ODPOWIEDZ
0 y/o
For good luck!
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
Siedem minut w piekle.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Isobel ,,Viper" Cameron
Juliana Santos
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
20/12/2003r, Nowy Orlean
zaimki
ona/jej
zawód
WPISZ TU WYKONYWANY ZAWÓD
miejsce pracy
WPISZ TU MIEJSCE PRACY
orientacja
biseksualna heteroromantyczna
dzielnica mieszkalna
Greektown
pobyt w toronto
umiejętności
WYPISZ CO POTRAFI TWOJA POSTAĆ (np. umie tańczyć, posiada prawo jazdy typu G (kanadyjskie B), umie gotować)
słabości
WYPISZ TU SŁABOŚCI POSTACI (np. czego się boi, co sprawia jej szczególną trudność)
trigger warning
Zaburzenia psychiczne; zaburzenia osobowości; paranoja; wspomnienie o samobójstwie; wspomnienie o morderstwie; patologia; nieprzyjemne opisy.
...budzi cię zimny powiew wiatru, którego łaskotanie czujesz na ramionach...

...otwierasz oczy i dostrzegasz nieprzyjaźnie poskręcane gałęzie drzew, które kształtem przypominają paskudne monstra, których bałaś się, jako mała dziewczynka...

...widzisz, jak wyciągają do ciebie paskudne szpony, a przepełniony toksyną śmiech, wżera się w kolejne warstwy mózgu...

...czujesz smród stęchlizny i odór śmierci. Znasz ten zapach. Przepełnia powietrze, a wznoszące się dookoła Ciebie krzyże i pomniki, wywołują niepokój...

...czarne skrzydła i złowróżebne krakanie dobiegają do twoich uszu, a ciemne chmury przysłaniają świat...

...kruki, wysłannicy śmierci...

...odlatują, a Ty po przebudzeniu, na nowo czujesz odór zgnilizny, a przecież budzisz się we własnym pokoju...

...została tylko ciemność...

...i strach


Miałaś osiem lat, gdy ojciec, zabierając cię na wieczorny spacer, zaprowadził cię na cmentarz. Pokłonił się przed pomnikiem, jak przed królową, zmuszając cię do tego samego — oddaj jej cześć, to twoja matka. Nie znałaś matki. Znałaś jej imię i wiedziałaś, jak wyglądała, lecz nie wiedziałaś, kim naprawdę jest. Patrząc na stare zdjęcia, widziałaś siebie i kobietę, która trzyma cię na kolanach. Niebieskie oczy i czarne włosy; szeroki uśmiech, za którym kryje się smutek. Patrzyłaś na to zdjęcie wielokrotnie i nie wiedziałaś, dlaczego w oczach Yasmin nie ma radości, dlaczego jej spojrzenie jest puste? To spojrzenie napawa cię niepokojem. Zdjęcie też. Kobieta ze zdjęcia patrzy prosto w aparat, lecz nie widzi ciebie, ona widzi coś za tobą, coś, co ewidentnie ją przeraża. Ciebie również, bo przez to zdjęcie boisz się obrócić za siebie. Nie chcesz zobaczyć potwora, którego łapy zaciskają się na twoich ramionach...
Tato, ale ona nigdy nie była szczęśliwa, zauważasz to natychmiast, lecz ojciec nie zamierza Cię słuchać. Nie wiesz skąd, ani dlaczego widzisz na tym zdjęciu tak wyraźny smutek i strach, inni tego nie widzą, dostrzegają tylko szczęście.
Twoje drobne ciało drży, gdy patrzysz na pomnik, lecz zgodnie z wolą ojca — kłaniasz się przed nim, a tam, na ziemi, dostrzegasz białe robaki. Czujesz, jak robi ci się niedobrze. Już wiesz, że nie chcesz odwiedzać matki, chcesz o niej zapomnieć. Ojciec nie rozumie twojego zachowania.
Patrzy na ciebie zdziwionym wzrokiem, starając się pomóc w opanowaniu ataku paniki. Martwi się, bo jest twoim ojcem i nie rozumie, co się z tobą dzieje... Ty również nie rozumiesz, jesteś zajęta zrzucaniem z siebie białych, mięsistych larw. Ponownie otwierasz oczy i zaczyna do ciebie docierać, że robaków już nie ma, ale jesteś pewna, że były... Widziałaś je. Wiły się po ziemi, widziałaś je na własnych rękach.
Gdzie one są...?


