Zablokowany
32 y/o
For good luck!
165 cm
Garage Support Technician — Aurora GP
Awatar użytkownika
so, baby — let's get messy, let's get all the way undone
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

Nell "Nellie" Park
Roseanne Park (Rosé)
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
23/07/1994 Toronto, Kanada
zaimki
ona/jej
zawód
Garage Support Technician
miejsce pracy
Aurora Grand Prix
orientacja
hetero
dzielnica mieszkalna
Parkdale
pobyt w toronto
od urodzenia, z przerwami na krótsze ucieczki
umiejętności
posiada prawo jazdy kategorii G (samochód) oraz 6 (motocykl); ma doświadczenie w środowisku technicznym – pracowała w profesjonalnym warsztacie specjalizującym się w przygotowaniu oraz serwisowaniu samochodów wyścigowych; ma też wrodzony dar cwaniakowania na wszelkie możliwe sposoby; potrafi całkiem nieźle kłamać
słabości
pech to jej drugie imię; ma niewyparzony język i tendencję do pakowania się w kłopoty przez swoją impulsywność; od szkoły średniej zmaga się z uzależnieniem od narkotyków
trigger warning
nawiązania do uzależnienia od leków i używek
Gdyby pech miał imię i nazwisko, nazywałby się Nell Park.

Była nie taka, jaka powinna być. Od samego początku. Dla matki, która oczekiwała towarzyszki do plotek i zakupów w butikach – za mało dziewczęca. Dla ojca, który marzył o synu i „następcy” – zdecydowanie zbyt dziewczęca.
Córka byłego kierowcy wyścigowego, wychowana między zapachem benzyny a odgłosem silników. W jego warsztacie bywała regularnie. Nie dlatego, że na siłę chciała mu zaimponować – miała zajawkę, to było jasne. Miała też talent, o czym przekonał się, kiedy tylko pozwolił jej zacząć u siebie pracować. A jednak w oczach ojca najwyraźniej wciąż była niewystarczająca.
Matka z czasem przestała naciskać. Że jej sukienki odsłaniają zdecydowanie za dużo, farbowane włosy są zbyt białe (nie wspominając o brwiach!), a koleżanki za bardzo ekscentryczne. To było w złym tonie. W mniemaniu kobiety, która przez całe życie pełniła funkcję idealnej córki, aż wreszcie żony, dopasowanej do męża niczym brakujący kawałek bogatej układanki… Nellie powinna się przystosować. I przetrwać.
Nellie natomiast robiła wszystko, czego robić nie wypadało. Czasem dlatego, że chciała, a czasem po prostu miała p e c h a. Balansowała między eleganckimi bankietami, na których u boku ojca należało się pokazać, a brudnymi imprezami, będącymi zaprzeczeniem wszystkiego, co uchodziło za moralne.
Większość sądziła, że niszczy sobie życie. Ona uparcie twierdziła, że z tego życia korzysta. I świetnie się przy tym bawi.
Spoiler
KARTA POBYTU PACJENTA

Placówka: Hampson Addiction & Mental Health Centre

Imię i nazwisko: Nell Park
Wiek: 32 lata
Miejsce zamieszkania: Toronto, Ontario, Kanada
Data przyjęcia: 18/01/2026
Data wypisu: 27/03/2026

Oddział: Zamknięty Oddział Leczenia Uzależnień
┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈

Powód przyjęcia

Przyjęcie w trybie pilnym z powodu ciężkiego uzależnienia od opioidów oraz innych substancji psychoaktywnych. Nawrót uzależnienia po wcześniejszych terapiach. Stan pacjentki wymagał całodobowego nadzoru medycznego z uwagi na wysokie ryzyko powikłań związanych z uzależnieniem.
┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈

Historia leczenia

Leczenie stacjonarne — 2021 r.
Leczenie stacjonarne — 2023 r.
Leczenie stacjonarne — 2025 r.
Kilkukrotne uczestnictwo w terapii ambulatoryjnej.
Obecny pobyt: czwarte leczenie stacjonarne.
┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈

Stan przy przyjęciu

Stan ogólny: zły.

Objawy zespołu odstawiennego.
Wyniszczenie organizmu.
Obniżony nastrój.
Pacjentka wymagała całodobowej obserwacji.
┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈

Przebieg leczenia

Przeprowadzono pełną detoksykację oraz leczenie objawowe. Pacjentka regularnie uczestniczyła w psychoterapii indywidualnej i grupowej, współpracowała z personelem oraz wykazywała stopniowo narastającą motywację do utrzymania abstynencji. W trakcie hospitalizacji nie odnotowano incydentów naruszenia regulaminu ani przerwania terapii.
┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈

Stan przy wypisie

Stan ogólny: dobry.

Objawy odstawienne ustąpiły.
Znaczna poprawa stanu somatycznego i odżywienia.
Nastrój stabilny.
Zachowanie prawidłowe, kontakt logiczny i adekwatny.
Pacjentka świadoma choroby oraz konieczności dalszego leczenia ambulatoryjnego.
Zdolna do samodzielnego funkcjonowania i podjęcia aktywności zawodowej przy zachowaniu dalszej opieki terapeutycznej.
┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈

Zalecenia po wypisie

Kontynuacja psychoterapii ambulatoryjnej.
Regularne wizyty kontrolne w poradni leczenia uzależnień.
Utrzymywanie abstynencji od substancji psychoaktywnych.
Korzystanie z grup wsparcia.
Stopniowy powrót do aktywności zawodowej zgodnie z możliwościami pacjentki.
┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈

Sposób zakończenia hospitalizacji

Wypisana do domu po zakończeniu leczenia z wyraźną poprawą stanu zdrowia oraz funkcjonowania psychospołecznego.


