ODPOWIEDZ
27 y/o
For good luck!
182 cm
właściciel studia tańca oraz instruktor MK Dance Studio
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjinarracja trzecioosobowa
czas narracjiczas przeszły
postać
autor

Potrzebował tego dreszczyku emocji, dzięki któremu czuł, że żyje. Chwili zapomnienia, której nie dawał mu taniec. Chciał poczuć adrenalinę buzującą w jego żyłach i wypełniającą każdą komórkę ciała, sprawiającą, że zapominało się o wszelkich ograniczeniach. Nie tolerował ich, były dla słabych, a każdy, kto znał Deana chociaż trochę wiedział, że słabi ludzie działali na niego niczym płachta na byka. Gardził nimi, nawet się z tym nie kryjąc.
Z tych chęci narodził się pomysł, który niejedną praworządną osobę doprowadziłby do ataku serca. Kuszące, ale nie planował w niedalekiej przyszłości mieć nikogo na sumieniu. Zbyt wiele było do zrobienia, zbyt wiele do udowodnienia.
Szybka wiadomość do kumpla, nakrapiana jawnym wyzwaniem na pojedynek, którego nie mógł odrzucić. Na tym opierała się ich relacja i tym Hall zaskarbił sobie, patologiczną w swoim całokształcie, sympatię.
Zadowolony z siebie, że po raz kolejny za sprawą perswazji i pewnej dozy manipulacji, postawił na swoim. Grunt to wiedzieć, jak podejść odpowiednio człowieka, osiągając zamierzony cel.
Teraz nie pozostało nic innego, jak poczekać do wieczora, kiedy ulice miasta trochę opustoszeją, dając im większe pole do popisu.
By nie spoglądać co chwilę na zegarek, skupił się na pracy. Prowadzenie szkoły tańca nie było tak urzekające, jak mogło wydawać się na samym początku. Uśmiechy posyłane klientom, kolejne godziny spędzone na uczeniu osób z dwiema lewymi nogami. Ach, ile razy chciał powiedzieć im prosto w twarz, że są łamagami, które i z chodzeniem mają problem. Ile razy chciał wykrzyczeć, że bezczeszczą taniec. Ale nie mógł, bo rodzice bogatych dzieciaków słono płacili, by ich pociechy miały jakieś zajęcia dodatkowe, zapewne licząc, że w przyszłości im się zwróci.
Niedoczekanie.
Zamykając za ostatnią grupą, udał się do domu, wymieniając samochód na motocykl, który miał dzisiaj zagrać pierwsze skrzypce w relaksującej randce z Alexandrem.
Nie bacząc szczególnie na przepisy drogowe, udał się w umówione miejsce. Dotarł tam pierwszy, nic nowego.
Zsiadł, odpalając papierosa. Kilkanaście minut później usłyszał charakterystyczny dźwięk drugiego jednośladu, ostatecznie zatrzymującego się przy nim.
-Księżniczka nie ma pojęcia jak działa zegarek, co? Za skomplikowany? - zauważył, zerkając na przystojną buźkę blondyna.
-Jeden na rozluźnienie? Nie bądź pizdą i bierz- Wyciągnął w jego stronę wcześniej przygotowanego skręta.
Czym byłaby dobra zabawa bez odpowiedniego wzmocnienia.

Alexander Hall
ODPOWIEDZ

Wróć do „Morton Motors Inc.”