ODPOWIEDZ
22 y/o
NARRATORSKI PIESEK
166 cm
IT girl szukająca pracy
Awatar użytkownika
Noriu likti noriu nuskęst tavyje
Jūra bangos vėl liečia mane
Sniegas tirpsta ir žvaigždės arčiau
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji1os (bio), 3os (reszta)
czas narracjiprzeszły
postać
autor

011.
Istniało dość sporo miejsc i rzeczy, z którymi Tyla nigdy nie miała do czynienia. Pobyt w spa był jedną z nich. To miejsce zawsze kojarzyło jej się życiem, na które nie do końca było jej stać i przez dość długi czas miała wrażenie, że taki wypad to wielki luksus. Teraz, mając do dyspozycji nieco więcej środków (ale wciąż nie tak dużo, jakby mogło się wydawać) i doświadczenie w wyszukiwaniu okazji czy zniżek na takie „ekskluzywne” rzeczy, jakimś cudem mogła o tym pomyśleć. I tak pewnie tego nie zrobiła, bo inicjatywa najprędzej wyszła od Mizzy. Dla niej taka forma relaksu nie była czymś, o czym mogłaby ot tak zadecydować. Nauczyła się relaksować w inny sposób, choć fakt, że nie dawało to nawet najmniejszego efektu, raczej niewiele miał tu do powiedzenia.
Nie pojechały daleko, choć udało im się przekroczyć granice Kanady. Od początku myślała o Stanach, choć jej pierwszym wyborem była Floryda, nie Kalifornia. Pamiętała, że oglądając w przyszłości jeden z seriali kryminalnych umiejscowionych w Miami narodziło się w niej pragnienie odwiedzenia tego miasta. Był to jednak zbyt wielki dystans, a dodatkowo znalazła dość atrakcyjny (cenowo i wizualnie) ośrodek nieopodal San Diego. Były tam też plaże, więc zawsze mogły urządzić sobie jakąś wycieczkę w tamte strony. Miały spędzić tam kilka dni, więc na pewno starczy im na wszystko czasu. Pięniędzy oby też. Trochę sobie dorobiła, bo stópkarzom trochę zaczynało brakować kontentu, ale o tym nie musiał wiedzieć nikt poza nią. Zawsze mogła mieć oszczędności z czasów, gdzie jeszcze otrzymywała uczelniane stypendium.
W pierwszy dzień miały kilka godzin na rozpakowanie się w pokoju, a potem, po południu, czekał już na nie jakiś masaż. Andrulyte pewnie nawet nie wiedziała jaki, ale i tak nieco denerwowała się przed zabiegiem. Nie bardzo uśmiechało się jej czuć dotyku obcych dłoni na własnym ciele. Może jakoś przeboleje.
Czy telefony też musimy zostawić? — spytała Mizzy, gdy były już w szatni na terenie ośrodka. Tyla była już przebrana i niedbale układała swoje ubrania na szafkowej półce. Matka by ją pewnie skarciła, ale jej tutaj nie było. Na szczęście. Gorzej, że i tak czuła się nieswojo w nieznanym miejscu i nawet trochę wątpiła, że uda jej się tutaj całkiem zrelaksować. Była zbyt nerwowa, by ot tak przestawić się na inny tryb życia. Ale to się jeszcze zobaczy. Gorzej, jak faktycznie będzie musiała się rozstać nawet na chwilę ze źródłem internetu.

Mizzy Thembo
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Lin (shad0wlin_)
kierowanie moją postacią bez mojej zgody // posty z AI
23 y/o
Welkom in Canada
167 cm
Dilerka na Ulicy
Awatar użytkownika
Tyla <3
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracjiPrzeszły
postać
autor

