- Kurwa, Queen - warknął, pchnięty ciężarem jego ciała. Nie skarżył się. Był zachwycony. Drapieżny uśmiech wykrzywiał mu wargi. Także naprawdę do dupy, że Quentin postanowił jednak zgrywać odpowiedzialnego starego, zamiast pieprzyć się z nim na tym stole, aż wszystko wróci do normy. Przecież obaj ...
W opanowaniu Quentina było coś cholernie podniecającego. Val lubił go drażnić, to ten sam przypadek co z Theo. Naciskać tak długo, aż wreszcie coś trzaśnie i wypuści na wolność gwałtowne emocje. Jednak z Queen'em było trochę trudniej. Zamykał się w skorupie tak szczelnej, że gdyby Val go nie znał ...
Odpowiedź Quentina była… intrygująca. Val zmrużył oczy, odprowadzając obu facetów zamyślonym spojrzeniem, nie mogąc pozbyć się wrażenia, że jeden z nich nagle wydał się dziwnie znajomy. Zignorował je, uznając, że ma do czynienia z deja vu. W końcu widział w swoim życiu wiele twarzy i nie mógł ...
Valentin nie był do końca normalny. Nikt nie jest. Jego jarał ten gwałtowny wyrzut adrenaliny, kiedy świat zaczynał płonąć. Kiedy ogarniał go chaos i mógł wspiąć się po trupach na sam szczyt. Zanim ich poznał, jego życie przypomniało ciągłą walkę. Walczył o siebie, o to co naprawdę kochał, o muzykę ...
Pytanie go zaskoczyło. Nie dlatego, że szczerość była niepodobna do Queena, chodziło o same słowa, o ich znaczenie.
Czy był szczęśliwy?
Uniósł brwi, w pierwszym odruchu uśmiechając się z zażenowaniem. Próba bagatelizowania własnych uczuć była czymś zupełnie podświadomym. Nie lubił gadać o tym, co ...
Można powiedzieć, że się godzili. Seks zawsze wygładzał niedoskonałości tego związku i Val bez wahania sięgał po niego, gdy działo się źle.
A dzisiaj było kurewsko źle.
Ale teraz czuł się zajebiście, nawet mimo zranionej wargi i kilku siniaków. Usta kochanków i ich dłonie, skutecznie ścierały ból ...
Val skwitował jego komentarz leniwym uśmiechem.
– Na was też czasem narzekam, księżniczko. Tym, którym mogę ponarzekać - podkreślił przedostatnie słowo z premedytacją, wypominając fakt, że nie mógł swobodnie gadać o ich związku, bo jaśnie panowie wstydzili się niestandardowego modelu rodziny. Tak ...
Wtrącenie Queena sprawiło, że Val uniósł jedną brew, aż lekko zmarszczyło mu się czoło. Po ostatnich rewelacjach był uczulony na podobne teksty. Bo tak, miał na co narzekać. Miał przynajmniej jeden, kurwa, porządny powód, o który wiecznie toczyli boje.
Czy pieprzony Queen zamierzał podnosić mu ...
Theo spełnił swoją obietnicę. Sprawił, że było mu nie tylko dobrze, ale że naprawdę wszystko wydawało się w porządku. Przyjemność zacierała wspomnienie bolesnych słów. Kurczyła rzeczywistość do gorąca ust, do ruchu języka, gardłowych pomruków i obscenicznych, wilgotnych dźwięków. Val zawsze miał ...
To był zwykły poranek - taki bez kaca i dziur we wspomnieniach, chociaż i takie wciąż mu się jeszcze zdarzały, szczególnie podczas tras koncertowych. Gdy jednak był w domu - prawie w ogóle, chyba że akurat zabalował z chłopakami, co wcale nie zdarzało się często. Tym bardziej w środku tygodnia ...

Wyszukiwanie zaawansowane