No cóż, nie dało się ukryć, że o ile tamten facet był ludzkim ekwiwalentem waniliowego budyniu, Lazare przypominał raczej crème brûlée nastrzyknięty kokainą i najeżony żyletkami: atrakcyjny z wierzchu i słodki w smaku deser, który mógł tego czy innego konesera kosztować zdrowie, albo nawet życie. A ...
W desperacji - a zwłaszcza w desperacji mężczyzn przyzwyczajonych, że kiedyś patrzono na nich z podziwem, a teraz nie patrzono wcale - była w gruncie rzeczy jakaś bizarna poetyka. Honor, duma i szacunek do samego siebie cechowały się pięknem tak oczywistym, że niemal ordynarnym. To prawda: człowiek ...
a może Edward?
Ale bym Ci Joe podrzucił hihi
a może Jude?
Gdyby o opinię zapytać samego Lazare, wszystkie te niedociągnięcia i niedostatki w jego perfekcyjnej niegdyś technice, które teraz w milczeniu doceniał Myers, faktycznie dało się wytłumaczyć stanem, w jakim znajdowała się jego dusza . Przetrącona przez życie, stłamszona całą serią niepowodzeń i ...
Z jednej strony, upał - w nocy skutecznie utrudniający zaśnięcie, za dnia zaś perlący się w kroplach potu zebranych u nasady karku, poniżej linii włosów które mimo starannej pielęgnacji zawsze wydawały się Lazare jakby niedomyte, oporne żeby wreszcie ułożyć się pod odpowiednim, oczekiwanym przez ...
We własnym dzieciństwie, Lazare natomiast ani razu nie usłyszał, że był trudny .
"Wrażliwy"? Owszem. Wychowywany wyłącznie przez matkę, z dala od ojcowskiej kurateli i w otoczeniu pełnym kobiet, który błękitnookiego, złotowłosego chłopca traktowały jak coś na pograniczu zwierzątka domowego oraz ...
W świecie, w którym Lazare dorastał, i z błękitnookiego chłopca o dużym potencjale i jeszcze większej potrzebie bezwarunkowej miłości zmieniał się stopniowo w wyrachowanego, ale niepozbawionego uroku osobistego, młodego mężczyznę, plotki były najsilniejszą walutą - i to taką, której źródło nigdy ...

Wyszukiwanie zaawansowane