they took my heart and let it bleed

Ucieczki były łatwe. Odwrócenie się, powolne wycofanie z pomieszczenia. Powrót do własnych, czterech ścian i myśli niezmąconych problemami bądź ludźmi, z którymi nie chciało się mierzyć. Tak łatwo było ignorować coś, czego się nie widziało, co nie było na ...
Całe życie chciał być l e p s z y. Być ponad miejscem, z którego się wywodził. Ponad policjantów, którzy załamywali ręce w obliczu niesprawiedliwości. Każdego ranka budził się w swoim łóżku i wpatrywał się w sufit, wyobrażając przyszłość, dorosłość, którą zbuduje własnymi rękoma. Pójdzie do szkoły ...
Ulga natychmiast rozlała się po jego ciele gdy powoli, zręcznie, Margo przysunęła do siebie album ze zdjęciami tak, by nie musiał ich oglądać. Gest był subtelny i jego prawdziwe znaczenie z pewnością umykało jego matce, ale nie umknęło jemu.
W zasadzie nie musiała go wykonywać. Mogła przedłużać ...
Jego dom był d a l e k i od spokojnych.
Był sezonami oczekiwania i otwartej agresji. Z początku był strachem, który z czasem przerodził się w złość. Poczuciem bezsilności, które było dla niego doskonałym paliwem - paliwem potrzebnym do robienia rzeczy bezczelnych i niebezpiecznych, choć przecież ...
Ta część jego życia była pochowana w najgłębszych zakamarkach - tych, na które nigdy nie padało światło dnia. Ciche imię wypowiedziane jej głosem na moment wyrwało go z zamyślenia, z tego napięcia, w którym tkwił, jakby ta część, która jedną nogą tkwiła w przeszłości nagle zorientowała się w tym ...
Był zbyt r o z p r o s z o n y by w tej chwili się z nią droczyć - nawet w ten delikatny, łagodny sposób, w który robiła to przy jego matce.
Nienawidził tego domu, nienawidził wszystkich wspomnień zapisanych w jego czterech ścianach. Przekraczając jego próg zawsze przekształcał się w kogoś innego ...
Z pewnością t o było drogą przez mękę.
Spoglądanie na dwójkę kobiet idących ramię w ramię w tej jednej ewentualności, na którą się nie przygotował. W każdej innej sytuacji mógłby z rozbawieniem komentować ich zgodność odnośnie jego trudnego charakteru , mógłby też cieszyć się z tego, że się ...
Ze wszystkich osób, które mogli napotkać w tym miejscu, najbardziej obawiał się t e j. Gdyby spotkali kogoś z komisariatu, oszczędnym uśmiechem mogliby go zbyć jako znajomi po fachu. Nawet, gdyby sam, pieprzony Sergio Carbone zaparkował obok, Madden mógłby zostać s p o k o j n y - ponieważ Margo ...

Wyszukiwanie zaawansowane