ODPOWIEDZ
27 y/o
For good luck!
182 cm
zawód przyniósł 6 lat temu, ale chce napisać książkę
Awatar użytkownika
All I need is your love tonight
All I need is your love tonight
All I need is your love tonight
All I need is your love tonight
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

1
Z góry leci deszcz banknotów, a ty tańczysz na rurze
Dzień mijał mu na relaksowaniu się; tuż po przebudzeniu się wziął chłodny prysznic, zrobił sobie matchę z dodatkiem truskawek, wyprowadził na spacer Chanel, a potem wrócił do willi i korzystał z poprawiającej się pogody. Nie lubił dni, które obfitowały w spotkania biznesowe Nestora; i choć wiedział, że takowe były częścią jego pracy, zawsze było mu s m u t n o, że nie mógł na bieżąco relacjonować mu wydarzeń ze swojego życia.
Siedział w wygodnym, ogromnym fotelu ogrodowym; na jego kolanach leżał laptop (najnowszy MacBook), a tuż obok, na wygodnej poduszce ułożyła się Chanel, która kochała wygrzewać się w promieniach słońca. Romeo co jakiś czas odrywał wzrok od ekranu, by uważnie taksować wzrokiem przestrzeń i przedstawić ukochanemu plany remontu ogrodu, który na razie nie do końca wpasowywał się w jego wymagania.
Do powrotu męża starał się napisać kolejny rozdział książki, a kiedy otrzymał wiadomość, że Nestor będzie w domu za pół godziny, zabrał się za lekkie porządki. Kiedy mężczyzna zaparkował na podjeździe, Romy przywitał się z nim czule i zaprowadził go do jadalni, w której czekał na niego 一 zamówiony z pobliskiej restauracji 一 obiad.
Marlowe wiedział, że ukochany miał dzisiaj ciężki dzień, dlatego dał mu odpocząć i zasugerował, żeby w odpowiednim momencie poszedł pod prysznic (w tym czasie pisarz miał załatwić jeszcze jedną rzecz, a potem przyjść, by mogli spędzić czas razem).
Kiedy wszystko było gotowe, ściągnął z siebie koszulkę i wszedł do pomieszczenia jedynie w nisko opuszczonych, szarych spodniach dresowych. 一 Hej 一 przywitał się, po czym subtelnie dotknął metalowej rurki umiejscowionej parę metrów przed łóżkiem. Opanowawszy umiejętność na zadawalającym poziomie, nalegał na montaż akcesorium, dzięki czemu Nestor miał możliwość oglądania prywatnych pokazów z wygodnego łóżka.
Nie odrywając kuszącego spojrzenia od męża, szedł w jego kierunku; w pewnym momencie zwilżył wargi, a potem oparł dłonie o krawędź materaca. 一 Mówiłem Ci już, że jesteś seksowny? 一 Kusił go, przesuwając się naprzód. Wszedłszy na łóżko, celowo szedł na czworaka, aby dodać scenie potrzebnej pikanterii. Kiedy zaś znalazł się tuż obok Nestora, wpakował mu się na kolana; zarzuciwszy ręce na jego szyję, przysunął się, aby pocałować żuchwę partnera. 一 Chyba zapomniałem ci dzisiaj powiedzieć, że cię kocham 一 dodał. Mogło się wydawać, że jego zachowanie zmierza ku jednemu, tym razem Romeo przygotował coś zupełnie innego. 一 Nasi ulubieni lokatorzy dostarczyli mi duuużo rozrywki 一 wyszeptał wprost do ucha biznesmena. 一 Nawet nie wiesz, jak bardzo żałuję, że nie mogłem obejrzeć tego z tobą 一 kontynuował w zaczepnym tonie, sunąc dłonią po klatce piersiowej partnera. 一 Ale wiesz co? 一 Niespodziewanie zabrzmiał inaczej i rozpoczął grę polegającą na droczeniu się. 一 Jak mnie ładnie poprosisz i obiecasz, że Chanel będzie miała brata 一 w tym miejscu należy zaznaczyć, że Romeo wybrał już imię dla drugiego pieska 一 może się okazać, że to nagrałem.

