
Stoik. Bardzo ciężko wyprowadzić go z równowagi. Mało mówi, więcej robi. Głównie robi. Nienawidzi bezczynności.
Częściej mówi do koni niż do ludzi. Ludzi w zasadzie nie lubi. Trudny w obyciu, z ironicznym poczuciem humoru, szorstki jak nieoheblowana deska. Protekcjonalny i gderliwy, ale cierpliwy i lojalny jak pies.
I to chyba wszystko z jego zalet.
Ich życie zaczęło się stabilizować. Praca w prestiżowej stadninie dawała im poczucie, że wreszcie nie muszą walczyć o przetrwanie. Logan szybko odnalazł się w roli trenera koni, Harper pomagała na ranczu jako gosposia. To ona trzymała ich życie w ryzach - zajmowała się domem, szkołą syna, organizacją codzienności. Z czasem zaczęła też pracować przy administracji stadniny. Ich syn dorastał między boksami, pastwiskami i halą treningową, traktując konie jak członków rodziny.
Harper zmarła gdy Logan miał trzydzieści lat, a ich syn jedenaście. Rak zabrał ją szybko, pozostawiając ranę w sercach obu. Na szczęście wsparcie Luke'a pomogło im jakoś przetrwać najgorszy okres. Po śmierci Harper, Logan jeszcze bardziej zaangażował się w życie stadniny, oficjalnie zostając prawą ręką właściciela.
Przez ostatnie pięć lat niemal zupełnie zrezygnował z życia towarzyskiego, skupiając się na pracy i wychowaniu syna na dobrego człowieka. Na szczęście Travis odziedziczył charakter po matce i mimo surowego, szorstkiego wychowania nie jest ani tak zamknięty ani ponury jak jego ojciec.
- Ma nawyk sprawdzania ludzi przez ich zachowanie wobec koni.
- Jako nastolatek regularnie brał udział w junior rodeo.
- Specjalizował się w westernowych dyscyplinach pracy z bydłem.
- Rzadko pije, jeśli już to bez towarzystwa i głównie na smutno.
- Jest konserwatystą, który od lat uparcie odpycha od siebie pociąg do mężczyzn.
