Wyjazd wiązał się z własnym szeregiem problemów, którym nie wiedział, czy w ogóle mogliby sprostać.
Wyjmował ją ze środowiska, które znała całe swoje życie. Z miejsca, w którym dorastała, w którym czekała na nią jej rodzina oraz praca, którą kochała. Nie mógł być permanentny z natury ...
Świadomość nadciągającego końca przynosiła pewien spokój.
Nie było w nim nic naturalnego. Nie był chwilą oddechu, łapaną na kanapie po ciężkim i długim dniu. Nie był odłożonymi na stół kluczami po wejściu do domu, z którego nie musiało się już tego dnia wychodzić. Nie był nawet ulgą posiadania ...
Impreza urodzinowa trwała gdzieś pod ich stopami, poziom niżej, a jej uczestnicy być może już zorientowali się w nieobecności solenizantki. Łatwo było ją ignorować, odnajdując swobodę w czterech ścianach piętro wyżej. Ta swoboda nigdy nie była zależna od miejsca, w którym przebywali - nawet gdyby ...
Dostrzegał to.
Choć Margo robiła wszystko, by nie pokazać niczego po sobie. Widział, jak chwilowo odpływała myślami. Jak zatrzymywała spojrzenie gdzieś obok niego na sekundę za długo. Jak kurczowo trzymała się każdej chwili, którą mogli jeszcze spędzić razem. Widział to, choć reszta świata nie ...
Jej piękno rozlewało się na wszystko wokół.
Na emocje rozsadzające jego klatkę piersiową, wypierając niepewność i ponure przekonanie o nadciągającym końcu. Na fatalistyczne myśli uparcie poszukujące rozwiązania, które mogłoby dać im to, co zdążył jej już obiecać, przekształcając je w prawdziwą ...
Na wiele sposobów czuł się nie na miejscu dzisiejszego wieczora.
Może dlatego, że jego rodzinne życie wyglądało w zupełnie inny sposób - tego rodzaju przyjęcia były mu obce, panująca w nich atmosfera zdawała się zbyt luźna, lekka, wyzbyta tego ciężaru, który jemu utożsamiał się z bliskimi i ich ...
Patrząc na nich z daleka, oboje byli ludźmi twardo stąpającymi po ziemi. Zarówno w pracy jak i poza nią, pod warstwą emocji na pewnym poziomie kierowała nimi logika i pragmatyzm, z którym prowadzili śledztwa bądź planowali własne życie. Byli odpowiedzialni i zdecydowani, żadne z nich nie robiło ...
Od chwili, w której zobaczył ją w tej sukience przed drzwiami do apartamentu myślami sięgał w stronę momentu takiego jak ten. Śliskiego materiału spływającego po gładkiej skórze, jej dłoni ciągnącej męskie palce wyżej, w stronę punktu, w którym powinien znaleźć opór bielizny, a zamiast niego ...
Potrafił bardzo wiele rzeczy odkładać na przyszłość , niezależnie od tego czy ta przyszłość miała wydarzyć się za parę miesięcy, czy za parę godzin. Nie zamierzał pozwalać, by wiadomości zostawione mu na - już wyciszonym - telefonie zrujnowały ten jeden dzień, który wybijał się ponad wszystkie. Nie ...
Nigdy nie brał tego pod uwagę.
Nie na poważnie , poza sferą marzeń, w której równie dobrze Carbone mógł ginąć pod kołami samochodu i uwalniać ich od tego zobowiązania z dnia na dzień. Nie chciał wyjeżdżać, nie chciał uciekać i nie wiązało się to z męską dumą, która zmuszała go do trzymania go na ...

Wyszukiwanie zaawansowane