Zablokowany
26 y/o
For good luck!
163 cm
wiolonczelistka, sprzedawca Toronto Symphony Orchestra, Bookland
Awatar użytkownika
Can we pretend that airplanes in the night sky are like shootin' stars?
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjinarracja trzecioosobowa
czas narracjiczas przeszły
postać
autor

Cassandra "Cassie" Wildbird
Scarlett DeMeo (Samantha Cormier)
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
18 kwietnia 2000 roku, Oakville, Kanada
zaimki
she/her
zawód
wiolonczelistka, sprzedawczyni w księgarni
miejsce pracy
Toronto Symphony Orchestra, Bookland
orientacja
heteroseksualna
dzielnica mieszkalna
Parkdale
pobyt w toronto
od kilku lat
umiejętności
Uzdolniona muzycznie oraz artystycznie. Ma nad wyraz wybujałą wyobraźnię, która pozwala jej patrzeć na świat pod różnymi kątami, nie przyjmując do wiadomości, że świat jest czarno-biały. Jest osobą troskliwą i dba o bliskich, służąc im zawsze pomocą. Jest nad wyraz empatyczna i stara się wywoływać uśmiech na twarzach innych. Dobrze idzie jej jazda na rolkach oraz pływanie.
słabości
Boi się burz i kiedy tylko słyszy grzmoty, chowa się w jak najbardziej odizolowane miejsce. Bierze na siebie za dużo odpowiedzialności za innych i trudno jej prosić o pomoc innych. Ma tendencję do ukrywania własnych problemów, a kiedy coś ją boli, często ucieka w zajęcia zamiast rozmawiać. Boi się utraty bliskich, przez co momentami bywa nadopiekuńcza. Zdecydowanie nie powinna surfować.
Przyszła na świat jak każde normalne dziecko. Nie było komplikacji z ciążą, nie było jej zagrożenia dla mamy i dziecka, ani cesarskiego cięcia. Żadnego obwiązania pępowiną, czy innych bajerów, na które ludzie liczą. Urodziła się w pełni normalnie, idealnie celując w termin, który wyznaczyli dawno lekarze. Ważyła tyle, ile powinna. Zdawać by się mogło, że będzie okazem zdrowia, jednak nic bardziej mylnego – już na wstępie okazało się, że jest los trochę zrobił ją w konia. Ledwo wyszła z miłego, bezpiecznego zamknięcia, a już zdiagnozowano u niej hemofilię.
Dzieciństwo przebiegało u niej praktycznie normalnie. Z tą różnicą, że często ulegając wypadkom odczuwała nieprzyjemne skutki choroby genetycznej. Nie przeszkadzało jej to w zabawie z innymi dzieciakami, z którym szybko nawiązywała kontakty, cechują się wyjątkową towarzyskością i odwagą, które rozwinęły się w późniejszych latach.
Rodzice ją kochali, wiedziała to. Może i ojciec nie poświęcał jej mnóstwa chwil, jednak ze względu na swoją pracę w policji musiał być niemal zawsze na zawołanie szefostwa. Mimo tego kiedy tylko miał wolne starał się wynagrodzić dziewczynie wszystko. Wspólne rodzinne wypady do Lunaparku, wycieczki w góry, lodowisko każdej zimy czy do domku letniskowego nad jeziorem. Miała wspaniałą rodzinę i już za dzieciaka zdawała sobie z tego sprawę.
Czy w jej życiu wydarzyła się jakaś tragedia? Niestety tak i niemal każdego dnia boleśnie ją przeżywa w zaciszu własnego pokoju.
Idąc pierwszy raz do szkoły była niezmiernie podekscytowana. Nie bała się, że ktoś może jej nie zaakceptować. Nie myślała o tym, zbyt wielką fascynację odczuwała. Lubiła poznawać nowe rzeczy, ostatecznie odnajdując się w szkole jak mało kto. Zyskała przyjaciół, a jakże! Znaczną jej część stanowiła płeć męska, bo nie obawiała się wspinać po drzewach, skakać przez płoty czy paradować po dachach. Wielokrotnie kończyło się to pobytem w szpitalu, ale była nieustraszona!
Mniej więcej w tym okresie zapałała miłością do muzyki, co nie powinno nikogo dziwić - fascynację dźwiękami odziedziczyła po mamie, do dzisiaj wspominając kołysanki, które jej śpiewała. Rodzice zapisali ją do szkoły muzycznej i chociaż początkowo sądzili, że najlepiej sprawdzi się na pianinie, Cassie zakochała się bezgranicznie w wiolonczeli, dostrzegając ją jednego razu tak samotnie stojącą w sali.
Wszystko układało się wspaniale. Ona miała pasję, rodzice się kochali, niemal nie kłócili. Może i pieniądze nie wylewały się im przesadnie z kieszeni, jednak spokojnie dawali radę żyć na normalnym poziomie.
Rodzinny dramat zaczął się dopiero w momencie, kiedy na jaw wyszła choroba mamy, tak długo skrywana przed otoczeniem. Tajemnice jednak miały to do siebie, że nie mogły nimi być w nieskończoność. Diagnoza zabolała - międzybłoniak opłucnej. Ciężka postać, która nie rokowała najlepiej. Nadzieja nadal istniała i tej Cassie trzymała się za wszelką cenę, patrząc każdego dnia na uśmiech mamy, która zdawała się nie przejmować przyszłością tracącą powoli barwy. Niestety, ta walka została przegrana na zawsze odciskając piętno. Dla Cassandry była to pierwsza prawdziwa strata pozostawiająca po sobie pustkę, której długo nie potrafiła wypełnić. Straciła nie tylko matkę, ale też poczucie bezpieczeństwa, które dawała jej jej obecność.
Po jej śmierci ojciec dziewczyny zupełnie się załamał. Nie potrafił pogodzić się z utratą ukochanej osoby i coraz bardziej zamykał się w sobie. Z czasem pojawiła się depresja, a później problemy z alkoholem. Dom, który kiedyś był miejscem pełnym rodzinnego ciepła, stał się przestrzenią pełną ciszy, niewypowiedzianych emocji i trudnych chwil. To jedynie bardziej pchnęło Cass w objęcia muzyki i fantastycznego świata zapisanego na kartkach książek. Tak było znacznie łatwiej poradzić sobie z szybką utratą dzieciństwa. Bardzo długo próbowała radzić sobie sama. Jako dziecko nauczyła się ukrywać własny smutek i udawać, że wszystko jest w porządku. Nie chciała dokładać ojcu kolejnych problemów, nawet jeśli sama potrzebowała kogoś, kto powiedziałby jej, że nie musi być cały czas silna.
Lata później postanowiła zacząć własny rozdział. Wyjazd na studia do Toronto był dla niej czymś więcej niż tylko zmianą miejsca - był próbą stworzenia życia, które należałoby wyłącznie do niej. Poszła na studia muzyczne, całkowicie oddając się grze na wiolonczeli. Udało jej się dostać do orkiestry, która stała się dla niej nową rodziną.

