Słowa Stiflera bardzo szybko zaczęły się sprawdzać, bo z minuty na minutę, rozmowa stawała się naprawdę coraz bardziej niebezpieczna . Przynajmniej dla Louise, która z jednej strony nie zamierzała się z tej całej sytuacji wycofywać, a z drugiej potrafiła wyczuć rosnące między nimi napięcie. Było to ...
Sama do końca nie wierzyła, że to powiedziała. Chyba nie odbierała tego dokładnie tak jak on, czyli jako flirt, ale jednak przeczuwała i obawiała się tego, że mogła zabrzmieć idiotycznie. Stąd też ten, nieco nerwowy śmiech, na wypadek gdyby musiała obrócić to wszystko w żart. Dopiero, gdy Karrion ...
Louise nie do końca rozumiała skąd się u niego wzięło to pesymistyczne myślenie. W jej oczach niczego mu nie brakowało, poza tym on sam sprawiał wrażenie mężczyzny pewnego siebie i w pełni świadomego swoich… walorów. Czyżby to chwila fałszywej skromności i swego rodzaju kokieteria, czy może ...
Louise także mogłaby się do tego chętnie przyzwyczaić. Może nie tylko do samego widoku jaki rozciągał się przed ich oczami, ale przede wszystkim do spokoju jaki ją tu ogarniał. Nie wiedziała jeszcze tylko czy to jedynie dlatego, że skupiała swój wzrok na oceanie, czy może to obecność Karriona ...
Czekała na dalsze pomysły Stiflera, wciąż z tą samą, lekko zadziorną miną. Widziała jak zmieniał się wyraz jego twarzy - ze szczerego zdziwienia pytaniem w coś irytująco nieodgadnionego i aż po niewinny uśmiech. Przechyliła lekko głowę, nie potrafiąc odczytać z jego twarzy, czy przeszło mu przez ...
Jego uwaga dała jej do myślenia. Wystarczył jeden telefon, by posmutniała i choć to tak naprawdę powinno źle świadczyć o samym Xavierze, tak jednak to jej w tamtym momencie było głupio. Nawet jeśli Stifler miał rację, a w ich małżeństwie pojawiały się ciągłe problemy, to nie powinna tego pokazywać ...
Możliwe że jej reakcja mogła wydawać mu się mocno przesadzona. W końcu nawet jeśli to prawda i rozmawiał z jej mężem, to co w tym złego? Znali się przecież! Mogli do siebie dzwonić w każdej chwili i nie było to nic, w czym ktokolwiek - poza Louise najwyraźniej - dopatrywałby się czegoś podejrzanego ...
Louise natomiast nastawiała się głównie na pracę. Oczywiście perspektywa tego, że spędzi czas w urokliwej, słonecznej Hiszpanii, z dala od męża i rodziców również wydawała się jej kusząca. Nie podejrzewała nawet jednak jak zbawienne okażą się te małe wakacje dla jej zdrowia psychicznego; jak ...
Tylko nie zmieniaj zdania.
Louise swojej decyzji pożałowała już w momencie, gdy Karrion wyszedł z kawiarni. Oczywiście chciała lecieć z nim do Hiszpanii i wiedziała, że to nieuniknione, jeśli miała zająć się projektem przebudowy jego rezydencji, która znajdowała się w San Sebastian. Obawiała się ...
Praca ją rozluźniała. Wcale nie dlatego, że była jedną z osób, które miały absolutnego pierdolca na punkcie tego czym zajmowały się zawodowo, ale dlatego, że dawało jej to poczucie wolności i kontroli. Na te kilka chwil, nikt nie mógł jej dosięgnąć. Ani Xavier, ani rodzice, ani nawet Karrion - choć ...

Wyszukiwanie zaawansowane