ODPOWIEDZ
37 y/o
Enjoy the simplest things
196 cm
aktor filmowy i telewizyjny w Kanadzie i Turcji
Awatar użytkownika
Cemil (czyt. Dżemil) jest kanadyjsko-tureckim aktorem. Należy do osób ambitnych i lubiących wyzwania. Mieszkał przez 12 lat w Stambule, do którego myśli się przeprowadzić w przyszłości.
Jest empatyczny, towarzyski i udziela się charytatywnie. Obecnie ma złamane serce, gdyż jego ukochana Eden po prostu zniknęła i przepadła...ale się po pół roku znalazła i będzie ciekawie, o!
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona, jej
typ narracjitrzecia osoba
czas narracjiczas przeszły
postać
autor

Stambuł, Turcja, 2025 rok.

Zbliżał się wieczór premiery nowego filmu, w którym zagrał Cem. Mężczyzna nie pierwszy raz miał wziąć udział w takim wydarzeniu, a jednak był trochę zestresowany. Mieli mu jednak towarzyszyć siostra, przyjaciel i co najważniejsze, kobieta, którą kochał. Wiedział, że dziennikarze będą zadawać pytania o tę trójkę, a jednak zgodzili się z własnej woli przyjść i wesprzeć Ayersa. Był im za to bardzo wdzięczny i gotów zrewanżować się w przyszłości w jakiś sposób.
Cem postawił na klasykę, bo jednak powaga tematu była najważniejsza. Czarny garnitur, biała koszula i muszka – to wszystko było dopasowane do jego sylwetki i prezentowało się naprawdę elegancko.
Zerknął na zegarek, a potem wziął plecak i upchnął do niego rzeczy na przebranie. Nie miał zamiaru siedzieć na bankiecie po prezentacji filmu, a przynajmniej niezbyt długo. Wiedział, że jego partnerka będzie się nudzić, bo jednak nie mówiła po turecku, a zapewne nie każdy będzie mógł coś powiedzieć po angielsku. Oczywiście Ayers będzie służył pomocą jako tłumacz, ale nie chciał też, by kobieta po prostu się nudziła. Poza tym nie mogli tracić czasu na sztywne przyjęcia, chciał jej pokazać jakieś ulubione miejsca i kto wie, może wskoczyć do wody? Miał dom z basenem, ale przecież nie było to tak ładne miejsce, jak przykładowo w Kilyos, dokąd chciał uciec z Eden i spędzić tam kilka godzin.
Rozejrzał się jeszcze po pokoju, ale chyba miał już wszystko ze sobą. Zszedł więc na dół, po czym zadzwonił do kuzyna, który miał robić im za kierowcę. Oczywiście sam Cemil postanowił, że nie będzie pić alkoholu, jako że chciał później wsiąść za kierownicę.
Wiedział, że jego siostra – Mavi – i ich przyjaciel – Emir, będą na miejscu przed czasem. Cem był pewien, że panna Ayers wzbudzi zachwyt dziennikarzy, gdyż wyglądała jak kopia swojej zmarłej matki, której ona sama prawie nie pamiętała.
Dla wszystkich to miało być ciekawe doświadczenie, ale najbardziej bał się tego, że zawiedzie Eden, której wyznał miłość ledwo dwa dni temu. Wpadli sobie w ramiona i nie tracili czasu na zbędne rozmowy. Byli ze sobą, cieszyli się bliskością i po prostu korzystali z czasu, jaki był im dany. Cem nie naciskał na nic, po prostu okazywał kobiecie uczucia, ale w prosty sposób. Nie zrobił niczego, czego by nie chciała. Był powściągliwy, ale drobne gesty i słowa jakoś z niego wypływały.
Teraz był cierpliwy i czekał na nią, aż sama opuści pokój gościnny i zejdzie do salonu, gdzie właśnie siedział Cem. Mieli pasować do siebie, stawiając na czarny kolor, ale nie wiedział dokładnie, jak Eden miała wyglądać. Fryzura i makijaż na pewno jakoś dodadzą całości wyrazistości i charakteru. Był też pewien, że będzie lśnić bardziej, niż niejedna gwiazda filmowa, a już z pewnością dla niego. Była piękna, o tak, ale dostrzegał w niej dużo więcej. Była charakterna, co bardzo mu się podobało. I kochał ją z całego serca. Za to, że była i nadała jego życiu nowego znaczenia. Sprawiała, że chciał być lepszy i umiał walczyć o swoje, a nie odpuści tego nigdy. Był dla niej gotów zrobić bardzo wiele, nawet osłonić przed niebezpieczeństwem z zewnątrz. Była jego ogniem, który trzymał go przy życiu.
Z zamyślenia wyrwał go dźwięk dochodzący z góry. Odwrócił głowę i zobaczył tę, która miała mu towarzyszyć. Jej widok sprawił, że na chwilę przestał oddychać. Nigdy nikt tak wyjątkowy mu nie towarzyszył, bo nigdy dotąd nie pokochał nikogo w ten sposób, w jaki kochał ją. Jej widok i zapach sprawiał, że serce zabiło mu mocniej. Była jak spełnione marzenie, ale oddałby wszystko za to, by powiedzieć „należymy tylko do siebie”. Chciał z nią być, móc kochać, poznawać, dzielić się myślami i słowami, po prostu ze sobą istnieć i żyć dla siebie. Czy mógł o to prosić? Eden mogła zdecydować, co będzie dalej. I uszanuje to, nawet jeśli zostawi go z podeptanym obcasami sercem. Była jego słońcem i światem, a kim on był dla niej?

