
Cierpliwość, rzeczowy sposób działania i analityczne myślenie przestrzenne. W kontaktach z klientami jest bezpośrednia i konkretna; nie sprzedaje wizji pięknej przyszłości ani swoich usług, jedynie jasno określa czego może spróbować. Jej niezawodność nie wynika z tego, że wszyscy pacjenci wyjechali z warsztatu o własnych siłach - a z tego, że jasno zarządza oczekiwaniami klientów zanim weźmie narzędzia do ręki.
Gotuje z głowy. Nie czyta instrukcji na opakowaniach, nie wyszukuje przepisów w internecie - robi tak, jak wydaje jej się dobrze w danej chwili i najczęściej nie powoduje tym żadnej katastrofy. Przygotowuje proste, funkcjonalne posiłki - nie szuka w jedzeniu przyjemności, tylko wystarczającej porcji białka.
Maria była bibliotekarką, w której Patrick zakochał się od pierwszego wejrzenia. Jako mechanik transportu publicznego nie miał szczególnego powodzenia u kobiet, ale Maria potrafiła zauważyć i docenić jego szczególną zaletę: zdolność naprawiania rzeczy. Nie oferował książkowej historii o wielkich gestach i poetyckich deklaracji, ale dwie sprawne ręce i obietnicę: zawsze będą należały do niej i spełniały wszelkie jej zachcianki.
Droga od nieśmiałych spojrzeń z drugiego końca biblioteki do remontu pierwszego, wspólnego domu nie należała do długich. Właśnie tam na świat przyszedł upragniony syn Garry oraz cztery lata później wyczekana córka Ally.
Coraz więcej czasu spędza z ojcem w garażu. Pomaga świecąc latarką sobie, nie jemu. Zaczyna rozpoznawać proste narzędzia i ich funkcje, nade wszystko chce dokuczać starszemu bratu który garaż mianował „przestrzenią tylko dla chłopaków”. Szybko okazuje się skórą zdjętą z ojca - może dłubać w jednej rzeczy godzinami i nie zamienić przy tym z tatą nawet kilku słów. Nie lubi głośnych dzieci sąsiadów - hałasu kopanej piłki i pisków dochodzących zza płotu, ani ładnych sukienek w które próbuje ubierać ją mama. Chce razem z bratem i jego kolegami wspinać się na drzewa i udowadniać, że zasługuje na miejsce w ich paczce.
Garry decyduje o wstąpieniu do wojska, a atmosfera w domu ulega drastycznej zmianie. Maria płacze po kątach, a Patrick jak zdarta płyta powtarza: ważne żebyś t y był zadowolony. Marzenie o mundurze staje się realną wyprowadzką chłopaka z domu - gdy Ally wciąż tłumaczy się z późniejszych powrotów ze szkoły, Garry buduje swoją niezależność w szkole sztuki militarnej.
W szkole średniej Ally poznaje chłopaka, który spektakularnie - i zawsze spóźniony - podjeżdża starym motorem. Najpierw pozwala odwieźć się do domu, potem zabrać na szkolny bal. Ale Johnny także lgnie do autorytetu, do emblematu z flagą na piersi i wybiera wojsko zamiast codzienności z pierwszą, poważną dziewczyną. Kiedy ona wybiera miejski college w którym mogłaby nauczyć się najwięcej, on wybiera odległe szkolenie wojskowe po którym będzie zobowiązany do wyjazdów na misje.
Ich relacja rozpoczyna etap na odległość. Ally uczy się w pierwszych warsztatach, aż pod swoje skrzydła wciąga ją mentor - wujek Rod, który pachnie benzyną nawet w dni wolne od pracy. Kalendarz podporządkowany jest pracy nieobecnego partnera - formalnie nie nazywa tego czekaniem, ale uczy się życia w rytmie samotności. Większość czasu musi być samodzielna - sporadyczne, intensywne okresy powrotów Johnny’ego wydają się znośne. Do czasu.
Rozwija się zawodowo i zaczyna specjalizować w naprawie pojazdów klasycznych, zdanych na dożywocie na wysypisku śmieci. Improwizuje tam, gdzie producent dawno wycofał części zamienne i uczy od innych, większość czasu spędzając w warsztacie. Rodzina na każdy powrót z misji Johnny’ego wieści nadchodzące, huczne zaręczyny, jednak te nie nadchodzą. Ani podczas drogiego wyjazdu w tropiki, ani podczas wielkiej uroczystości rodzinnej, ani cichego spaceru do miejsca w którym całowali się po raz pierwszy. Mijają lata; na palcu Ally wciąż nie ma pierścionka, ale Johnny nalega, by starali się o dziecko. Tłumaczy, że przy jego trybie pracy nie będzie lepszego czasu. Ally pragnie rodziny - dzieci śmiejących się z ogrodowej huśtawki i męża, który czule całowałby ją w progu codziennie o godzinie siedemnastej piętnaście. Myśli, że odwrócenie tradycyjnej kolejności nie byłoby takie złe - przybliży ją do realizacji marzenia. Zgadza się, ale na drodze do szczęścia staje diagnoza endometriozy. Historia bolesnych miesiączek okazuje chorobą, a choroba - powodem do kłótni o niepłodność.
Podczas kolejnego, długiego wyjazdu partnera Ally dowiaduje się, że zapłodnił inną kobietę w trakcie służby. Johnny nie przyznał się sam - sytuacja zostaje ujawniona przypadkowo, przez wspólną znajomą. Trudno o bardziej bolesny cios w plecy - Ally czuje się upokorzona, a ciężar zmarnowanych lat zostawia w jej ustach posmak goryczy. Koniec - Johnny odgrywa oscarowe role w kolejnych dramatycznych scenach, Ally emocjonalnie zamyka się na cztery spusty i próbuje nie zwymiotować prosto na buty tego, który miał być jej wszystkim. Niedługo później dowiaduje się o tragicznej śmierci Garry’ego. Wojsko prowadzi swoje dochodzenie, a brat już nigdy nie przytula siostry.
Zbliża się trzydziestka. Ally nie ma partnera ani dzieci - ma za to dziurę wielkości krateru w sercu po stracie starszego brata. Rana za nic nie chce się zabliźnić - brak informacji o okolicznościach wypadku nie daje jej spać. Patrick staje się jeszcze bardziej milczący - kompulsywnie naprawia rzeczy niewymagające naprawy. Zrywa werandę tylko po to, by zaraz wybudować nową. Maria nie pozwala ruszyć jednej rzeczy w pokoju syna. Raz w tygodniu starannie wyciera kurze, każdy drobiazg odkładając idealnie tam, gdzie był.
