Inside the mountain
And I see fire
Burning the trees
And I see fire
Hollowing souls
Do tego klubu trafiła przez przypadek, wieczorem wychodząc z Joshem - zabawnie było patrzeć, jak peszył się widząc nieprzystojne tańce pani przebranej za seksowną pszczółkę. Sama nawet nie wiedziała, kiedy wieczorna randka zamieniła się w rozmowę z właścicielem lokalu, który trochę zaintrygowany Erin w końcu przeszedł na tematy zawodowe. I tak, nasza Rae musiała przygotować koncert dla klubu z burleską. A właściwie show!
I tak po raz pierwszy od wielu tygodni, z rumieńcami na policzkach, wyszła na scenę słysząc brawa, jeszcze zachowawcze. Potem zaśpiewała głosem, który nie miał prawa mieścić się w tym drobnym ciałku. Burza włosów robiła własne przedstawienie, reagując na każdy ruch długiej szyi. A publiczność, szczególnie męska reagowała coraz intensywniej na każde spojrzenie i uśmiech.
A w przerwie miedzy utworami po prostu rozmawiała. Naturalnie, kąśliwie, żartobliwie. Wciągała widzów w swój świat, zamieniając z kilkoma kilka zdań. Przenosząc ich w dawne czasy elegancją i swoim południowym akcentem.
- My darling hwhat do you do here with that georgious girl?
Oh! It's your wife! How lovely!
Gurl, you took him here for a date? You have children? Oh, you do! That's why...
Na scenie odzyskiwała koloryt Nowego Orleanu i samą siebie z tamtego miejsca, bo przecież nie czasów. Od jej przeprowadzki minęło raptem kilka miesięcy.
Występ zakończyła finałowym kawałkiem, który pozwolił jej wyzwolić cały potencjał jej głosu. Więc kiedy wybrzmiała ostatnia fraza piosenki, jako punkt kulminacyjny, na moment zapadła cisza. Dopiero po przedłużającej się chwili zaczęły się brawa i gwizdy. Żartem o tym, że z powodów ciąży przebywanie w tak gorącej atmosferze jest dla niej niewskazane i oddała scenę kolejnym artystkom, które szykowały już swoje kabaretowe przedstawienie. Zaś sama zeszła ze sceny i jeszcze w swoim scenicznym kostiumie. Wprawne oko, które nie było skupione na scenie mogło zobaczyć, jak na moment z twarzy Erin spada maska Rae. Głębszy oddech sprawił, że twarz rozluźniła się, a sceniczny uśmiech zastąpił czuły, kiedy obejmowała dłońmi swój jeszcze niewielki, ale już widoczny brzuch ciążowy. Westchnęła czując, że występy jednak kosztują ją więcej siły, niż te cztery miesiące temu i usiadła przy barze zamawiając dla siebie lemoniadę. Chciała jeszcze chwilę chłonąć atmosferę tego miejsca, bo nie miała za wiele okazji do występów.
Erika Lindberg