafi przez dwadzieścia minut zastanawiać się, jak odpowiedzieć na wiadomość od faceta, który mu się podoba.

• Nie przyznaje się do zazdrości. Nigdy. Nawet kiedy jest ona widoczna z drugiego końca pomieszczenia.

• Chciałby kiedyś mieć psa, ale przy jego godzinach pracy uważa to za nieodpowiedzialne. Regularnie przegląda jednak strony lokalnych schronisk.

• Kiedy jest naprawdę zdenerwowany, zaczyna mówić znacznie mniej niż zwykle.

• Nie lubi swoich urodzin i od kilku lat nie organizuje żadnych większych imprez.

• Ma kilka tatuaży. Żaden nie powstał według szczególnie przemyślanego planu, choć każdemu potrafi po fakcie przypisać głębsze znaczenie.

• Nadal ma kilka rzeczy należących do byłego chłopaka. Utrzymuje, że zwyczajnie nie miał okazji ich oddać.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
25 y/o
For good luck!
180 cm
ratownik medyczny Mount Sinai Hospital
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
ODPOWIEDZ

Wróć do „w budowie”