-
I'd sell my soul to have a taste of a magnificent life that's all minenieobecnośćniewątki 18+niezaimkizaimkityp narracjityp narracjiczas narracji-postaćautor
Miesiąc nagrywek, później miesiąc editu i nagle nim się obejrzała Peach siedziała pod kocykiem w apartamencie Willa z piwkiem w ręku i w wyciągniętym dresie (obowiązkowy strój w willi Patelów) i krzyczała do Willa który miał im przynieść popcornu:
- Tylko nie waż mi się tam dodawać żadnych cukierków do środka, ja jestem na diecie!!- bo dobrze wiedziała, że Wiliam jak to boomer może wpaść na genialny pomysł, żeby ją utuczyć jakimiś niespodziankami w postaci karmelków które rozlewają się w popcornie. - Puszczam, pośpiesz się!- woła jeszcze raz, bo Billy to jest jednak strasznie ociągalski jeżeli chodzi o jego twory kuchenne. Kiedyś obiecał jej zrobić kanapkę, to nie widziała go z dwie godziny i w końcu przyniósł jej bajgla z dołu, bo pewnie zapomniał po co poszedł do kuchni. No ale cóż zrobić, jak się tyle ćpa...
W końcu Billy wrócił z miską więc odpalają pierwszy odcinek. Ten Peach już oglądała, bo mieli taki przed premierowy pokaz pierwszego odcinka w którym robili im zdjęcia na ściance i mnóstwo wywiadów dla małych i dużych mediów, więc doobrze wiedziała, kiedy będzie jej wizytówka i czasami patrzyła na to co mówiła, ale częsciej patrzyła na Billego czekają na jego reakcję kiedy pojawiła się w stroju kąpielowym na przykład i opowiadała, że wszystko u niej na Instagramie zaczeło się od złamanego serca po chłopaku, kiedy chciała po prostu skupić się na sobie.
- Wiesz, nigdy tego nie mówiłam nikomu, a teraz już wszyscy będą wiedzieć. Może trochę przesadziłam, co myślisz? - Billy to jako adwokat to na pewno będzie miał mnóstwo do powiedzenia, ale to nic, bo Peach właśnie na to liczyła - Tu miałam powiedzieć, że chciałam po prostu zwrócić na siebie jakąś uwagę i poczuć cokolwiek, ale mi babeka z PR podpowiedziała, że to się nazywa "skupić się na sobie" - pokiwała głową i patrzy jeszcze na Billego - A teraz zgadnij kto z kim skończy - i klasneła w dłonie, bo sobie uświadomiła, że to jest świetny pomysł na grę. Złapała spowrotem swoje małe piwo (chyba musiało być coś strasznego skoro Peach króra pije głownie drogie wina i prosecco nagle piła piwo) i czeka na ocene, szczeólnie że własnie pojawił się na ekranie jeden z jej "chłopaków" w programie.
-
ignorantia iuris nocet, ignorantia facti non nocetnieobecnośćniewątki 18+takzaimkionatyp narracjipierwszoosobowyczas narracjiteraźniejszypostaćautor
Peach J. Pepper
-
I'd sell my soul to have a taste of a magnificent life that's all minenieobecnośćniewątki 18+niezaimkizaimkityp narracjityp narracjiczas narracji-postaćautor
Natomiast kiedy na ekranie pojawia się Jeff, Peach usta przygrza i patrzy na niego zaczarowana, bo jeszcze przed wejściem wyglądał tak seksi, niestety długo się nie napatrzyła, bo nagle na Williamie się skupia, który drze się do telewizora prawie tak samo jak kiedyś kiedy mecz oglądał.
- William! - z oburzenia to aż używa jego pełnego imienia i łapie ten jego paluch i w dół chce opuścić. - Przestań! - spojrzała na ten popcorn co leżał na ziemi i kazałaby mu go zbierać, ale ten nagle mówi, że Jeff ma z rudą skończyć. Obraża się okropnie i krzyżuje ręce, bo nagle się okazuje że WSZYSCY znają Jeffa. No ona nie znała! Całe życie na imprezach w Toronto, rok jej nie ma bo siedzi na Bali i co? I nagle wszyscy wiedzą, że Jeff jest niewartym niczego patałachem, a ona mu się daje tak złapać.
- Oglądaj i nie patrz na mnie - karze mu no i chwilę później odrazu po wizytówkach pokazują jak dziewczyny i chłopaki oddzielnie się szykują do podów, więc to taka trochę nudnawa część i Peach spogląda na Billego ukradkiem.
- A skąd ty znasz Jeffa, co?
Potem chwilę później już jest filmik, w którym Peach z Jeffem sobie przez ścianę flirtują i Peach ogląda siebie jak ma minę taką, jak zawsze, kiedy wie, że coś może łatwo zdobyć, co ją zdziwiło, bo była przekonana, że z nim było tak nawet trudno na początku...? Ale cóż takie już są realia editu w takich programach, że nigdy nie jest tak jak na miejscu.
William N. Patel-Noriega