ODPOWIEDZ
42 y/o
For good luck!
168 cm
naprawia starocie w zaciszu swojego domu
Awatar użytkownika
Le gusta que la miren cuando ella baila sola.
Le gusta más la casa que no pasen las horas.
Le gusta Barcelona.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Obrazek

Chwile spędzane na tej sali tanecznej były dla Marii chwilą wolności, za którą zdarzało się jej tęsknić częściej i mocniej niż powinna. Głośniki dudniły latynoskimi rytmami, a ona pozwalała na to, by muzyka prowadziła jej ciało. Nie była już nastolatką z La Rambla, ale kiedy zamykała oczy wciąż czuła, że tamta dziewczyna w lnianej sukience wciąż w niej drzemie. Biodra poruszały się instynktownie, ciało poddawało się rytmowi, a każdy ten pachnący wolnością krok w tańcu, był jednocześnie aktem buntu przeciwko byciu centrum dowodzenia we własnym domu i przeciwko mężowi, który ponownie zasiedział się w biurze, choć ona dobrze wiedziała, co to oznaczało. Tutaj mogła zluzować, być sobą… tamtą sobą. Głośną, roześmianą, z burzą ciemnych niesfornych włosów. W tych ruchach kryło się coś, czego jej mąż nie chciał, a może nie potrafił dostrzec już od wielu lat. To nie była kwestia umiejętności, a raczej ognia, który znów zapłonął wewnątrz niej. Ognia rozpalonego nie przez wyblakłe uczucie, ale przez nagłe nieoczekiwane spotkanie kogoś zupełnie obcego. Kogoś, kto podczas tego jednego wieczoru, kiedy zabrakło Ezequiela u jej boku, dostrzegł w niej kobietę, a nie matkę i żonę. Był to sekret, który nosiła głęboko w sercu od jakiegoś czasu.
Instruktor zaklaskał, tym prostym gestem kończąc ich zajęcia, a muzyka nagle ucichła. Maria otwarła oczy i odetchnęła głośno, a kosmyk ciemnych włosów przykleił się do jej wilgotnego czoła. Chyba wciąż próbowała złapać oddech. Odwróciła się do Ezequiela spoglądając na niego i zawadiacko się przy tym uśmiechając.
Dios mío! — westchnęła sięgając po niewielki ręcznik i ocierając nim twarz. — Przyznaj się, że pisząc do mnie, że cholernie dużo się dzieje miałeś na myśli jakieś dodatkowe solo lekcje tańca, bo dzisiaj prawie za tobą nie nadążałam doktorku — stwierdziła radośnie i sięgnęła po butelkę z wodą upijając z niej solidnego łyka, a przy tym opierając się o ścianę. Ona też nie odstawała w tańcu podczas lekcji, ale roznosiła ją zupełnie nowa energia.
To jak z tym obiecanym obiadem i…. może jakąś tequilą? — zagadała zbierając do torby swój ręcznik, butelkę wody i buty do tańca, które zsunęła teraz z obolałych stóp. — Za rogiem jest niewielka knajpka, a ja dawno nie jadłam żadnego fast fooda i nie mam wygórowanych oczekiwań, więc może się skusisz? — zaproponowała chyba nie mając siły na żadne lepsze miejsówki. — Opowiesz mi może w końcu co to się u ciebie dzieje i czemu tego jest tak wiele, że przegapiłeś pożar we własnym szpitalu? Hm? — spojrzała na niego jeszcze ponaglająco, bo najwyraźniej zdażyła się już przygotować do wyjścia. Decyzja należała do niego.

Obrazek
Latina, Ave Maria
nudy
ODPOWIEDZ

Wróć do „MK Dance Studio”