Było w tym coś głęboko satysfakcjonującego .
Nie zamierzał się do tego przyznawać. Czy nie od tego był, by ustanawiać porządek i wymagać przestrzegania prawa? Czy nie powinien zachowywać się l e p i e j i być p o n a d to, ponad ludzi takich jak Hall? Był przecież pieprzonym p o l i c j a n t e m ...
Nie wierzył w zrządzenia losu.
W wielki plan , według którego rzeczy toczyły się odgórnie wyznaczonym im torem. Oddał zbyt wiele lat pracy w policji by nie dostrzegać tysiąca drobnych przypadków, które niejednokrotnie kończyły się tragedią. Głupich, nieprzemyślanych decyzji kończących życia, które ...
Nie patrzył na swoją przeszłość w ten sposób.
Nigdy przez pryzmat rzeczy, które mogły wydarzyć się inaczej bądź potoczyć w innym kierunku. Dostrzegał ją jako to, czym naprawdę była - coś stałego, wyrytego w kamieniu i żadna ilość rozważań nie mogła sprawić, by wypisane w nim litery zmieniły się w ...
W zasadzie nie był pewny dlaczego w ogóle to miejsce przewinęło się przez jego myśli.
Nie wracał do tych wspomnień zbyt często. Był ekspertem w skupianiu się wyłącznie na chwili obecnej, co zakładało nie tylko unikanie patrzenia w przód, ale też w tył. Zresztą, to nie tak, że pamiętał z tego ...
Żadne miejsce nie wydawało się wystarczająco odległe od Toronto.
Może faktycznie powinni kupić bilety na samolot i wylecieć - do Meksyku, do Europy, cholera, gdziekolwiek , gdzie od wpływów Ventresci oddzielałyby ich tysiące kilometrów i ogrom wody. Gdziekolwiek, gdzie mogliby na moment zapomnieć ...
Daleko stąd tym razem nabrało zupełnie innego znaczenia, choć nie od razu.
Na początku było jej mieszkaniem, w którym polecił jej spakować parę ubrań, kosmetyków, wszystko, czego potrzebowała na parę dni wypadu za miasto . Później jego własnym - a w nim, wrzuceniem na wierzch tkwiących w torbie ...
Próbował przypomnieć sobie w jaki sposób czuł się on .
Moment, w którym pierwszy raz musiał przymknąć oko na coś, na co powinien zwrócić uwagę wydawał mu się tak odległy, jakby przynależał do zupełnie innego życia, oddalonego od wiele lat od tego kim był w tym momencie.
Kiedyś przecież był taki ...
Może to było w tym najgorsze.
Świadomość tego, że gdyby nie on, Margo nigdy nie musiałaby dowiadywać się, gdzie leżała jej granica. Nigdy nie musiałabyś przymykać oka, ani lawirować po odcieniach szarości w miejscu, w którym wszystko powinno być czarno i białe.
Może nigdy nie musiałaby zjawiać ...
Wiedział, gdzie leżała jego osobista granica.
Tkwiła daleko na horyzoncie, tam, gdzie nie powinna być wytyczona ostateczna linia u kogoś, kto pałał się zawodem policjanta.
Jego kręgosłup moralny już dawno temu przestał przypominać stabilną strukturę - teraz plątał się, wił, uginał pod kątami, pod ...
Wiedział, że te same emocje, które przedzierały się teraz przez warstwy jego świadomości jednocześnie gościły w jej głowie. I że tym razem to ona wcisnęła przycisk stop , przywołując go z powrotem do rzeczywistości i ustalonego przez nich planu.
Byli ogniem i wodą, ale ich role nieustannie się ...

Wyszukiwanie zaawansowane