Jeszcze nie miał okazji zaprezentowania wszystkich umiejętności manualnych, jakie miał w zanadrzu. Szydełkowanie było jednym z nich, ale haftować też potrafił całkiem dobrze. Tylko najpierw musiałby się umówić z Eliasem w nieco innych okolicznościach, aby móc mu zaprezentować jeansową kurtkę, którą ...
Istniało duże prawdopodobieństwo, że właśnie wykopał grób dla swojego poczucia estetyki. Byleby tylko nikt nigdy nie zmusił go do założenia crocsów. Miał solidne granice własnej dumy i właśnie to obuwie obróciłoby je w popiół. Nawet jakby miały przypinki z Pokemonami.
Dzierganie skutecznie ...
Wcześniej nie zastanawiał się nad tym, co tak naprawdę będzie chciał od Parrisha w zamian za pomoc w remoncie. Normalnie nie miałby problemów z określeniem kosztorysu, robocizny i wystawieniu solidnego rachunku za swoje usługi. Znał się na robocie, cenił się, a jednocześnie zapewniał swoje ...
Wykonał pierwszy krok ku nieznanemu. Wcześniej nie miał okazji oglądać Eliasa w całkowicie naturalnym środowisku. W tej domowej, miękkiej wersji, której nie każdy mógł tak łatwo doświadczyć. A przynajmniej miał taką nadzieję, że nie był jednym z wielu pacjentów, którzy mogli gościć w jego progach ...
Życie bez jakichkolwiek bójek i afer należało do nad wyraz nudnych oraz monotonnych. Ignorował posyłane w jego kierunku zaczepki, które wcale nie straciły na swojej intensywności, po prostu przestał na nie zwracać uwagę, mając o wiele przyjemniejsze rzeczy na głowie. Tym razem nie mógł zasłaniać ...
Prychnął, kręcąc przy tym głową. Zdarzały się takie momenty w tej specyficznej relacji, że nie bardzo wiedział co odpowiedzieć lub odbić w ramach kontry. W żadnym wypadku nie odczuwał negatywnych emocji, gdy z własnej woli wycofywał się z niektórych przekomarzanek. Normalnie czułby irytację ...
Stanął przed swoistym wydaniem: zignorować Eliasa i jego potrzebę usłyszenia komplementów z jego ust czy przemóc się i powiedzieć mu cokolwiek, co przyniesie mu jeszcze większy uśmiech. Minyard nie potrafił robić takich rzeczy. Miał przemożne wrażenie, że w jego ustach słodkie słówka brzmiały jak ...
Najlepsze znajomości zaczynały się z przypadku. W końcu nic tak nie zbliża do siebie ludzi, jak wspólny wróg. Albo były partner lub partnerka.
— A nie? — spytał, odwzajemniając uważne spojrzenie. Co prawda Minyard był mistrzem nawiązywania relacji w najmniej spodziewanych miejscach z ludźmi ...
Powoli ból stawał się kwestią drugorzędną, a potyczka słowna stawała się coraz bardziej interesującą. Nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz trafiał do szpitala z obitą gębą, dlatego nie przykładał do tego, aż tak wielkiej uwagi, jakby mógł. Ot jedna z wielu niedogodności, jaka czekała na niego po ...
Nie miał bladego pojęcia, jak doszło to tej sytuacji. To był chyba trzeci raz w ciągu miesiąca, jak musiał zgłosić się na SOR z powodu obitej mordy oraz kilku innych rzeczy. Normalnie machnąłby na to ręką i poskładał się do kupy w domowym zaciszu, jednak prawdopodobnie złamany nos nie należał do ...

Wyszukiwanie zaawansowane