może oleander!
Innocence died screaming, honey, ask me, I should know
I slithered here from Eden just to -

Zburzenie tych przewidywalnych rytmów, które samego Lazare skutecznie wciskały w ciasny gorset reguł i zasad rządzących jego codziennością tak długo, jak blondyn tylko sięgał pamięcią, okazywało się być ...
Nocne światła miasta migały za samochodowym oknem niby zjawy, rozmywające się pod wpływem rozwijanej przez taksówkę prędkości. Jedynym dźwiękiem, który Lazare zdawał się rejestrować, był znajomy, miarowy szmer kół trących o pasma jezdni rozwijające się przed nimi jak długa, czarna wstęga. Od czasu ...
W tych (rzadkich) chwilach, kiedy Lazare udawało się na moment wyłączyć emocje, włączyć zdolność logicznego myślenia, i wziąć mentalny krok w tył na wystarczającą odległość, by choć przez moment rejestrować odrobinę więcej, niż wyłącznie czubek własnego nosa, blondyn naprawdę zdawał sobie sprawę ...
will ruin us.
rozmowy trwają | 11/10

https://64.media.tumblr.com/6378da54d6f785d3c041e1532ff208c2/c736938a1d7d7974-6f/s540x810/f35e6e4c432c2da26858b8121e5f809c2dd78de4.gif https://i.pinimg.com/736x/50/41/4e/50414ee6d6300ccc3905659c30759dac.jpg

#slowburn #mlm #hurtcomfort ...
Rzeczywiście, dużo sensu można było znaleźć w takim porównaniu. W końcu i Lazare - podobnie jak wspomniany związek chemiczny - był wynikiem nie tyle procesu twórczego kochających rodziców, co raczej eksperymentu projektu , który jego własna matka, niczym obsesyjnie oddany nauce badacz, zaplanowała ...
NIEOBECNOŚĆ
Postaci: lazare moreau
Termin nieobecności: 22/09 - 05/10
Wiadomość od użytkownika: ups, żeby się nie zagapić

komentarz od:Elena Santorini, pt wrz 25, 2026 6:25 pm

Nieobecność uznana.
No cóż, nie dało się ukryć, że o ile tamten facet był ludzkim ekwiwalentem waniliowego budyniu, Lazare przypominał raczej crème brûlée nastrzyknięty kokainą i najeżony żyletkami: atrakcyjny z wierzchu i słodki w smaku deser, który mógł tego czy innego konesera kosztować zdrowie, albo nawet życie. A ...
W desperacji - a zwłaszcza w desperacji mężczyzn przyzwyczajonych, że kiedyś patrzono na nich z podziwem, a teraz nie patrzono wcale - była w gruncie rzeczy jakaś bizarna poetyka. Honor, duma i szacunek do samego siebie cechowały się pięknem tak oczywistym, że niemal ordynarnym. To prawda: człowiek ...
a może Edward?

Wyszukiwanie zaawansowane