Nestor Marlowe
42 y/o
For good luck!
180 cm
Deweloper nieruchomości, właściciel firmy inwestycyjnej
Awatar użytkownika
I don't give a damn what they say, or what they think, 'cause you're the only one who's on my mind.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona / jej
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Wcześniej, na początku roku 2015, czyli już ponad dziesięć lat temu, nie uwierzyłby, gdyby ktoś powiedział mu, że jego życie ze stabilnie nudnego, w którym rozrywkę zapewniało mu rozwijanie wiedzy na temat fizyki i sprawdzanie kartkówek dzieciaków z liceum, tak diametralnie zmieni się do tego stopnia, że w pewnym momencie sam siebie nie pozna. Wzbogacił się szybko i gwałtownie, a utrzymał majątek chyba tylko dzięki szczęściu, bo jako płotka w wodach pełnych rekinów, trafił na pomocną dłoń w postaci uczciwego i mądrego doradcy.
Potem w jego życiu znowu pojawił się Romeo. Tego też nie planował, wcześniej nie myślał o nim inaczej, niż o każdym innym uczniu. Był mądrym chłopakiem, co się nie zmieniło, ale i dzieckiem. Nie zauważył, że nastolatek do niego wzdychał jeszcze w szkole, ale i później z trudem przyszło mu zrozumienie sytuacji. Nigdy nie szukał miłości, skupiając się na nauce i pracy, zawsze myśląc, że stałe związki nie są dla niego. Być może nie doceniał samego siebie pod tym względem, bo głównym argumentem było to, że potencjalny partner zapewne tylko by się z nim nudził albo denerwował na to, że Nestor tak dużo czasu poświęca na pracę. Wiele lat był samotny i w pewnym momencie do tego przywykł, nawet godząc się z myślą, że zostanie starym kawalerem.
Los chciał jednak inaczej.
Nie był pewien kiedy dokładnie zakochał się w bardzo upartym chłopaku, który głośno się śmiał, snuł swoje fantastyczne historie i czytał wieczorami własnoręcznie spisane opowieści, a potem uwodził go swoją bardzo zmysłową stroną, pięknym uśmiechem i spojrzeniem intensywnie niebieskich oczu, od których ciężko było oderwać wzrok. Nagle dzielenie czasu między pracę i tę konkretną osobę okazało się dużo łatwiejsze, niż myślał. Zmiany były duże i w pewnym sensie z dnia na dzień, ale absolutnie tego nie żałował. Nawet wtedy, kiedy pojawiły się problemy, ale miał wrażenie, że pokonanie ich tylko bardziej zbliżyło go z Romeo.
Priorytety całkowicie się zmieniły i nagle wszystko, co robił, robił przede wszystkim dla swojego partnera, później narzeczonego i obecnie męża. Uśmiechał się na jego widok, a kiedy spędzali czas oddzielnie uśmiechał się, kiedy o nim myślał. Tak, jak dzisiaj, jeżdżąc od spotkania do spotkania. Często układał sobie harmonogram w taki sposób, aby jak najwięcej spotkań związanych z pracą ułożyć obok siebie, aby mieć więcej dni, w które mógł pracować zdalnie, dzięki czemu więcej czasu spędzał z Romeo.
W takie dni dzwonili do siebie co najmniej raz i wymieniali od kilkunastu, do kilkudziesięciu wiadomości, w których relacjonowali sobie bieżące wydarzenia, jeżeli uznali, że warto się nimi podzielić. Często wspominana była Chanel, ich pudel, która była dla nich obu oczkiem w głowie, chociaż głównie zajmował się nią Romeo.