Już drugi wspólny wyjazd ze swoją dziewczyną niezmiernie ją cieszył. Każda chwila spędzona we dwie była niezapomnianym wrażeniem i pięknym wspomnieniem. Tym razem nawet zaopatrzyła się w zwykły aparat cyfrowy, żeby mogły dowoli robić sobie zdjęcia. Marzył jej się taki na klisze, ale tą wadą była ograniczona ilość zdjęć. To zdecydowanie za mało, aby uchwycić wszystkie chwile z Tylą.
Przekraczając granicę innego kraju, miała trochę stracha, że jakiś cudem straż czy inne służby w jakiś sposób dowiedzą się jak zarabia i ją zamknął. Było to bardzo absurdalne myślenie, ale jakoś tak tkwiło jej to w głowie. Miała nadzieję, że Tyla nic nie zauważy. Nie chciała za nic w świecie zepsuć tego wyjazdu. To taka próba miesiąca miodowego, który je czeka poślubię.
Odetchnęła dopiero, gdy zameldowany się w spa. wtedy dotarło do niej, że będzie dobrze. Najlepszą atrakcją, po za faktem, że będzie dzień i noc móc podziwiać swoją dziewczynę, było morze. Nigdy nie widziała takiego dużego akwenu wodnego na żywo, a jezioro w Toronto to przy tym nic.
Gdyby mogła, to nie spałaby, tylko zwiedzała każdy możliwy zakamarek uwieczniając wszystko na zdjęciach. Zdecydowane będzie, co wybierać później do wywołania i powieszenia w ramce na ścianie.
Cała podróż, chociaż ekscytująca, to też dała im się we znaki. Dlatego z ulgą powitała miejsce docelowe, a szczególnie łóżko w pokoju, na które padła od razu po wejściu.
- Telefon też zostaje - odpowiedziała biorąc się za poprawianie ubrań Tyli, żeby nie wyglądały jak krowie z gardła wyciągnięte. Były tak daleko od domu, wiec jako starsza czuła potrzebę czuwania i opiekowania się swoją partnerką. - Masz się całkowicie skupić na masażu, a po za tym nawet nie będziesz miała jak z niego korzystać - wygładziła lekkie zgięcie na materiale bluzki Tyli. - Wiesz w ogóle jak wygląda taki stół do masażu?
Popatrzyła na swoją towarzyszkę lekko zaniepokojona. Czasami Tyla potrafiła być taka nieco oderwana od rzeczywistość, co dodawało jej uroku. Tym bardziej Mizzy musiała nad nią czuwać, by nic złego jej się nie stało, gdy była na warcie.

Tyla Andrulyte
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Kebaboss
22 y/o
NARRATORSKI PIESEK
166 cm
IT girl szukająca pracy
Awatar użytkownika
Noriu likti noriu nuskęst tavyje
Jūra bangos vėl liečia mane
Sniegas tirpsta ir žvaigždės arčiau
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji1os (bio), 3os (reszta)
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Nawet nie przypuszczała, że zacznie podróżować, w dodatku z kimś innym niż jej mama. Na samym starcie Tyla cieszyła się, że w ogóle udało jej się wyemigrować do Kanady. Teraz urządzała sobie wycieczkę do Stanów z Mizzy. Niezmiernie cieszyło ją to, że jej życie wreszcie zaczęło zmierzać w lepszym kierunku.
Nawet gdyby pojawiły się jakieś problemy prawne, Andrulyte raczej nie wahałaby się z pomocą. Sama niekoniecznie działała legalnie, co prawda w niektórych przypadkach. I robiła to rzadko, za sporą opłatą. Umiała jednak w razie czego sprawić, by jej ukochana nie miała problemów prawnych. Przynajmniej na chwilę. Na szczęście nie było takiej potrzeby, co też tylko bardziej służyło pozytywności wyjazdu. Im mniej problemów na głowie, tym lepiej.
Morze też było tym aspektem, który najbardziej ją cieszył. Co prawda wolałaby coś w rodzimej Litwie, ale tutaj też widoki zapewne zapierały dech w piersiach. Nawet bez ekskluzywnych hotelów i miliona atrakcji. Samemu też można było zorganizować wyjazd tak, by zobaczyć wszystko, co najlepsze. Tyla miała nawet zachętę, by bardziej się do tego przyłożyć, a teraz będą mogły nacieszyć się efektami.
Też chciała zwiedzać, nawet mimo bardzo domowego trybu życia. Była jednak świadoma, że niecodziennie wyjeżdżało się w takie miejsca. Była zatem gotowa iść (a nawet być zaciągniętą wbrew jej woli) tam, gdziekolwiek Mizzy chciałaby się pojawić.
Meh. Lipa. Zanudzę się na śmierć. — zaczęła marudzić, jak to zazwyczaj miała w zwyczaju gdy na chwilę musiała odpocząć od elektroniki. Możliwe, że to było już uzależnienie. Może nie takie, gdzie dniami i nocami nie potrafiła odchodzić od ekranu swojego komputera, ale wciąż przesiadywała tam dłużej niż inni ludzie. Ale teoretycznie to miała być też jej praca, więc co to za różnica? — Mój mózg nie umie się skupić na jednym. Poza tym obce ręce na moim ciele… Nie wiem jak na to zareaguję. — przyznała szczerze, przyglądając się najpierw jak dziewczyna poprawia jej ubrania w szafce, potem krzywiąc się lekko na myśl o masażyście lub masażyście. Chyba wolałaby, żeby była to kobieta, bo mężczyzna chyba dałby jej podwójną dawkę stresu. — Uh, takie płaskie coś? Chyba z takim otworem na twarz jak się kładziesz na brzuchu. — widziała chyba gdzieś raz na jakimś filmie coś podobnego. Ale filmom nie zawsze można było ufać, więc też liczyła się z tym faktem.

