Wyjmował ją ze środowiska, które znała całe swoje życie. Z miejsca, w którym dorastała, w którym czekała na nią jej rodzina oraz praca, którą kochała. Nie mógł być permanentny z natury ...
Nie było w nim nic naturalnego. Nie był chwilą oddechu, łapaną na kanapie po ciężkim i długim dniu. Nie był odłożonymi na stół kluczami po wejściu do domu, z którego nie musiało się już tego dnia wychodzić. Nie był nawet ulgą posiadania ...
Choć Margo robiła wszystko, by nie pokazać niczego po sobie. Widział, jak chwilowo odpływała myślami. Jak zatrzymywała spojrzenie gdzieś obok niego na sekundę za długo. Jak kurczowo trzymała się każdej chwili, którą mogli jeszcze spędzić razem. Widział to, choć reszta świata nie ...
Na emocje rozsadzające jego klatkę piersiową, wypierając niepewność i ponure przekonanie o nadciągającym końcu. Na fatalistyczne myśli uparcie poszukujące rozwiązania, które mogłoby dać im to, co zdążył jej już obiecać, przekształcając je w prawdziwą ...
Może dlatego, że jego rodzinne życie wyglądało w zupełnie inny sposób - tego rodzaju przyjęcia były mu obce, panująca w nich atmosfera zdawała się zbyt luźna, lekka, wyzbyta tego ciężaru, który jemu utożsamiał się z bliskimi i ich ...
Nie na poważnie , poza sferą marzeń, w której równie dobrze Carbone mógł ginąć pod kołami samochodu i uwalniać ich od tego zobowiązania z dnia na dzień. Nie chciał wyjeżdżać, nie chciał uciekać i nie wiązało się to z męską dumą, która zmuszała go do trzymania go na ...