
Ma długi język, potrafi polizać swój łokieć and...that's some Impressive shit if you ask me.
Jej mama, Olesia, jest ukraińską imigrantką, która przyjechała do Kanady pod koniec lat 80. Podczas wyjazdu do Calgary w Albercie poznała Conrada Hollowaya. Zakochali się w sobie, a dekadę później przeprowadzili się do Toronto… tam urodziła się Vita. Przez jakiś czas Vita dorastała w ciepłym, wspierającym domu - takim, w którym można mówić swobodnie, być głośno, być trochę chaotycznie - po prostu być sobą. To skończyło się nagle, gdy jej matkę przyłapano na romansie z współpracownikiem. Miejsce, które kiedyś było bezpieczne, zmieniło się w coś na miarę dramatu, jakiejś patologicznej telenoweli, z której po prostu pragnęło się uciec. Conrad wyprowadził się i odzywał się do Vity tylko od czasu do czasu. Z jakiegoś powodu spotkania twarzą w twarz wydawały mu się zbyt trudne, jakby podobieństwo Vity do jej matki tylko wszystko pogłębiało, sprawiając, że znosił tę zdradę jeszcze gorzej.
W tym wszystkim została na dobrą sprawę sama. Oddaliła się od matki, nie potrafiąc zrozumieć, jak mogła zniszczyć to, co mieli. Krótko po osiemnastych urodzinach wyniosła się do małego mieszkania w Parkdale - dzielnicy, w której ludzie bywają kreatywni, trochę dzicy, i gdzie nie trzeba aż tyle pieniędzy, żeby się utrzymać. Poza tym, ustaliła z landlordem, że jej mieszkanie będzie objęte rent control, więc win-win.
Brak rodziców w jej życiu - i emocjonalny dystans, który po tym przyszedł - zmusił ją do szybkiej samodzielności. Nauczył ją też dbać o siebie. Jest bardzo opiekuńcza i uważna, kiedy już komuś zaufa, potrafi widzieć w ludziach dobro i dawać im kredyt zaufania. Wcześniej jest jednak zdystansowana, czasem wręcz zbyt bezpośrednia. Ma w zwyczaju „testować” ludzi od początku - zadaje trudne pytania i obserwuje, jak reagują. Uważa, że po tym, jak ktoś radzi sobie z dyskomfortem, najszybciej poznaje się jego prawdziwą twarz.
Holloway może być albo twoją najlepszą przyjaciółką, kochanką albo znienawidzonym wrogiem... nigdy nic pomiędzy.
- Słucha ukraińskiego rocka i muzyki z undergroundowej sceny rockowej.
- Jej kociak ma na imię Milo - od bohatera z Atlantydy (psstpsttsppstt miała na nim crush'a)
- Uważa, że League of Legends to #!$#$! i woli strzelanki typu CoD albo Counter-Strike.
- Jej ostry język nie raz wpędził ją w kłopoty w barach. Nigdy nie wiesz, czy trafisz na jej sarkastyczną wersję, czy flirtującą... czasem zależy to od tego, czy przewidzi, że dostanie dobry napiwek.
- Nie znosi kłamców.
