29 y/o
For good luck!
175 cm
księgarka w Bookland ☆
Awatar użytkownika
żona Cilliana
nieobecnośćtak
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Tak jak lubiła przyjaciół i znajomych Cilliana, tak dzisiaj miała ochotę zetrzeć im z twarzy te wszystkie uśmieszki. Denerwowało ją własne położenie, bo to oni wiedzieli co się wczoraj stało, a nie ona. Jak mogła tak łatwo stracić nad sobą panowanie i doprowadzić do takiej sytuacji? Skoro była w stanie wziąć ślub, to czy nie mogła im powiedzieć o swojej prawdziwej tożsamości? Aż przeszedł ją jeden z tych niemiłych dreszczy, a żołądek zacisnął się na supeł. Wpakowała się w niezłe bagno przez własną głupotę. Po co tyle piła? Miała ochotę walnąć głową w futrynę. A może to wszystko było tylko snem? Głupim żartem? Wkręcano ich? Popatrzyła po twarzach i choć widziała w nich rozbawienie to wydawali się w tym przekonująco szczerzy. Słysząc marsz weselny, zakryła twarz ręką, robiąc słynnego facepalma. Z j e b a ł a koncertowo.
Na słowa Joe poderwała głowę i spojrzała nerwowo na Cilliana, mając już na końcu języka zaprzeczenie i zapewnienie, że ten cały ślub to był prank. Jednak zanim to zrobiła, Joe pokazał im nagranie z telefonu. Złapała O'Briena za łokieć i pochyliła się do przodu, wytrzeszczając oczy i czując, jak krew uderza jej do głowy. Oglądanie swojego ślubu to jedno, ale widok siebie całującej Cilliana...
- Boże... - zbladła, zaczerwieniła się i znowu zbladła, czując jak serce wali i podchodzi pod same gardło. Czuła tyle emocji naraz, że po prostu stała w jednym miejscu i pozwalała, aby mózg po prostu procesował całą tę sytuację. Puściła Cilliana, zdając sobie sprawę, że miażdżyła mu łokieć.
- C z e m u do cholery jasnej na to pozwoliliście?! - wrzasnęła nieoczekiwanie dla siebie samej i pozostałych, bo aż się wzdrygnęli przez ostrość jej głosu - Skoczylibyśmy z mostu to też byście nas d o p i n g o w a l i?! Chryste!


Cillian O'Brien
miss nixon ★
tramwaj na bałuty
ODPOWIEDZ

Wróć do „⋆ Po Kanadzie”