Słysząc jej pierwsze, oficjalne "Komendancie", Scott ledwie powstrzymał rozbawienie. Doskonale rozumiał, dlaczego zachowywała dystans. W takim miejscu każde zbyt swobodne zachowanie mogło zostać zauważone, a później zinterpretowane na dziesięć różnych sposobów. Mimo wszystko przez krótką chwilę ...
Scott Letexier nie przepadał za tego rodzaju uroczystościami. Oficjalne przemowy, uściski dłoni, kieliszki unoszone w górę przy okazji kolejnych awansów i niekończące się rozmowy, w których więcej było uprzejmości niż szczerości - wszystko to należało do tej części służby, której zwyczajnie nie dało ...
Scott uniósł brew, gdy June z taką pewnością zakwestionowała jego własną opinię na swój temat.
- To dlatego, że widzisz tylko wybrane fragmenty - odparł spokojnie. - Gdybyś zapytała ludzi, którym w ciągu ostatnich kilku lat rozwaliłem plany, budżety albo kariery, mogłabyś usłyszeć nieco mniej ...
Scott wysłuchał jej w milczeniu, powoli obracając kieliszek w dłoni. Kiedy wspomniała o sprowadzaniu go na złą drogę, parsknął cicho.
- Jestem przekonany, że cała odpowiedzialność spadłaby na ciebie - przytaknął jej, kręcąc głową z rozbawieniem. - Nikt nie uwierzyłby, że zastępca komendanta, który ...
Scott uniósł brew, kiedy June wyciągnęła z torby dwa kubki, a chwilę później równie dumnie zaprezentowała miniaturowy korkociąg przyczepiony do pęku kluczy. Przez kilka sekund przyglądał się temu wynalazkowi, by zaraz uśmiechnąć się lekko.
- Mam wrażenie, że najmniej istotnym elementem tego pęku ...
Scott spoglądał na nią w milczeniu, kiedy sięgnęła po pudełeczko. Spodziewał się kolejnej próby odmowy, kolejnego argumentu, że to zbyt drogi prezent albo że nie wypada. Dlatego przez krótką chwilę nie do końca rozumiał, co właściwie robi. Dopiero gdy wyjęła kolczyki i założyła je na uszy, poczuł ...

Wyszukiwanie zaawansowane