Lekarz prowadzący:
dr Michael Carter
Rok 2021.
Pierwszy odwyk.
Pierwszy i chyba najbardziej… łagodny. O ile wychodzenie z zespołu odstawiennego można nazwać czymś łagodnym. Wtedy jeszcze wszyscy dookoła w nią wierzyli. Przyjaciele dopingowali, rodzice byli blisko, a personel oddziału wydawał się być do rany przyłóż.
Jeszcze z tego wyjdziesz. Jeszcze się ułoży. Zobaczysz.

Rok 2023.
Odwyk numer dwa.
Trochę gorszy, ale po pierwszym razie przynajmniej wiedziała, czego się spodziewać. Minął tak szybko, że ledwo zdążyła pomyśleć, co będzie, kiedy opuści szpital.
Znowu zaczniesz wszystko od nowa.

Rok 2025.
Do trzech razy sztuka?
Zupełnie jakby w tej ładnej główce miała zakodowane, że systematycznie co dwa lata musi przegiąć pałę. Tym razem nikt już w nią nie wierzył. Bo ile można kogoś wyciągać z tego samego bagna, prawda? Przyjaciel został może jeden – na jej własne zresztą życzenie. Rodzice przestali się odzywać; matka wolała udawać, że brak obecności córki na czwartkowych, wspólnych obiadach i firmowych eventach ojca to czysty przypadek, a sam ojciec nie chciał jej na nich widzieć.
Manipulacja przestała działać.

Rok 2026…
Hampson Addiction & Mental Health Centre wita ponownie.
Każdy miał jej dosyć. Nawet ona sama.
Przyjaciele stali się przeszłością. Rodzice też. Pojęcie „życia” wydawało się być Nellie tak abstrakcyjne, że ledwo odróżniała fikcję od rzeczywistości. Powrót okazał się bolesny – przede wszystkim dlatego, że otworzył dziewczynie oczy.
Uzależnienie odebrało jej więcej, niż chciałaby pamiętać. A po kolejnych odwykach i nawrotach ojciec w końcu postawił ultimatum: ostatnia szansa. Ostatni kredyt zaufania. Dzięki dawnym znajomościom załatwił córce pracę „na zapleczu”, w zespole Formuły 1.
Albo staniesz na nogi, albo już zawsze będziesz radzić sobie sama.

Nellie miała plan.
Praca. Mieszkanie. Rutyna. Zero imprez. Zero ludzi, którzy przypominaliby jej, jak łatwo było kiedyś wszystko stracić. Żadnych pokus, żadnych wymówek, żadnych powodów, żeby znowu obudzić się rano z poczuciem, że poprzednia noc była kolejnym krokiem w stronę dna.
Tym razem miało być inaczej, ale życie najwyraźniej lubiło Nellie sprawdzać.

Ojciec odciął ją od pieniędzy szybciej, niż zdążyła udowodnić, że naprawdę chce się zmienić. Nowa praca dopiero się rozkręcała, a zarobione pieniądze szły głównie na spłatę zaległych długów. Nie było jej stać na mieszkanie w pojedynkę – chyba że za współlokatorów chciała mieć zadomowione karaluchy.
Wróciła z podkulonym ogonem do tego jednego przyjaciela, na którego kanapie kiedyś sypiała co drugi weekend. Do tego, który widział ją na samym dnie. Zanim odwyki, obietnice poprawy i rozczarowanie ojca stały się stałymi punktami jej życia.
I może właśnie dlatego zgodził się, żeby z nim zamieszkała. Bo jako jedna z nielicznych osób nigdy nie patrzył na nią jak na problem, który należało naprawić.

Plan był prosty: ogarnąć się.
I choć zachowanie przez nią całkowitej trzeźwości wcale nie jest takie oczywiste, bo przecież po ostatnim odwyku raptownie nie stała się świętą, póki co w ryzach trzyma ją jedno: praca. Godziny spędzone w bazie. Doskonalenie umiejętności. Nauka. Wyjazdy z zespołem. Skupienie – na wszystkim, co nie przypomina narkotyków.
To łatwiejsze niż myślenie o jutrze. Dopóki kalendarz jest wypełniony, a ręce są zajęte pracą, wszystko wydaje się możliwe do opanowania. Wystarczy nie oglądać się za siebie i nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Prawda?
i'm making friends with my consequence,
way up high like my consciousness
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
Ostatnio zmieniony pn sie 03, 2026 3:38 pm przez Nellie Park, łącznie zmieniany 15 razy.
she
nie lubię postów tworzonych przez AI; jednostronnej inicjatywy; brania wszystkiego zbyt personalnie i nieodróżniania postaci od gracza
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Nellie Park
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia relacji, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
Zablokowany

Wróć do „ladies”