Nestor wrócił do domu późnym popołudniem i już w aucie, którym wjechał powoli do garażu, przetarł zmęczone oczy dłońmi, na chwilę zdejmując okulary i układając je na siedzeniu obok. To był wyczerpujący dzień, ale też dosyć owocny, więc pomimo zmęczenia był względnie zadowolony. Odchrząknął krótko, luzując krawata, wsunął okulary z powrotem na nos i wszedł do domu, a po zdjęciu butów pierwsze swoje kroki skierował do męża. Zawsze cieszył się na jego widok, niezależnie od tego ile czasu się nie widzieli.
Zdążył odwiesić marynarkę na wieszak i rozpiąć guziki rękawów koszuli, zanim nie objął chłopaka w pasie, żeby przyciągnąć go do czułego pocałunku.
Pięknie pachnie 一 powiedział, siadając do obiadu. Dbanie o siebie nawzajem przychodziło im chyba naturalnie i obaj wydawali się nieprzerwanie szczęśliwi w tej relacji, co dawało mu już pewność, że tak już zostanie. Jedyny temat, którego unikali, to temat śmierci, ale Nestor, chociaż nie mówił o tym na głos, zabezpieczył małżonka na każdy możliwy sposób, aby miał wszystkiego pod dostatkiem, gdyby miało go nagle zabraknąć.
Po posiłku spędził chwilę w swoim gabinecie z drinkiem w dłoni, sprawdzając czy wszystkie kamery i mikrofony w domach, które wynajął lub sprzedał, działają jak należy, przejrzał jeszcze e-maile i przeanalizował na szybko dane z kilku stron internetowych, ale kiedy tylko dopił whiskey z lodem, wyłączył laptop i udał się do sypialni.
Mówiłeś. I nie zapomniałeś. Ale chętnie usłyszę to jeszcze raz 一 odparł, opierając się wygodnie o zagłówek łóżka i obserwując Romeo, który był niezwykle atrakcyjnym, młodym mężczyzną i zależało mu na nim bardziej, niż na wszystkim innym w jego życiu. Obserwował jego ciało i sylwetkę, czując narastające podniecenie, bo takie przedstawienia działały na niego zawsze. Uśmiechał się lekko, wsuwając dłonie na jego uda i sunąc nimi do bioder i boków, kiedy tylko Romeo rozgościł się na jego nogach. Nestor miał na sobie bawełniany podkoszulek na krótki rękaw i krótkie, wygodne spodenki.
Ah tak? Zawsze możesz mi opowiedzieć najciekawsze momenty 一 powiedział ciszej, powoli gładząc jego plecy, jednocześnie składając delikatny pocałunek na jego szyi, wyczuwając pod wargami szybszy puls. Uśmiechnął się rozbawiony i odchylił głowę, słysząc dalszą część wypowiedzi.
Niezła próba, Romy. Mówiłem ci, że Chanel prawdopodobnie będzie zazdrosna, a nie chcemy jej stresować, prawda? 一 powiedział, spoglądając na niego sugestywnie. Mieli już dwie rozmowy o drugim piesku i Nestor zdawał sobie sprawę, że potrzeba Romeo na adopcję kolejnego pupila była bardzo duża, ale mężczyzna nie był przekonany czy to dobry pomysł. 一 Jeżeli bardzo ci zależy, to może najpierw umówię nam poradę u Trinity? Zdalnie 一 zaproponował po chwili, nie chcąc go tak całkowicie rozczarowywać. Trinity była behawiorystą Chanel jeszcze w Vancouver i miał nadzieje, że ona wyrazi szczerą opinię na ten temat. Odłożył okulary na szafkę nocną, stojącą obok łóżka, a potem przytrzymał chłopaka mocniej i przekręcił się z nim, układając go pod sobą.
Dalej mogę jednak ładnie prosić 一 zauważył, zaciskając dłoń na jego udzie, kiedy poczuł, że ten oplótł go nogami w pasie. 一 Proszę, Romy, pokaż mi co robili. Podniecili cię? Chciałbyś też to zrobić? 一 pytał, błądząc ustami po inii jego szczęki, a potem szyi. Miejsca po pocałunkach były wilgotne i lekko zaczerwienione.