Eden Ashworth
Ostatnio zmieniony pn lip 13, 2026 9:55 pm przez Cem Ayers, łącznie zmieniany 1 raz.
dc: kwiatkowa
wyjdzie po ewentualnych ustaleniach
31 y/o
For good luck!
172 cm
Redaktorka w wydawnictwie
Awatar użytkownika
"Ko­cham książ­ki i uwiel­biam swoją pracę, nie mam za­mia­ru z tego re­zy­gno­wać. A czy­ta­nie po­zwa­la mi się od­ciąć od świa­ta i zatopić w zu­peł­nie innym, po­znać bo­ha­te­rów, za­przy­jaź­nić się z nimi, pła­kać razem z nimi, śmiać się i wku­rzać. Żyć wie­lo­ma ży­cia­mi."
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracji-
postać
autor

⠀ ⠀
⠀ ⠀Niepewność. To jedno, proste słowo idealnie opisywało to co towarzyszyło kobiecie podczas dotychczasowego pobytu w Turcji z mężczyzną, którego darzyła uczuciem. Wyznanie, które padło z jego ust zaledwie dwa dni temu, odrobinę namieszało jej w głowie, choć w pierwszej chwili nie dała tego po sobie poznać. Ba! Nawet tego nie odczuła. Cieszyła się chwilą, oddając mu się w zupełności i uważała, że to z pewnością coś znaczyło. Wciąż jednak miała w głowie Michael'a. Od ich dosyć burzliwego rozstania, minęły nieco ponad dwa miesiące, a on wciąż zaprzątał jej myśli, co zdecydowanie jej się nie podobało. Nie rozumiała tego. Przecież od dłuższego czasu spisywała relację z nim na straty. Po początkowej chemii nie było śladu, a oni ewidentnie nie potrafili się już dogadać. Z Cemilem było inaczej. Przy nim czuła się akceptowana, kochana i przede wszystkim bezpieczna. Dlaczego więc jej myśli wciąż krążyły wokół Mike'a?

⠀ ⠀Ten wieczór strasznie ją stresował. Miała znaleźć się wśród tłumu obcych jej ludzi, w dodatku posługujących się językiem, którego kompletnie nie znała. Nic jednak nie liczyło się dla niej bardziej, niż komfort jej partnera. W końcu chyba mogła go tak nazwać, po czasie, który spędzili tutaj wspólnie? W każdym razie, była w stanie poświęcić dla niego swój komfort i była to kolejna rzecz, która sprawiała, że był wyjątkową osobą w jej życiu.

