Cała dzielnica miała duszę. Nie tylko to mieszkanie, ta niewielka przestrzeń, w której udało mu się zamknąć siebie. Całą pasję, jaką posiadał, wszystkie marzenia i niespełnione pragnienia. Nawet w mroku mieszkanie tętniło tym charakterystycznym rytmem, odsłaniając kolejną stronę Jaspera; mówiło ...
Radość, która ogarnęła Rae zdecydowanie udzieliła się Jasperowi. Przybył do Emptiness z ciężką głową i jeszcze cięższym sercem, ale okazało się, że muzyka po raz kolejny miała uratować mu skórę i cały ten wieczór. Dla tych, którzy pozostali w klubie nadchodzący występ z pewnością miał być czymś, co ...
Wiedział, że to co do niej mówił, było równocześnie kuszące i napawające lękiem. Obietnica chwili szczerości, tej prostej i niewymuszonej, wydawała się cudownie kojąca. Chciał zobaczyć ją taką, jaka była naprawdę, podczas gdy społeczeństwo zazwyczaj wymagało zupełnie czegoś innego. Kazało się ...
Wydawałoby się, że panika zacznie ustawać, gdy pierwsze światła latarek rozbłysnęły w ciemności. Nic bardziej mylnego – tłum odurzonych i zdezorientowanych ludzi stawał się coraz bardziej chaotyczny. Każdy niespokojny okrzyk, który wybrzmiewał, jedynie napędzał spiralę. Goście przepychali się ...
Ryzyko było z kolei wpisane w życie Jaspera. Od najmłodszych lat badał granice własne i innych. Początkowo dość niewinnie, ucząc się, jak wiele może wyciągnąć od matki o swoim ojcu, nim ta ukróci wszelkie starania, orientując się w spisku. Jako młody gówniarz, obracając się w środowisku, którego ...
Kimkolwiek nie byliby klienci Emptiness – dilerzy, przestępcy, zagubione nastolatki, ludzie biznesu – Jasper był pewien, że nawet oni czerpali przyjemność ze sztuki. Była dla każdego, nie interesowała jej czystość ludzkiego serca, ani to, czym parał się obserwator. Pozwalała się chłonąć, nawet ...
MIEJSCE ZAMIESZKANIA
Dystrykt: West End
Dzielnica: Parkdale
Numer lokum: #42
Wizualizacja: klik
Mieszkańcy: Jasper Porter
Forma własności: Wynajem

komentarz od:Pilar Noriega, wt paź 06, 2026 11:08 pm

:klaskacz:
Zaśmiał się – miała rację, bycie barmanem wydawało się uczciwsze niż bycie pastorem. Nawet jeśli słuchała ludzi, bo jej za to płacono, wątpił by próbowała nakierowywać ich na odpowiednią drogę, podług moralnych przykazań, które ktoś kiedyś uznał za jedyne warte uwagi. Po prostu uczyła się ...
Przez moment, gdy Solene zniknęła w mroku nieoświetlonej części alejki, Jasper bał się, że już jej nie zobaczy. Nie musiała się zatrzymywać, nawet jeśli ją wołał, a w jego głosie wybrzmiewała prośba. Tak naprawdę w jakiś sposób był boleśnie świadomy, że lepiej dla nich obojga byłoby, gdyby ...
Podeszła do niego tak, jakby ich poprzednia rozmowa nie miała miejsca. Z scenicznym uśmiechem i otwartością, której się nie spodziewał. Faktycznie nie zaprzątała sobie głowy słowami, które padły po minionym koncercie, nad ciepłym piwem i whisky bez lodu, przechodząc tak po prostu do codziennego ...

Wyszukiwanie zaawansowane