romeo marlowe
27 y/o
For good luck!
182 cm
zawód przyniósł 6 lat temu, ale chce napisać książkę
Awatar użytkownika
All I need is your love tonight
All I need is your love tonight
All I need is your love tonight
All I need is your love tonight
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Nie przeszkadzał mężowi, co miało mu pomóc w realizacji dokładnie obmyślonego scenariusza; Romeo dawał mu czas i przestrzeń do odpoczynku, by potem 一 we właściwej chwili 一 zaatakować i osiągnąć zamierzone cele. Wszedł do sypialni dopiero, kiedy miał pewność, że ukochanemu udało się trochę oczyścić głowę po dniu pełnym spotkań.
Siedząc mu na kolanach, dotykał go coraz śmielej, przynajmniej na razie nie zdradzając swoich prawdziwych intencji. 一 Jesteś straasznie seksowny. Doskonały. Piękny. I tylko mój 一 wymieniał tonem, który 一 jak mniemał 一 miał uśpić nestorową czujność. Mruczał z zadowoleniem, kiedy partner oddawał mu czułości, ale, niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem; kiedy mężczyzna wyczuł podstęp i sprowadził go na ziemię, pisarz wydął wargi i przewrócił oczami. 一 Nie chcemy jej stresować 一 powtórzył od niechcenia, nie mając pojęcia, dlaczego mieli podchodzić do sprawy negatywnie. 一 Jak chcesz 一 burknął, nie kryjąc swojego poirytowania, że nie udało mu się namówić Nestora.
Nie spodziewając się zmiany pozycji, sapnął i gwałtownie chwycił powietrze; atmosfera między nimi robiła się coraz bardziej gęsta, ale młody Marlowe nie dał się omamić perspektywą przyjemnej bliskości. Istotnie działania męża przynosiły upragniony rezultat (w dolnej partii podbrzusza Romy'ego zaczęło kumulować się napięcie), ale chłopak nie zamierzał dawać za wygraną. Wiedząc, że gdy Nestorowi uda się odwrócić jego uwagę (brakowało naprawdę niewiele, by tak się stało), temat brata Chanel zejdzie na dalszy plan, a późniejszy powrót do rozmowy nie byłby taki prosty do osiągnięcia, postanowił się odsunąć.
Z trudnem zignorował prośby ukochanego (naprawdę chciał mu to wszystko pokazać, a potem uprawiać z nim seks), wysunął się spod niego i usiadł na łóżku w siadzie skrzyżnym; kwestia kupna drugiego pudelka (a raczej niemożności spełnienia marzenia) zajmowała go od wielu tygodni, co uwidaczniało się w jego ponurym wyrazie twarzy. Romeo podejmował rozmaite próby wpłynięcia na męża, ale przynajmniej na razie każda z nich kończyła się niepowodzeniem.
Z jednej strony naprawdę cenił w partnerze jego rozważność i zachowawczość; w wielu sytuacjach owa stanowiła doskonałą przeciwwagę do romeowej spontaniczności (i często ratowała ich przed trudnymi do rozwiązania problemami), ale tym razem było mu wyjątkowo nie po drodze z kolejnymi odmowami. 一 Zobacz go 一 mruknął, sięgając po telefon. Wszedłszy w galerię, odpalił zdjęcia malutkiego szczeniaczka i podsunął je pod nos Nestora. 一 Przecież on jest taaaaaki słodziutki i śliczny 一 marudził, nie zwracając uwagi na mądre podejście skonsultowania decyzji z behawiorystką.
Romeo wydawało się, że bezbłędnie poradzi sobie z wychowaniem dwóch piesków i że na pewno Chanel także ucieszy się, że w domu pojawi się szczeniaczek, z którym będzie mogła się bawić, gdy tatusiowe będą zajęci sobą. 一 Rozmawiałem z Chan i poprosiła mnie, żebym ci przekazał, że ona nie ma niczego przeciwko 一 kontynuował, mówiąc to, co ślina przyniosła mu na język, byleby tylko przekonać ukochanego do odwiedzenia hodowli.