Mizzy Thembo
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Lin (shad0wlin_)
kierowanie moją postacią bez mojej zgody // posty z AI
23 y/o
Welkom in Canada
167 cm
Dilerka na Ulicy
Awatar użytkownika
Tyla <3
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracjiPrzeszły
postać
autor

W zasadzie każdy dzień spędzony w Toronto spędzony z Tylą był jak wakacje. Niby znały się już dość długo i były ze sobą coś jakby rok czasu, a mimo to Mizzy nadal się czuła jak w dniu, kiedy ją poznała.
Dobrze jednak byłoby wiedzieć, że w razie czego można liczyć na swoją ukochaną. Tyla za pewnie znała jakieś fajne sztuczki, chociaż cała ta technologia komputerowa były dla Mizzy czarną magią. Więc całkowicie w tym temacie polegała na swojej bystrej oraz bystrej dziewczynie. W zasadzie to Tyla była i piękna i mądra, takie połączenie, o jakim kiedyś Mizzy nie sądziła, że jej się trafi.
- Masaż jest po to, aby się zrelaksować - zajęła się dalej układaniem ubrań w szafce, bo nie wiedziała czy mają w pokoju żelazko. - Nie nastawiaj się negatywnie, bo nie będziesz w pełni potrafiła się skupić na masażu, a te są bardzo przyjemne. Możesz myśleć cały czas o mnie, to na pewno będziesz miała czym zająć umysł - mrugnęła porozumiewawczo do Tyli. Jej też trochę nie pasowało, że inna osoba będzie wykonywać masażu na ciele jej ukochanej, ale nie zamierzała dać tego po sobie poznać. - Dokładnie tak to wygląda. Chcesz się przytulić na poprawienie odwagi?
Wyciągnęła ramiona zachęcając Tylę, żeby dała się przytulić. Wciąż jeszcze daleko było dziewczynie Mizzy do bezproblemowego pochodzenia do kontaktu fizycznego, w stylu właśnie przytulasków, trzymana się za ręce czy całusów. Mizzy miała denka takowy cel, by powoli przyzwyczajać ją do tego wszystkiego. Było to swego rodzaju wyzwanie, ale na pewno warte, zwłaszcza, że był pewien etap w związku, który wymagał bliskości.
- Nie daj się namawiać - zachęciła uśmiechając się. - Jak ci się spodobają masaże, a mam nadzieję, to nawet się sama nauczę i ja cię będę masować po pleckach - wpadła na świetny pomysł. - Jak już będziemy razem mieszkały, to po pracy będę czekała na ciebie z gorącymi kamieniami. Co sądzisz?

Tyla Andrulyte
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Kebaboss
ODPOWIEDZ

Wróć do „⋆ Po Świecie”