Zablokowany
24 y/o
For good luck!
161 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
Went to the doctor and she said I was fine. But every movie that I see makes me cry
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

lorelai "lorrie" martin
olivia rodrigo
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
19.05.2003 r. | Whitby, Kanada
zaimki
ona/jej
zawód
pokojówka
miejsce pracy
Pan Pacific Hotel
orientacja
hetero
dzielnica mieszkalna
Rexdale
pobyt w toronto
od czterech lat z przerwami
umiejętności
Lorrie potrafi tańczyć - i to bardzo dobrze. Taniec klasyczny trenuje od najmłodszych lat, a od końca podstawówki również współczesny. Liczy na to, że kiedyś będzie w stanie się z tego utrzymać, a nie jedynie ze sprzątania pokojów, co swoją drogą też jej bardzo dobrze wychodzi. Poza tym, wyśmienicie kłamie, o czym w ostatnich miesiącach sama się dowiaduje. Ma do tego naprawdę dobrą pamięć.
słabości
Najbardziej boi się samotności, z którą aktualnie najczęściej się mierzy oraz sytuacji, w której będzie zmuszona wrócić do rodzinnego domu z podkulonym ogonem i przyznać rodzicom, że nie udało się jej spełnić marzeń.
I wanted to be a ballerina.

A ballerina?

Yes. They retire young, ballerinas.
W Withby nigdy nie było miejsca dla Lorelai - tak przynajmniej odczuwała sama dziewczyna, która to odnaleźć się w rodzinnej miejscowości od najmłodszych lat nie potrafiła. Coś ciągnęło ją do większego miasta. Chociaż, czy to na pewno było przyciąganie? Może wręcz przeciwnie, to rodzinna miejscowość ją odpychała? Ku tej wersji z biegiem lat jeszcze bardziej się przekonywała.

Lorrie urodziła się jako ostatnie dziecko w rodzinie, która dzieci miała już zdecydowanie wystarczająco. Przychodząc na ten świat miała już czwórkę starszego rodzeństwa i to w wieku takim, że bliskich relacji z nimi Lorelai po prostu nie była w stanie zbudować - nim poszła do podstawówki, wszyscy już zdążyli z rodzinnego gniazda wylecieć. Nie za daleko, bo mało które z nich marzyło o czymś więcej niż własnych kilku metrach kwadratowych z dala od rodziców, ale w granicach rozsądku. Na tyle daleko, żeby mama znienacka nie wpadała, a żeby w razie czego oni mogli szybko podjechać. Tylko jeden brat wybrał się gdzieś dalej, bo do Toronto, jednak nie do końca była to jego własna i nieprzymuszona wola.

Jej rodzina nie była najbogatsza, aczkolwiek jedzenia za kartki również nie kupowali. Stać ich było na utrzymanie się i chodzenie w niepodartych (ale czasami zacerowanych) ubraniach, ale nic poza tym. Lorrie omijało większość wycieczek szkolnych czy innych przedsięwzięć, które wymagały opłaty. Sama wmawiała sobie, że nawet nigdy nie chciała. Uczęszczała jedynie na zajęcia z baletu, które w jej szkole w pierwszych klasach prowadzone były z dobroci serca instruktorki, a gdy później trzeba było już jakieś opłaty wnosić zwracała się z prośbą do brata, który zawsze jakieś zaskórniaki był w stanie wynaleźć.

I to było to, co sprawiało jej największą przyjemność, coś na co była w stanie poświęcać dnie i noce, widząc w tym swoją szansę na ucieczkę z tego miasta. Często wyobrażała sobie, że już niewiele dzieli ją od tańca na deskach wielkich teatrów, a wszyscy instruktorzy i choreografii tego pomysłu z głowy jej nie wytrącali, bo dziewczyna naprawdę miała talent. Wiedziała, co robi i po prostu była świadoma swojego ciała i swoich ruchów. Brakowało jej jednak najważniejszej rzeczy - funduszy, które pozwoliłyby jej faktycznie temu kierunkowi się poświęcić. Rodzice nawet nie wpadliby na pomysł, aby najmłodszemu dziecku pomóc, a żadne z rodzeństwa aż takich pieniędzy na zbyciu nie miało. Sama Lorrie na stypendium się nie załapywała, bo o ile przedmioty ścisłe szły jej nawet dobrze, to z angielskim miewała problemy, a jej niechęć do Szekspira jej tego nie ułatwiała.

Mimo wszystko, nie poddała się. Po zakończeniu liceum wyjechała do Toronto z nadzieją, że "jakoś jej się uda". Startowała w castingach i to nawet skutecznie! Problem polegał jednak na tym, że próby były bardzo czasochłonne a zdecydowanie za mało płatne, aby w Toronto się utrzymać. nie mogła tego pogodzić z "normalną" pracą, jaką było bycie pokojówką w pierwszym lepszym hotelu, który odpowiedział na jej CV. Nie rezygnuje jednak z marzeń - odłożył je na razie po prostu na później.
Ciekawostki
- aktualnie w Toronto mieszka sama - w mieszkaniu o dość niskich standardach. Rozważała zrzucenie się bratu na głowę, szczególnie w aktualnej sytuacji, aczkolwiek jeszcze się do tego pomysłu nie przekonała.
- w każdy wtorek i czwartek prowadzi zajęcia taneczno-ruchowe dla dzieci w publicznym przedszkolu - fuchę tę załatwiła jej dziewczyna, którą poznała na jednym z pierwszych castingów w mieście.
- w rodzinne strony wracała mniej więcej regularnie, żeby matka aż tak źle o niej nie mówiła (i tak mówi).
- zdecydowanie najczęściej spotkać ją można w rozpuszczonych włosach. Upina je jedynie na potrzeby choreografii albo gdy instruktorka jej tego nakaże. I oczywiście w pracy.
- bardzo chciałaby mieć psa, najlepiej jakiegoś kundelka, jednak jest świadoma, że nie jest w stanie pozwolić sobie na to w tym momencie.
- ledwo starcza jej "od pierwszego do pierwszego", jednak stara się tym nie przejmować. Wierzy, że wszystko co dobre dopiero przed nią.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
gall anonim
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum lorelai martin
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia relacji, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
Zablokowany

Wróć do „ladies”