
Vivienne pochodzi z jednej z najbardziej rozpoznawalnych rodzin prawniczych w Toronto. Ród Morelisse od pokoleń związany jest z wymiarem sprawiedliwości - jej dziadek był sędzią Sądu Najwyższego Ontario, ojciec przez lata pełnił funkcję prokuratora okręgowego, a matka była cenioną prawniczką konstytucyjną i wykładowczynią akademicką. Od najmłodszych lat Vivienne dorastała w świecie kodeksów, debat prawniczych i nieformalnych rozmów o etyce pracy przy rodzinnym stole i choć miała wszystko, czego zapragnęła, to brakowało jej rodzinnego ciepła i wspólnie spędzanego czasu. Wychowywała się z nianiami różnych narodowości, przy których szlifowała języki, ale jej dzieciństwo było przepełnione dodatkowymi zajęciami i brakowało jej czasu na zabawę z rówieśnikami, bo gdy inni wychodzili na plac zabaw, to ona jechała na trening jazdy konnej, albo tenisa. Była przy tym bardzo zdyscyplinowanym dzieckiem, nigdy nie narzekała, czując ogromną presję ze strony rodziców i lęk przez rozczarowaniem ich.
Ukończyła prestiżowe Upper Canada College, gdzie wyróżniała się nie tylko doskonałymi wynikami w nauce, ale także chłodną logiką i umiejętnością argumentacji. Następnie studiowała prawo na University of Toronto Faculty of Law, kończąc je z wyróżnieniem. Już w trakcie studiów odbywała staże w prokuraturze oraz w kancelariach obsługujących sprawy o dużym ciężarze publicznym.
Po aplikacji prawniczej, Vivienne świadomie wybrała drogę prokuratorską mimo, że miała otwarte drzwi do lukratywnych kancelarii prywatnych. Obecnie pracuje jako prokurator w Toronto, specjalizując się w sprawach karnych o wysokim stopniu skomplikowania. Znana jest z perfekcyjnego przygotowania, opanowania na sali sądowej i bezkompromisowego podejścia do prawa. W kuluarach często określa się ja mianem bezlitosnej, bezkompromisowej i chłodnej, a przez swój cięty język jest postrachem adwokatów, którzy sztywnieją na samą myśl wdania się z nią w potyczkę.
- Rzadko mówi o życiu osobistym, chroniąc je przed mediami i środowiskowymi plotkami.
- Źle się czuje w dużych skupiskach ludzi, wieczory woli spędzać przy lampce wina niżeli w głośnym klubie.
- Uwielbia chodzić w szpilkach.
- Ma słabość do komedii romantycznych, ale nikomu o tym nie mówi, bo uważa to za płytkie i mało rozwijające.
- Czuje ogromną presję odnoszenia sukcesów i samorozwoju, do tej pory boi się oceniającego spojrzenia swojego ojca.
- Ma problemy z mówieniem o swoich uczuciach, często chowając się za maską zimnej zołzy.