⠀ ⠀Nie chciała przesadnie się stroić, dlatego postawiła na prosty ubiór. Czarna, obcisła sukienka idealnie podkreślała jej kształty, w niektórych miejscach mieniąc się delikatnymi cekinami, a buty na obcasie dodawały jej dobre trzy centymetry wzrostu. Włosy upięła w luźnego koka, spod którego wymykało się parę niesfornych kosmyków, które dodawały jej twarzy nieco uroku. Ostatnim elementem, o który musiała zadbać był makijaż i to właśnie on zajął jej najwięcej czasu. Zdecydowała się na wersję bardziej delikatną, jako że nigdy nie była fanką mocnego make-upu. Podkreśliła rzęsy czarnym tuszem, a na twarz nałożyła niewielką ilość podkładu, różu oraz rozświetlacza.

⠀ ⠀Zeszła na dół, powoli i ostrożnie stawiając kroki, cały czas przy tym patrząc pod nogi. Nie chciała zepsuć Cemilowi tego wieczoru, swoim upadkiem z piętra. Dopiero znajdując się na ostatnim stopniu, podniosła wzrok i go dostrzegła. Widziała uwielbienie w jego oczach, utwierdzającą ją w przekonaniu, że te parę dni temu mówił całkowicie szczerze. Zdawało się jej, że mężczyzna wpatruje się w nią niczym w obrazek.

⠀ ⠀⸺ Chyba nie jest źle, co?zagadnęła, stawiając kolejny krok i tym samym znajdując się już na płaskiej powierzchni. Obróciła się, prezentując mężczyźnie swój strój w całej okazałości i obdarzając go tym samym szerokim uśmiechem.
⠀ ⠀
Cem Ayers
⠀ ⠀
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
dc: _.sharo
37 y/o
Enjoy the simplest things
196 cm
aktor filmowy i telewizyjny w Kanadzie i Turcji
Awatar użytkownika
Cemil (czyt. Dżemil) jest kanadyjsko-tureckim aktorem. Należy do osób ambitnych i lubiących wyzwania. Mieszkał przez 12 lat w Stambule, do którego myśli się przeprowadzić w przyszłości.
Jest empatyczny, towarzyski i udziela się charytatywnie. Obecnie ma złamane serce, gdyż jego ukochana Eden po prostu zniknęła i przepadła...ale się po pół roku znalazła i będzie ciekawie, o!
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona, jej
typ narracjitrzecia osoba
czas narracjiczas przeszły
postać
autor

