Zablokowany
32 y/o
For good luck!
170 cm
kelnerka EDO-ko
Awatar użytkownika
I've been running from my demons, afraid to look behind
I've been running from myself, afraid of what I'd find
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Sorcha Iona MacRae
Imogen Poots
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
1.03.1994, Toronto, Kanada
zaimki
żeńskie
zawód
kelnerka
miejsce pracy
EDO-ko - japońska restauracja serwująca sushi i ramen
orientacja
hetero
dzielnica mieszkalna
West End, Parkdale
pobyt w toronto
32 lata, z przerwami
umiejętności
prawo jazdy typu G, gotowanie, głównie dania polskiej kuchni, przekazywane w jej rodzinie z pokolenia na pokolenie, od prababci, która była Polką, języki obce: polski, francuski i bambara, medycyna, farmakologia, świetna pamięć do twarzy i szczegółów wydarzeń czy rozmów, dzierganie, potrafi też wykonać drobne naprawy, i żyć nieprzekraczając swojego marnego budżetu
słabości
drażni ją zapach środków dezyfekcyjnych, nadmierny hałas, płacz dzieci, słabo pływa, mało sypia, łatwo wpada w nałogi, ale obecnie jest ‘czysta’, nie umie piec, często po pracy odczuwa ból kręgosłupa, boi się wysokości i głębokości
Moje życie miało wyglądać zupełnie inaczej. Czy jestem nim rozczarowana? O dziwo, nie. Żyję po prostu z dnia na dzień, nocami wracając do przeszłości, za dnia myśląc o teraźniejszości, a przyszłość zostawiając pod znakiem zapytania.
Dzieciństwo? Pamiętam przeprowadzkę do Oakville. Pamiętam jak bardzo się tego bałam i jak szybko odnalazłam się w nowym domu. Przestałam tęsknić za Toronto, ale i tak chętnie jeździłam do dziadków, którzy tam zostali. Coś zmieniło się jakieś cztery lata później. Rodzice mniej ze sobą rozmawiali, mama przestała jeździć z nami do dziadków, w ogóle wydawała mi się nieobecna. Nie rozumiałam tego. Były momenty, kiedy energia się z niej wylewała, ale też takie, w których ciężko jej było wstać z łóżka. Tata tłumaczył, że jest chora, a sam chyba starał się mi ją zastąpić, bo naprawdę dawał z siebie wszystko, żebym była szczęśliwa. W pewnym momencie przestałam odczuwać brak mamy. Jeden pobyt w szpitalu, drugi, nauczyłam się tego, że jej nie ma.
I dziwnie było, kiedy wróciła. Taka jak kiedyś. Zdrowsza. Bałam się z tego cieszyć, zawsze byłam podejrzliwa, ale wszyscy mówili, że będzie dobrze.
Aż nie było. Pamiętam co powiedziała, zanim strzeliła. “To dla twoje dobra, kochanie. Przepraszam”. Zanim zdążyłam w jakikolwiek sposób zareagować, padł strzał, a ja poczułam przeszywający ból w lewym ramieniu. Potem były krzyki, huk, kolejne strzały, głośny sygnał nadjeżdżającej karetki i radiowozów. Matka została uznana za niepoczytalną i do dziś przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Byłam u niej kilka razy, tata za to jeździ do niej regularnie. “To choroba”, powtarza w kółko i w kółko.
Tata nie chciał zostać w naszym domu, więc, ku mojej rozpaczy, wróciliśmy do dziadków. Miałam wtedy 13 lat.
Potem liceum, studia licencjackie, studia medyczne. Zawsze ciągnęło mnie do medycyny. Jestem.. byłam idealistką. Chciałam zmieniać świat na lepsze.
Studia medyczne od początku dały mi w kość i nigdy nie powinnam ich wybierać. Przede wszystkim nie było nas na nie stać, a kredyt studencki, który wzięłam, to był najgorszy z możliwych pomysłów. Potem łączenie pracy z nauką.. Najpierw tłumiłam stres alkoholem, potem pojawiły się benzodiazepiny, leki nasenne, amfetamina.
Dalej rezydentura. Starałam się ograniczać używki, ale ani nie miałam wsparcia, ani nie mogłam pozwolić sobie na leczenie szpitalne, bo hej, kredyt sam się nie spłaci.
Pamiętam jak obudziłam się w szpitalu. Pamiętam wyjazd, krotki urlop, kilka dni, wodospad Niagara, impreza w barze, hotelowy pokój. A potem ten cholerny szpital. Okazało się, że przedawkowałam, że gdyby nikt nie wezwał pomocy, pewnie już bym nie żyła. I wtedy coś we mnie pękło.
Jedynym czego chciałam to pomagać ludziom. Byłam lekarką z tego głupiego powołania, nie dla prestiżu. Uwielbiałam swoją pracę. Jak mogłam nie zauważyć, że sobie to wszystko odbieram? Potrzebowałam zmian.
Po kilku miesiącach wyjechałam z Lekarzami bez Granic na misję do Mali. Na pół roku, ale po pół roku odnowiłam kontrakt i wróciłam do Afryki, odcinając się niemal całkowicie od Toronto i ludzi, którzy tu zostali.
Nie wracałabym, gdybym nie musiała.
Wydarzyło się jednak coś, co mnie do tego zmusiło.
I jestem.
Znowu to samo Toronto.
Ja może trochę inna.
Ciekawostki
Po studiach licencjackich i Medical School, rozpoczęła rezydenturę z Family Medicine w Toronto General Hospital, niedługo po jej zakończeniu wyjechała z Médecins Sans Frontières.
Po powrocie, dziadek załatwił jej pracę kelnerki w restauracji znajomego.
Na ten moment rzuciła pracę medyka, chociaż nieoficjalnie zdarza jej się pomagać ludziom. Rozpoznała zawał u sąsiada i dzięki jej pierwszej pomocy, sąsiad przeżył.
Wyjeżdżając do Mali, zostawiła w Toronto ówczesnego ukochanego. Kontakt z nim urwał się dopiero przy kolejnym wyjeździe. Zostawiła też psa. Obecnie, poza rodziną, nikomu nie powiedziała, że wróciła.
Podejrzewa u siebie PTSD. Przemoc widziana w Mali, brak leków, sprzętu, ogrom ludzi, których nie dało się uratować, aż w końcu napad na konwój, w którym zginęli ludzie, a ona została pojmana i przetrzymywana, odcisnął na niej piętno.
Nie traktowano jej źle podczas tego porwania. Bojownicy potrzebowali pomocy z trudno gojącą się raną u jednego ze swoich przywódców. Dlatego pojmali lekarkę. A kiedy stan przywódcy się poprawił, bezpiecznie odstawili ją do obozu.
Nie stosuje żadnych używek od 4 lat.
Ma jeden mały tatuaż, na lewym boku.
Żyje od wypłaty, do wypłaty.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak, z wyjątkiem amputacji
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
Ostatnio zmieniony sob sty 17, 2026 3:29 pm przez Sorcha MacRae, łącznie zmieniany 5 razy.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
0 y/o
Prepare to be a seasoned local
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Sorcha MacRae
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia relacji, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
0 y/o
Prepare to be a seasoned local
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

ZDOBYTE TROFEA
ZDOBYTE NAGRODY


WYKORZYSTANE




gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
Zablokowany

Wróć do „ladies”