***

W grupie nazywają cię Viper, choć imię, które wyniosłaś z domu, brzmi Isobel. Czujesz się, jakbyś miała dwie osobowości. Isobel działa cicho i spokojnie, zasypia przy zapalonym świetle, bo boi się koszmarów, które przychodzą w nocy. Viper jest inna, atakuje i zabija cicho, wżera się, zatruwając każdą komórkę ciała. Niszczy życia, niszczy związki, dokąd nie pójdzie, sieje chaos. Sama nie wiesz, którą wersję siebie wolisz. Która z nich jest prawdziwa? Kim jesteś, gdy zasiadasz do stołu z rodziną, by zjeść obiad? Twoja siostra, bliźniaczka, siada na krześle obok, szturchając cię pod stołem nogą. Wiesz, że gdy oddajesz jej z całej siły, możesz mówić o sobie Viper; gdy ją grzecznie upominasz, nazywasz się Isobel.
Od początku byłaś faworytką ojca. Widziałaś, że patrzy na ciebie z podziwem, że jesteś jego małą dumą i iskierką, która napędza życie. Od zawsze byłaś sprytna, perfekcyjnie kłamałaś i robiłaś rzeczy tak paskudne, że normalny ojciec by się ciebie wstydził, ale nie Jonah. Dla niego byłaś idealną córką, małym szatanem, którego wychowywał na swoje podobieństwo, bo od dziecka miałaś smykałkę do przemocy.
Lily była grzeczna, posłuszna i delikatna, jak kwiat, który dopiero rozkwitał, ty byłaś jak róża — śliczna, bez wątpienia, lecz spotkania z tobą kończyły się krwawymi ranami. To tobie ojciec opowiadał o antykwariacie, który prowadził; tobie opowiadał o niebezpiecznym biznesie i handlu skórami zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt; tobie opowiadał o nielegalnym przemycie broni; tobie wielokrotnie powtarzał, że jego dłonie są splamione krwią ludzi, którzy mu zagrażali. Nigdy to nie była Lily, byłaś tylko ty, Isobel, Viper... Dziedziczka piekielnego imperium wybudowanego na krwi i kłamstwie. Tuż za tobą, gdzieś daleko z tyłu, stała siostra bliźniaczka, której nienawiść do ciebie rosła wraz z nią, przez wiele długich lat...

...słyszysz szum wody i czujesz zapach morskiej bryzy...

...przebudzasz się, choć głowa kolejny raz ci pęka...

...widzisz ją, swoją matkę, gdy stojąc na brzegu, patrzy w niebo...

...jest piękna, a ty jesteś do niej podobna, nawet nie wiedziałaś, że tak bardzo...

...wyciąga scyzoryk i zerkając na ciebie smutnym wzrokiem, podcina sobie żyły...

...krew spływa po nadgarstkach, a z niej powoli ulatuje życie...

...jej ciało upada, twoje nadgarstki krwawią...

...przez krótką chwilę dzielisz z nią okropny ból, który znika, gdy ponownie zasypiasz...

...budzisz się w swoim łóżku, czując intensywny ból w nadgarstkach...

...dlaczego już nie krwawią?