Czy nie było źle? Było obłędnie dobrze. Zapierała dech w piersi i nie mógł przez chwilę się odezwać, bo był pod wielkim wrażeniem. Wieczny kawaler, tak o nim mówiono, ponieważ nigdy nie miał u swego boku kobiety, która zostałaby na dłużej. Inna sprawa, że nie znał takiej, którą mógłby pokazać światu. Z Eden było inaczej. Wykrzyczałby całemu światu, że ta piękna niewiasta króluje w jego sercu i przejęła w nim rządy. I nie miał nic przeciwko, by tak zostało. Miłość była trudna, ale piękna. I Cemil Ayers wiedział, że może się cieszyć z tego, że poznał jej smak, nawet jeśli odnaleźli się po tylu długich latach. Warto było czekać, by teraz móc podejść do niej i po prostu odwzajemnić uśmiech. Chociaż był dobrym aktorem, przy niej nie potrafił grać powściągliwości. Uwielbiał każdy kawałek ziemi, po której stąpała. I gdyby był w stanie, sprzątnąłby z jej drogi każdy uwierający kamień i raniący stopy cierń.
- Sen çok güzelsin. Wyglądasz przepięknie – powiedział szczerze. – I myślę, że nie tylko ja będę błądzić wzrokiem po Twojej osobie – kobiety w Turcji były piękne, ale ta Kanadyjka miała w sobie coś, co przyciągało. Podobały mu się różne typy urody, miał przecież dziewczyny na krótko, ale w żadnej nie widział tego, co dostrzegał w Eden. Ona była inna. Stanowiła dla niego zagadkę, którą chciał krok po kroku rozwiązywać. Miała charakter, była inteligentna i nie gryzła się w język. Pociągała go i szybko podbiła jego serce i umysł. Widział w jej oczach, że miał u niej szansę, gdyż jej gesty były szczere. A jednak bał się, że to wszystko okaże się snem, z którego obudzi się nagle i gwałtownie. W końcu niczego mu nie obiecywała. Ich spragnione kontaktu fizycznego ciała, odpowiadały sobie w tym samym rytmie. Trzymając ją w objęciach i smakując ją, niczym najlepszy trunek, obiecał sobie, że nigdy jej nie osaczy, nie sprawi, że zacznie się dusić. Chciał dać jej swobodę i oddech, by mogli łapać powietrze w tym samym czasie i czuć, że nie grozi im uduszenie się w tej relacji.
Nie mógł prosić o więcej, bo sprawa była delikatna. On mógł jej obiecać bardzo wiele, chciał tego i myślał nad różnymi opcjami, ale wolał je trzymać dla siebie przez jakiś czas. Chciał, żeby pamiętała ten pobyt z samych dobrych chwil, a nie miejsca, z którego pragnęła jak najszybciej uciec.
- Mam nadzieję, że nie zapomniałaś spakować czegoś na przebranie. Mówiąc, że uciekamy z bankietu, miałem na myśli to w dosłowny sposób. Zwiejemy – a jakże by inaczej. Chciał pokazać jej miejsce, w którym nieraz szukał spokoju. I miał zamiar tam rozpalić ognisko na plaży, a potem wskoczyć do morza i popływać. Czy Eden skusi się na to samo? Był tego ciekaw, ale nie zapyta już teraz. Miał nadzieję, że poczuje się swobodnie i komfortowo.
- Dziękuję, że chcesz, mimo wszystko i wszystkich, pójść ze mną na tę premierę – poprosił gestem, by podała mu swoją dłoń i zanim splótł na chwilę ich palce razem, po prostu pocałował jej dłoń w geście szacunku. – Nie martw się też barierą językową. Większość osób zna angielski, a Ty zawsze możesz trzymać się blisko mnie, Mavi i Emira – wspomniał o obecności młodszej siostry i ich wspólnego przyjaciela i przyszłego agenta Cema.
- Będzie dobrze – powiedział to z taką pewnością w głosie, że nie sposób było nie uwierzyć. Naprawdę czuł, że mimo wyzwań, to będzie dobry wieczór, który zakończą już w mniej uroczysty i formalny sposób, po prostu siedząc na plaży, czy ochlapując się wodą. Mieli przecież do nadrobienia stracone lata, a z pewnego zachowania się tak szybko nie wyrasta. Cemil Ayers naprawdę potrafił okazywać spontaniczność, umiał się bawić i po prostu być czasami tym samym chłopakiem, którym był kiedyś.
Była w nim ta młodzieńcza chęć dosięgnięcia gwiazd, ale nie jako aktor, a jako facet, który zawsze poszukiwał miłości i akceptacji. Eden mu ją dawała. On też nie chciał jej zmieniać. Aby żyć w zgodzie z innymi, trzeba było żyć w harmonii ze sobą samym. Dzięki niej naprawdę mógł powiedzieć, że czuje się człowiekiem, który jest w stanie osiągnąć wszystko. Nie chodziło o pieniądze i sławę, a o uczucie i życie w pełni tego słowa znaczeniu.
Nachylił się, by szepnąć jej do ucha trzy słowa, których nie musiał tłumaczyć, bo w każdym języku oznaczały to samo i serce samo podpowiadało, o czym mówił.
- Seni çok seviyorum.
Bardzo Cię kocham.


Eden Ashworth
dc: kwiatkowa
wyjdzie po ewentualnych ustaleniach
31 y/o
For good luck!
172 cm
Redaktorka w wydawnictwie
Awatar użytkownika
"Ko­cham książ­ki i uwiel­biam swoją pracę, nie mam za­mia­ru z tego re­zy­gno­wać. A czy­ta­nie po­zwa­la mi się od­ciąć od świa­ta i zatopić w zu­peł­nie innym, po­znać bo­ha­te­rów, za­przy­jaź­nić się z nimi, pła­kać razem z nimi, śmiać się i wku­rzać. Żyć wie­lo­ma ży­cia­mi."
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracji-
postać
autor

