DEZAKTYWACJA POSTACI
Postać: Aoife Cavanagh
Wizerunek: Maia Mitchell
Miejsce pracy: Vishwakar, Bradford & Grant Llp
Posada: adwokat
Pożegnanie: -

komentarz od:Pilar Noriega, pn paź 19, 2026 3:59 pm

:zegnaj:
REZERWACJA WIZERUNKU
Wizerunek dodatkowy (24h): Chloe Bennet

komentarz od:Milo Rivera, pn paź 19, 2026 2:33 pm

Rezerwacja dodatkowa uznana.

komentarz od:Milo Rivera, pn paź 19, 2026 4:44 pm

Rezerwacja dodatkowa odebrana
Aoife milczała przez dłuższą chwilę, nie dlatego, że nie potrafiła znaleźć odpowiednich słów, ale dlatego, że było ich zbyt wiele. W jej głowie mieszały się ze sobą strach, ulga, żal i coś jeszcze, coś znacznie bardziej kruchego. Coś, czego nie dopuszczała do siebie od miesięcy. Pozwalała sobie ...
Aoife przez chwilę nic nie powiedziała, słowa Betty rozpłynęły się pomiędzy nimi i zostały gdzieś w wilgotnym porannym powietrzu, mieszając się z oddechami oraz jednostajnym rytmem kroków. Ścieżka ciągnęła się wzdłuż stawu, a tafla wody poruszała się ledwie zauważalnie pod wpływem słabego wiatru ...
ofc Maddox ale trochę też Ricardo xD
Gdy Magnus wyciągnął do niej dłonie, Aoife zawahała się tylko przez ułamek sekundy. Jej palce drżały, ale mimo to wsunęła je w jego, pozwalając, by podciągnął ją z zimnej ziemi. W chwili, gdy stanęła na nogach, poczuła, jak kolana uginają się pod ciężarem adrenaliny, strachu i… czegoś jeszcze ...
Aoife od zawsze miała w sobie pewną ostrożność, która nie opuszczała jej nawet w najbardziej spokojne dni. Tego poranka jednak coś było inaczej, obudziła się z poczuciem lekkości, jakby noc zabrała z jej ramion część ciężaru, który nosiła od dawna. Wstała powoli, pozwalając sobie na chwilę ciszy ...
Aoife biegła obok Betty, czując, jak chłodniejsze powietrze przy stawie łagodnie muskało jej skórę. Mimo wysiłku jej myśli nie zwalniały, krążyły wciąż wokół tych samych obrazów, jakby bieg jedynie poruszał ciało, a nie uspokajał głowy. Spojrzała na Betty, dostrzegając w jej twarzy to samo napięcie ...
Aoife wciąż drżała, choć minęło już kilka minut od chwili, gdy ostrze zniknęło z jej gardła. Jej ciało nie chciało się uspokoić, jakby wciąż czuło tamten zimny metal, tamten uścisk, tamten szept. Siedziała skulona, z kolanami przyciągniętymi do klatki piersiowej, próbując złapać oddech, ale każdy ...

Wyszukiwanie zaawansowane