DEZAKTYWACJA POSTACI
Nazwisko i imię postaci: gavin calloway
Wizerunek: oliver jackson cohen
Miejsce pracy: kanadyjskie siły zbrojne
Posada: żołnierz wojsk lądowych
Pożegnanie: -

komentarz od:Elena Santorini, czw sie 06, 2026 7:39 pm

śpij słodko aniołku
Nie słyszał ani jednego słowa z rozmowy prowadzonej po drugiej stronie bramek, ale wystarczyło kilka spojrzeń rzucanych ukradkiem w jego kierunku, by domyślił się, że to właśnie on stał się głównym tematem rozmowy.
Dał jej chwilę czasu, a gdy ruszyła, nie czekał, aż pokona dzielącą ich odległość ...
Kilka tygodni potrafiło zmienić zaskakująco wiele.
Ally zgodnie z planem wyjechała, a Gavin zrobił dokładnie to, co obiecał jej tamtego wieczoru - zamknął pewien rozdział. Wsiadł w samolot i poleciał do domu, choć słowo dom od dawna nie znaczyło dla niego tego samego, co dla większości ludzi ...
Zamilkł i przez krótką chwilę patrzył tylko na nią. Na kobietę, która jeszcze przed momentem śmiała się z formularza zgłoszeniowego dla konkurencji, a teraz z taką samą szczerością opowiadała mu o marzeniach, których od lat bała się wypowiedzieć na głos. O dzieciach, o domu i życiu, które zdążyła ...
Na krótką chwilę w jego oczach ponownie błysnęło to znajome rozbawienie. Kącik ust uniósł się odrobinę wyżej, kiedy z absolutną powagą wysłuchał całego wywodu o formularzu zgłoszeniowym, jakby rzeczywiście rozważał czy nie powinien przygotować listy oczekujących.
- Brzmi bardzo profesjonalnie ...
Nie miał żadnego problemu z tym, że widziała jego blizny.
Nie wstydził się ich i nigdy nie próbował ich ukrywać. Latem bez większego zastanowienia chodził w krótkim rękawie, na plaży zrzucał koszulkę jak każdy inny człowiek, nie zwracając uwagi na spojrzenia zatrzymujące się czasem odrobinę dłużej ...
Panika z kolei zapukała do jego drzwi.
Nie zarejestrował nawet momentu, w którym dłonie Ally zaczęły pozwalać sobie na coraz więcej, przekraczając granicę, której przebieg sam wyraźnie wyznaczył. Potrafił się jeszcze powstrzymać, potrzebował tylko chwili, jednej sekundy, żeby otrzeźwieć. Choć ...
Nie ruszył się od razu, przez krótką chwilę stał dokładnie tam, gdzie przed momentem, wpatrując się w odsłonięty kark i włosy zsunięte na jedno ramię. Próbował wmówić sobie, że to t y l k o zamek błyskawiczny, kilkanaście centymetrów materiału. Gest tak zwyczajny, że w innych okolicznościach nie ...
Pieprzona w a r i a t k a.
Tylko ta jedna myśl pojawiła się w jego głowie, gdy zdołał zrobić kilka kroków wzdłuż korytarza, kierując się, jak mniemał, w stronę mieszkania zajmowanego przez nią, nim ona bezceremonialnie, bez choćby jednego ostrzeżenia, tak jak zwykle zresztą to robiła, wycofała się ...

Wyszukiwanie zaawansowane