Zablokowany
40 y/o
For good luck!
189 cm
muzyk który gra wszędzie, gdzie go zechcą
Awatar użytkownika
We'll sneak out, while they sleep
And sail off in the night
We'll come clean and start over the rest of our lives
When we're gone, we'll stay gone
Out of sight, out of mind
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecia osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Jasper "Jazz" Porter
Garrett Hedlund
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
08.03.1986, Vancouver, Kanada
zaimki
on/jego
zawód
muzyk
miejsce pracy
uliczny grajek/muzyka na żywo w barach
orientacja
heteroseksualny
dzielnica mieszkalna
parkdale
pobyt w toronto
od urodzenia z kilkuletnią przerwą
umiejętności
Utalentowany muzyk i wokalista, potrafi grać na gitarze i klawiszach. Mówi głośno o tym co myśli, ceniąc sobie szczerość i otwartość. Pełen energii, którą chętnie dzieli się z ludźmi. Elastyczny, łatwo dopasowuje się do otoczenia i sytuacji. Charyzmatyczny i pewny siebie, zarówno na scenie jak i w życiu. Dobry słuchacz. Całkiem nieźle zna zasady survivalu i ceni sobie bliskość natury.
słabości
Impulsywny i niepokorny, co bardzo często stawia go w nieprzyjemnych sytuacjach. Brak mu większych ambicji - bierze życie takie jakim jest. Nie lubi odpowiedzialności, ciężko jest mu przyznać się do błędu i znieść konsekwencje własnych wyborów. Wolny duch, którego ciężko usidlić. Ma skłonności do sięgania po używki. Po śmierci matki bardziej odczuwa samotność. Rozgoryczony z powodu ojca, którego nigdy nie poznał.
Urodził się w Kanadzie, można więc uznać, że to nie on wybrał to miejsce, a ono wybrało jego. Wybrało, ukształtowało, przeżuło i wypluło, a na końcu przygarnęło z powrotem jak matka zadowolona z przyjścia syna marnotrawnego. Jego rodzicielka była wspaniałą kobietą o bardzo ciepłym uśmiechu i zmęczonych oczach. Dorothy prowadziła zakurzony antykwariat, który miał niewielu (choć oddanych) klientów. Podobno tam poznała swojego męża, który dla Jaspera pozostaje jednak postacią mityczną. Nigdy nie poznał ojca, matka rozwiodła się z nim, gdy był kilkuletnim chłopcem, zbyt małym, by pamiętać. Każda próba poznania tożsamości mężczyzny była duszona w zarodku, a więc od zawsze stanowił jedynie odległy punkt, do którego Jasper dążył, ale nigdy nie dotarł. Nie był pewien czy jego ojciec sam zdecydował się odciąć od rodziny, czy może to jego matka wywarła na niego taki wpływ. Z nielicznych opowieści, które udało mu się wyciągnąć od Dorothy, dało się wyciągnąć prosty wniosek – jego rodzice darzyli się wielkim uczuciem, które w pewnym momencie po prostu gwałtownie wygasło.
Krew jego ojca była jednak gęsta, a więc pozostawił w Jasperze cząstkę siebie – pasję do muzyki. Gitara i pianino stały się najlepszymi przyjaciółmi młodego Portera, pozwalały mu się rozwijać, przelewać na struny emocje, pozwalały krzyczeć oktawami. Jego matka patrzyła i wspierała syna, choć przez jej oczy przebiegał cień smutku. Zupełnie jakby widziała w swoim potomku człowieka, którego kiedyś pokochała, a który już nie był częścią jej życia. Próbowała odciąć Jaspera od jego ojca, przez lata robiąc to niezwykle skutecznie, ale pewnych rzeczy nie dało się powstrzymać.

Niewiele go obchodziło – edukację zamieniał na bycie samoukiem, o miłości mógł śpiewać i pisać, ale była jedynie mrzonką, życie pędziło przed siebie, a on gnał razem z nim. W rytmie bluesa włóczył się po barach, w których muzyka grana była na żywo i uczył się. Chłonął dźwięki całym sobą, a później z rozmarzonym spojrzeniem słuchał artystów, którzy dzielili się swoim doświadczeniem. Dużo czasu minęło zanim stał się dobry, naprawdę dobry w tym co robił, ale w końcu jego umiejętności osiągnęły poziom, który rzucił go dalej.

Los Angeles. Amerykański sen miał ziścić się właśnie tam i choć Jasper musi przyznać, że w tej słodkości było również dużo goryczy, faktycznie miał swój czas. Miasto Aniołów nie dało mu sławy, bo okazał się zbyt niepokorny, by ktokolwiek chciał go wypromować. Był jednak wystarczająco dobry, aby utrzymać się ze swojej pasji. Grał na żywo gdziekolwiek go potrzebowali, pozwalał ludziom słuchać swojego głosu, tańczyć do skocznego country i płakać do szorstkiego bluesa.

Do Kanady wrócił, gdy stan zdrowia jego matki się pogorszył. Ostatecznie odeszła, przegrywając walkę z rakiem, ale zanim na dobre ją pożegnał, udało mu się poznać sekret, którego tak pilnie strzegła przez wszystkie lata – William Porter, jego ojciec, był jej największą miłością i największym błędem.
zgoda na powielanie imienia
tak
zgoda na powielanie pseudonimu
tak
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
sheriam
nic co ludzkie nie jest mi obce
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Jasper Porter
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia relacji, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
Zablokowany

Wróć do „gentlemen”