Nestor Marlowe
42 y/o
For good luck!
180 cm
Deweloper nieruchomości, właściciel firmy inwestycyjnej
Awatar użytkownika
I don't give a damn what they say, or what they think, 'cause you're the only one who's on my mind.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona / jej
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Kiedy tylko Romeo wyswobodził się z spod niego, przerywając chwilą bliskości, już wiedział, że to bardzo pieczołowicie przygotowana pułapka, mająca na celu przekonanie go, pewnie ostatecznie, do adopcji drugiego psa. Musiał przyznać, że chłopak wiedział co robi i naprawdę bardzo się starał, ale narazie Nestor mógł się jedynie poczciwie uśmiechnąć i zastanowić jak poradzić sobie z tym tematem, aby nie rozczarować męża, a jednocześnie nie podjąć pochopnej decyzji.
Podciągnął się i przesunął, siadając na brzegu łóżka. Sięgnął po swój telefon i zmrużył oczy, sprawdzając godzinę, a później odblokowując ekran. Chciał coś sprawdzić, bo to też nie tak, że całkowicie zbywał partnera, bo od dawna wiedział jakie ten miał życzenie i badał grunt. Rozmawiał już nawet z ich behawiorystą, ale chciał, aby rozmowa odbyła się jeszcze raz, ale we troje. Wolał zrobić wszystko po kolei i tak, jak powinno się to robić. Chyba byloby mu jeszcze bardziej przykro, gdyby tak po prostu wzięli psa, a potem wynikłyby z pospiesznej decyzji większe problemy. Wieczorami, szczególnie po ciężkim dniu, jego wzrok stracił na ostrości i musiał sięgnąć po okulary do czytania. Wsunął je na nos, ale nie zdążył wyszukać w swoim telefonie tego, czego chciał, bo Romeo podsunął mu swój własny, pokazując psa, którego by chciał.
Ah, tak, Rzeczywiście bardzo uroczy 一 przyznał, przyglądając się uważniej zdjęciu. Westchnął i zaśmiał się krótko na jego kolejne słowa. Uwielbiał w nim tę beztroskę i pozostałości po dziecięcej prostocie. Miał nadzieję, że to ciepło i upartość zostaną w nim jeszcze na długo. Dzięki niemu i Nestor przypominał sobie o swojej wrażliwszej stronie i uważał na to, aby ją pielęgnować. Dla siebie, ale i dla niego.
Posłuchaj, skarbie 一 zaczął, wracając jednak do swojego planu, chociaż naprawdę podobał mu się ten piesek ze zdjęcia. 一 Nie mówię nie. Nawet znalazłem naprawdę dobrą hodowlę niedaleko. Ma nieskazitelną opinię. Zależy mi po prostu na tym, byśmy nie podejmowali decyzji pochopnie. Dowiedzmy się jak do tego podejść, dowiedzmy co powinniśmy wiedzieć i pozwólmy Chanel oswoić się z perspektywą mieszkania z drugim pieskiem. Może dobrym wyjście będzie wybranie psa i odwiedzanie go, żeby Chanel mogła zapoznać się z nim, zanim u nas zamieszka? 一 zaproponował, próbując znaleźć kompromis. Wolał, żeby chłopak usłyszał to od Trinity, ona na pewno by to lepiej wytłumaczyła.
Sięgnął dłonią do męża i pogładził palcami jego kostkę, przesuwając zaraz opuszkami wyżej, po łydce, w pieszczotliwym geście. Nie chciał go stresować ani na pewno robić mu na złość. Starał się spełniać jego każdą zachciankę i być na każde jego skinienie, ale właśnie dlatego, że chciał tylko jego dobra 一 najbardziej na świecie 一 to starał się robić to wszystko rozsądnie.