⠀ ⠀
⠀ ⠀Jego słowa sprawiały, że całe napięcie jakie trzymała w sobie, momentalnie z niej uchodziło. I nie chodziło tylko i wyłącznie o tę chwilę, bo była ich cała masa. Mężczyzna kilkoma prostymi słowami, potrafił wywołać na jej twarzy szczery uśmiech i sprawić, że poczuła się najzwyczajniej w świecie kochana. Sposób w jaki na nią patrzył, te drobne gesty, którymi ją obdarowywał... To wszystko znaczyło dla niej więcej niż tysiąc słów czy setki drogich podarków. Dlaczego więc wciąż miała w głowie tyle pytań? Czemu nie potrafiła po prostu cieszyć się chwilą, oddać mu się w zupełności i zapomnieć o wszystkim innym? No i przede wszystkim, dlaczego w jej głowie wciąż co i rusz pojawiał się mężczyzna, który nie dał jej nawet ułamka tego, co otrzymała od Cemila w ciągu tych kilku dni? Bardzo chciała poznać odpowiedzi na te pytania, uwolnić się od ciągłych rozterek i chmary myśli, które z każdą sekundą coraz bardziej atakowały jej umysł. Nie była jednak w stanie. Co by nie zrobiła, one wracały. Jak bumerang.


⠀ ⠀Ujęła jego dłoń bez krzyny zawahania. Obdarzyła go uroczym uśmiechem, kiedy złożył na niej krótki pocałunek. Był zupełnie inny niż Michael. Lepszy. Nigdy nie naruszał jej granic, nawet kiedy byli dziećmi, on zawsze o nią dbał. Pokusiłaby się nawet o stwierdzenie, że był mężczyzną z jej snów, dziecięcych marzeń. Księciem z bajki, o którym marzyła każda mała dziewczynka. Tym bardziej nie rozumiała swoich wątpliwości. Wiedziała, że powinna z nim o nich porozmawiać, że to mogłoby pomóc. Aby rozmawiać o swoich najskrytszych myślach, o uczuciach, z którymi się mierzymy, potrzebna jest ogromna dawka odwagi. Eden w tamtej chwili jej nie posiadała.

⠀ ⠀⸺ Wzięłam koszulkę i szorty na zmianę. Wystarczy?zapytała, zaglądając do torebki, aby upewnić się, że na pewno wzięła ze sobą wymienione przedmioty. Wszystko było na swoim miejscu. Na szczęście, bo nie wyobrażała sobie ponownego pokonywania schodów w szpilkach.

⠀ ⠀Ścisnęła delikatnie jego dłoń. To urocze jak się o nią martwił, ale teraz, gdy znajdował się przy niej, była niemal pewna, że sobie poradzi. Z początkowego stresu zostały tylko marne okruchy, wróciła tak bardzo charakterystyczna dla jej osoby pewność siebie. Choć niektóre jego słowa - szczególnie te, których nie rozumiała, wypowiadane przez mężczyznę po turecku - wprawiały ją w zakłopotanie i sprawiały, że czuła się nieco niepewnie, wciąż dawał jej poczucie bezpieczeństwa.

⠀ ⠀⸺ Nie nastawiam się na nowe znajomości. Bariera mnie nie martwi. ⸺ powiedziała ze słyszalną pewnością w głosie, choć drugie zdanie nie było do końca prawdą. Wczorajszego wieczoru przed snem, wielokrotnie wyobrażała sobie sytuację, w której ktoś ją o coś pyta w obcym jej języku, a ona nie ma pojęcia o co chodzi.

⠀ ⠀Uśmiechnęła się lekko, gdy mężczyzna pochylił się i wyszeptał jej na ucho tureckie słowa. Nie znała ich znaczenia, choć już jakiś czas temu obiecała sobie, że nauczy się dla niego chociaż podstawowych zwrotów w tym języku, to jeszcze się za to nie zabrała. Dlatego przechyliła lekko głowę w bok, z niemym zainteresowaniem. Wyczuła, że niosą one za sobą ogromną wartość i podejrzewała, że domyśla się co oznaczają. Dla pewności jednak...

⠀ ⠀⸺ Co to znaczy?zapytała cicho, wbijając spojrzenie prosto w jego oczy. Kryło się w nich szczere zainteresowanie, czułość i przede wszystkim szczęście. Cieszyła się, że znowu są razem, że może być przy nim, wspierać go i wynagrodzić mu jakoś ten czas, który stracili przez jej nagły wyjazd i zniknięcie.

Cem Ayers
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
dc: _.sharo
ODPOWIEDZ

Wróć do „⋆ W czasie”