***


Masz dziewiętnaście lat. Wiele osób ci powtarza, że wyrosłaś na ładną pannę, szkoda tylko, że patrzą powierzchownie, nie dostrzegają twojego zepsucia, nie myślą o tym, z czym się mierzysz, ani o tym, że starasz się powstrzymać rosnącą nienawiść do siostry. Między wami nigdy nie było tak źle. Zagryzasz wargę do krwi, patrząc na nią spode łba, jak klęcząc przy łóżku, trzyma ojca za rękę i głośno szlocha. Podrzucając do góry scyzoryk, starasz się czymkolwiek zająć swoją uwagę. Zostałaś niesprawiedliwie potraktowana przez ojca, który jeszcze niedawno nazywał cię dziedziczką fortuny. Musisz trzymać emocje na wodzy, nie możesz pozwolić sobie na chwilę słabości, przecież nazywasz się Viper.
Przyjęłaś to imię po śmierci ojca; kłamałaś, manipulowałaś, zbierałaś informacje, a w hazardzie i złodziejstwie nie ma od ciebie lepszych. Jesteś też całkowicie wyprana z emocji. A przynajmniej tak sobie wmawiasz, starasz się stłumić krzyczące wyrzuty sumienia i odsunąć od siebie własną tożsamość — dopiero po czasie zauważasz, że czujesz się lepiej jako Isobel. Masz prawo do uczuć, do emocji, do miłości i własnego życia; życie z Viper teraz jest związane z gangiem, a skoro jesteście jednością, twoje również. Stąd nie ma ucieczki.
Próba rozmowy z Lily kończy się za każdym razem tak samo, kłócicie się i wzajemnie na siebie wrzeszczycie. Żadna z was nie chce ustąpić, nie chcecie pełnić również roli współwłaścicielek. Antykwariat stoi nieruszony od roku, właściwie, to podupada. Budynek jest zniszczony, a klientów brakuje - żadna z was nie ma ani doświadczenia, ani na tyle wysokich ambicji, by zacząć czymkolwiek zarządzać. Ty chcesz prowadzić dalej interes ojca, twierdząc, że doskonale się na tym znasz; Lily natomiast zamierza wszystko sprzedać i wyjechać. Z tej sytuacji nie ma wyjścia, a jeśli jest, żadne nie jest dobre. Chciałaś zostawić dziedzictwo ojca, ale Lily, twoja okropna siostra... Ukartowała sprzedaż budynku. Antykwariat został sprzedany, a Lily wraz z pieniędzmi, które za niego dostała, wyjechała do Los Angeles. Od tego momentu się nie widziałyście. Nie wiesz nic na temat aktualnego życia siostry, nawet nie chcesz wiedzieć, jak sobie radzi.

***


Mijają trzy lata od zniknięcia bliźniaczki, a Ty powoli układasz sobie życie. Spędzasz mnóstwo czasu w kasynie, z początku tylko dorabiasz jako krupierka. Mając dwadzieścia jeden lat, sama zaczynasz grać i fałszować wyniki, skuszona łatwym zarobkiem. Okazuje się, że radzisz sobie naprawdę nieźle. Podoba ci się ten sposób życia i zaczynasz rozumieć ojca; podobnie jak on pragniesz władzy i pieniędzy, a to wszystko możesz osiągnąć bez brudzenia sobie rąk. Żyjesz tak przez kilka miesięcy, aż w końcu przychodzi moment, w którym twoje szczęście się kończy. Wymieniasz wygodny apartament na niewielkie mieszkanie; jesteś spłukana. Co dalej zrobisz? Pracujesz dla gangu. Bierzesz każde paskudne zlecenie i nie patrzysz na to, czy jest to kradzież, włamanie, wymuszenie — czujesz, że jesteś zdolna nawet do morderstwa, bo dla pieniędzy zrobisz wszystko. Przemoc cię tylko napędza. Jesteś przekonana, że to idealny sposób na życie — dopóki przeszłość nie zaczyna się o ciebie upominać.
Dowiadujesz się, że twoja siostra nie chciała sprzedać nigdy antykwariatu ojca. Została zamordowana, bo ktoś pragnął dobytku Camerona i idealnego miejsca na przemyt broni. Nie wiedziałaś o tym. Okazuje się, że nie widziałaś absolutnie o niczym. O tym, że Lily zamordowano w antykwariacie. O tym, że jesteś tak naprawdę chora i potrzebujesz pomocy — nie zapalnika. Czujesz się bardziej zagubiona niż zwykle i na nowo wpadasz w tę spiralę nienawiści. Knujesz, kombinujesz. Zemsta przysłania ci świat i wyłącza logiczne myślenie. Jedyne czego pragniesz, to odcięcia się od przeszłości, ale najpierw wchodzisz w niebezpieczne układy z ludźmi tak samo niepoczytalnymi jak ty — jako jedyna żyjąca właścicielka antykwariatu, spisujesz kontrakt z Diabłem. Śmierć człowieka, który wymordował całą Twoją rodzinę, w zamian za swoją wolność i antykwariat, który wraz z dokonaniem zemsty przestaje mieć dla ciebie jakiekolwiek znaczenie. Budynek znów działa jako punkt wymienny, ale nie jesteś już z nim związana. Wydajesz pieniądze na wyjazd z miasta, które cię zniszczyło — ale co zrobisz, jak znów nawiedzą cię demony przeszłości?
Może w końcu się zabijesz, skoro poprzednim razem Ci nie wyszło?

Ciekawostki
WYPISZ, JEŚLI CHCESZ
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
ODPOWIEDZ

Wróć do „w budowie”