Cierpliwości, skarbie. Powiedz mi czy coś się stało? Skąd ten pośpiech? 一 zapytał, przyglądając mu się uważnie zza szkieł okularów. Zawsze starał się być dla niego wyrozumiały i podchodzić do jakichkolwiek problemów spokojnie. Szkoda było czasu na niepotrzebne unoszenie się, z resztą nawet nie był pewien czy by potrafił. Z natury był spokojny, wyrozumiały i cierpliwy, więc żeby go rozgniewać potrzeba się było naprawdę bardzo postarać.

romeo marlowe
27 y/o
For good luck!
182 cm
zawód przyniósł 6 lat temu, ale chce napisać książkę
Awatar użytkownika
All I need is your love tonight
All I need is your love tonight
All I need is your love tonight
All I need is your love tonight
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Niezaprzeczalnie uwielbiał bliskość z ukochanym, ale z uwagi na fakt, że byli ze sobą już parę dobrych lat miał w sobie cierpliwość i potrafił poczekać (tym bardziej, że na horyzoncie pojawiła się wizja spełnienia ogromnego marzenia).
Usłyszawszy, że piesek podobał się Nestorowi, Romeo uznał, że mu się udało; przez chwilę wierzył, że od upragnionego celu dzieliło go już tylko wykonanie telefonu i przekazanie właścicielce prośby o rezerwację. Jakież było jego zdziwienie, gdy okazało się, że mąż nadal myślał zdroworozsądkowo i bynajmniej nie chciał kupować szczeniaka teraz, zaraz, j u ż.
Patrzył na biznesmena z rosnącym zaskoczeniem, który w kulminacyjnym momencie przerodził się w ogromny smutek. 一 Wybrałeś hodowlę? 一 zapytał, poddając uważnej analizie znaczenie słów (nie zakodował niczego, co padło później). Stwierdzenie z jednej strony napawało go nadzieją; dawało wiarę, że osiągnie zamierzony cel i adoptują pieska, ale z drugiej 一 co było znacznie, znacznie gorsze 一 utwierdzało w przekonaniu, że nie wezmą tego konkretnego. 一 Ale przecież on z niej nie jest 一 zauważył smutno, po czym wydął dolną wargę.
Wyjątkowo zależało mu na pięknym pudelku, który skradł jego serce, przez co Romeo nie przyjmował do wiadomości, że mogli poczekać i wziąć innego pieska, o dokładnie takim samym umaszczeniu. 一 A co musiałbym zrobić, żebyś się zgodził? 一 Wiele wskazywało na to, że nie trafiały do niego racjonalne argumenty, które zaakceptowałby dorosły i odpowiedzialny człowiek. Nikt nie powiedział jednak, że młody Marlowe taki był; praktycznie od zawsze sięgał po to, co sobie zaplanował i trudno było mu zaakceptować, że nie mógł czegoś dostać. 一 Cokolwiek zechcesz? Na przykład? 一 rzucił, starając się brzmieć uwodzicielsko.
Bo cóż z tego, że Nestor nie mówił nie?
Cóż mu po odpowiedzialnie brzmiącej obietnicy, skoro owa nijak nie zaspokajała szalejącej w nim potrzeby?
Kooochanie, zrobię wszystkoooo 一 Akcentował konkretne słowa, wciąż wierząc, że uda mu się osiągnąć zamierzony cel (nawet jeśli miałby to zrobić przez ł ó ż k o).
Czując rękę Nestora na swojej kostce, uśmiechnął się, a już po chwili zagryzł dolną wargę. 一 Właściwie to nic 一 odparł lekko, czym zdradził, że potrzeba była jedynie jego głupim widzimisię mało odpowiedzialnego dwudziestosiedmiolatka. 一 Widziałem piękne ubranka 一 dopowiedział, ponownie pakując się na kolana męża.

Nestor Marlowe
ODPOWIEDZ

Wróć do „#7”