
Niamh Renée Kilroy urodziła się w Calgary, ale jej prawdziwym domem przez lata były plany filmowe rozsiane po całej Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Jako cudowne dziecko branży, o hipnotyzującym spojrzeniu i naturalności, której zazdrościły jej dorosłe aktorki, szybko stała się skarbem narodu. Jej ojciec zarządzał jej karierą jak bezduszną korporacją, podczas gdy matka pozostawała jedynie cichym cieniem w tle i nigdy nie stawała w obronie córki. W wieku nastoletnim Niamh poznała na planie starszego od siebie aktora. Był uosobieniem wszystkiego, czego brakowało jej w kontrolowanym życiu – pewny siebie i doświadczony. Wykorzystał jej naiwność z przerażającą precyzją, oferując złudne poczucie bezpieczeństwa, a gdy tylko dowiedział się o ciąży, zniknął z jej życia, zanim zdążyła poprosić go o pomoc. Została sama, stając się pożywką dla brukowców, które chętnie relacjonowały upadek złotej dziewczynki. Rodzice, widząc w niej jedynie stratę finansową, wyrzucili ją z domu i odcięli od milionów, które sama zarobiła, twierdząc, że zhańbiła nazwisko. Była przekonana, że ojciec jej dziecka czytał o wszystkim w nagłówkach gazet, aczkolwiek nigdy nie zdecydował się na kontakt.
Dziś Niamh nie przypomina już dziewczyny z okładek magazynów. Zamiast stać przed kamerą, projektuje krajobrazy zmieniające oblicze Toronto, a jej firma stała się symbolem jakości i profesjonalizmu. Wszystko, co posiada – swój dom i stabilne życie – zawdzięcza wyłącznie własnej, ciężkiej pracy, a nie dawnej sławie. Odcięła się od przeszłości niemal całkowicie. Nie śledzi nowinek z branży filmowej i nie wraca do tego, co było w Calgary. Z własną matką utrzymuje wyłącznie rzadki kontakt telefoniczny – robi to z poczucia obowiązku, ale nie pozwala jej na żaden wpływ na swoje obecne życie. Spokój odnalazła na placach budowy, gdzie zapach ziemi i rysunki techniczne pozwalają jej poczuć, że w końcu robi coś, co ma znaczenie. W życiu prywatnym Niamh skupia się przede wszystkim na byciu dobrą matką. Samotnie wychowała nastoletnią już córkę, tworząc dla niej bezpieczny świat oparty na zaufaniu, którego sama nigdy nie doświadczyła. Są ze sobą bardzo blisko i zawsze mogą na siebie liczyć. Niamh nie jest chłodną bizneswoman, jest kobietą, która chroni swoją prywatność i dba o to, by jej dziecko dorastało z dala od blasku fleszy.
- często przedstawia się jako Renée, chcąc uniknąć pytań o swoją dawną karierę aktorską. Choć z czasem coraz mniej osób kojarzy ją z filmami z dzieciństwa, nawyk podawania drugiego imienia nowo poznawanym osobom pozostał w niej na stałe
- gdy ma problem lub stresuje się jakąś sytuacją, zdarza jej się chwycić za łopatę lub sadzić rośliny na placu budowy. Fizyczny wysiłek i kontakt z ziemią pomagają jej oczyścić głowę z natrętnych myśli
- nienawidzi, gdy ktoś robi jej zdjęcia, nawet jeśli to tylko pamiątkowa fotka z budowy czy wypadu z koleżankami. Lata spędzone przed kamerą sprawiły, że teraz czuje dyskomfort, gdy tylko widzi wycelowany w siebie obiektyw
- w jej domu nie ma telewizora
- jej poczta głosowa jest zawsze pełna. Niamh nienawidzi rozmawiać przez telefon, bo kojarzy jej się to z agentami i castingami. Jedyną osobą, do której oddzwania natychmiast, jest jej dziecko (nawet jeśli dzwoni w środku ważnej narady)
- w swoim biurze ma małe laboratorium, w którym próbuje wyhodować gatunki roślin odporne na ekstremalne zanieczyszczenia Toronto
- nigdy nie rezerwuje stolików ani lotów na własne nazwisko, robi to po to, by uniknąć niepotrzebnego zamieszania
- w jej domu nie znajduje się ani jedno zdjęcie, statuetka czy scenariusz z czasów jej kariery. Wszystkie rzeczy z przeszłości trzyma w zamkniętym pudełku w wynajmowanym magazynie na obrzeżach miasta, do którego nigdy nie zagląda
- nienawidzi, gdy ludzie kaleczą jej imię. W pracy jest pod tym względem bezwzględna – jeśli potencjalny klient po trzecim poprawieniu nadal źle wymawia jej imię, Niamh potrafi podziękować za współpracę i wyjść ze spotkania, uznając to za brak szacunku
- zawsze nosi przy sobie czarny szkicownik. Zamiast w telefonie, wszystkie pomysły, wymiary i nagłe skojarzenia zapisuje ręcznie
- kilka lat temu wraz z córką uratowały kota przed śmiercią na drodze, zabrały go do domu, a mała nazwała go Clover. Zwierzak jest oczkiem w głowie zarówno matki jak i córki
- nie znosi improwizacji w kuchni. Gotuje rzadko, ale gdy już to robi, trzyma się przepisu co do grama. Traktuje gotowanie jak projekt inżynieryjny – jeśli proporcje są dobre, wynik musi być idealny
- fanka długich spacerów, szczególnie zimą
- gustuje się w mocnych alkoholach oraz kawie bez mleka
- kolekcjonuje ciekawe okazy kamieni i minerałów, które znajduje na placach budowy
- ma sporą kolekcję płyt winylowych, głównie z muzyką jazzową lub instrumentalną
- pomimo, że stać ją na luksusowy samochód, jeździ czerwonym Fordem F-150 z 2000 roku
- posiada kilka drobnych tatuaży, które mają dla niej znaczenie sentymentalne