- Zastanawiam się czy przestaniesz mnie wreszcie męczyć o te randki, gdy wreszcie cię na jakąś zaproszę czy wtedy dopiero nie dasz mi spokoju - mruknęła niezadowolona, bo Cross musiała zniszczyć ten moment wspomnieniem o tych bzdurnych randkach.
Prescott nie randkowała. Jeśli jednak nazwanie jednego spotkania w ten sposób miałoby uciszyć River to byłaby ku temu skłonna. Chociaż czuła wewnętrznie, że wtedy rysowniczka najzwyczajniej szczyciłaby się tym, że w końcu poszły na randkę, a Rue jej uległa w tej kwestii. I tak źle, i tak niedobrze.
Mogły czasami się pozornie w czymś ze sobą zgadzać, ale jeśli już to jedynie częściowo. Nie zawsze przynosiło to spodziewaną satysfakcję. Czasami było to jedynie jedno drobne zwycięstwo w małej potyczce, która nie miała większego znaczenia na tle całej toczonej przez nie wojny.
Wydała z siebie naprawdę zadowolone niskie mruknięcie, gdy River z niemniejszym zaangażowaniem odpowiedziała na każdy jej kolejny pocałunek. Musnęła językiem jej dolną wargę, domagając się od niej więcej uwagi po czym odsunęła się od niej niechętnie, bo jednak miała w głowie coś zupełnie innego.
- Jest jeszcze sporo rzeczy, których nie wiesz - mruknęła tajemniczo nim raz jeszcze oddech uwiązł jej w gardle po tym jak River szarpnięciem za obrożę sprawiła, że Prescott musiała przystąpić do zmiany swojej pozycji.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
River Cross