Ciekawostki
- ma alergie na koty, chociaż to nie powstrzymało jej przed zaadoptowaniem Brytyjczyka imieniem Aria
- uwielbia truskawki, zwłaszcza te w białej czekoladzie
- w ciepłe dni można ją często spotkać nad wodą lub w parku z książką
- książki zawsze były dla niej ucieczką i bezpiecznym miejscem. Od dziecka lubiła zanurzać się w innych historiach, poznawać nowe światy i patrzeć na życie z różnych perspektyw.
- ma dobre oko do szczegółów — potrafi zauważyć drobne rzeczy, których inni nie dostrzegają: czyjś wyraz twarzy, zmianę tonu głosu, piękny widok za oknem
- muzyka pozwala jej radzić sobie z emocjami, jak również daje jej poczucie bliskości z mamą, która również była pod tym względem uzdolniona
- sztuka pozwala jej zatrzymać wspomnienia i przepracować rzeczy, o których ciężko jej mówić
- ma bardzo dobre wyczucie rytmu i ogromną cierpliwość do nauki; potrafi godzinami ćwiczyć jeden utwór, dopóki nie poczuje, że brzmi tak, jak powinien
- troszczy się o swojego tatę, dzwoniąc do niego codziennie by sprawdzić, jak się trzyma; nadal ma lekkie wyrzuty sumienia, że wyjechała z domu zostawiając go samego
- gotowanie nie jest jej mocna stroną, o czym już nie raz przekonali się sąsiedzi, kiedy włączył się alarm przeciwpożarowy
- ma starszego brata, o którym dowiedziała się zaledwie kilka lat temu, a którego nadal nie udało jej się poznać
- kiedy panikuje zaczyna się dusić; wtedy koniecznie jak najszybciej trzeba ją uspokoić, chyba, że ktoś pragnie być świadkiem jej śmierci
- sprawy sercowe nie są jej najmocniejszą stroną; prawdę powiedziawszy nie ogarnia nawet najbardziej widocznych sygnałów
- kocha spać. Nic dziwnego, że tak ciężko wyciągnąć ją rano z łóżka; jak dla niej ślub z tym meblem powinien być dopuszczalny, skoro w Japonii wolno żenić się z poduszkami
- nie ma Instagrama, a z FB korzysta sporadycznie; za to godzinami przesiaduje na czacie rozmawiając z ludźmi, których pewnie nie zna
- pachnie różami, bo akceptuje głównie ten zapach jeśli chodzi o perfumy; dodatkowo czasem ów zapach miesza się z zapachem pomarańczy, których jest wielka fanką
- nie lubi ciasta dyniowego; kiedyś babcia takie zrobiła i dziewczyna miała trzydniową rewolucję żołądkową
- partnerka do picia z niej marna, ale się dziewczyna stara!
- jest wielką fanką zjawisk paranormalnych, chociaż jeszcze nigdy nie widziała prawdziwego ducha

zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
tak
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
Ostatnio zmieniony pt cze 26, 2026 7:48 pm przez Cassandra Wildbird, łącznie zmieniany 2 razy.
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Cassandra Wildbird
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia relacji, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

ZDOBYTE TROFEA
ZDOBYTE NAGRODY


WYKORZYSTANE



ODZNAKI SPECJALNE
txt
Obrazek
txt
txt
Obrazek
txt
Zablokowany

Wróć do „ladies”