Zablokowany
23 y/o
For good luck!
160 cm
security researcher
Awatar użytkownika
I know that dress is karma, perfume regret
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona / jej
typ narracji1 os
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Roberta "Bobbie" Bergmann
Sadie Sink
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
01/11/2002, Ottawa
zaimki
ona / jej
zawód
security researcher
miejsce pracy
freelance
orientacja
heteroflexible
dzielnica mieszkalna
west end / parkdale
pobyt w toronto
od 2 lat
umiejętności
Ethical hacking (ale nie przesadzajmy, etyka jest subiektywna)
Szybkie uczenie się nowych technologii
Uwielbia łamigłówki i zagadki
Składa i naprawia elektronikę
Ma świetną pamięć wzrokową
Kreatywność
Poczucie humoru
Optymizm
Łatwo tłumaczy trudne sprawy
słabości
Fatalnie organizuje siebie poza pracą
Spóźnia się
Zapomina jeść
Gubi rzeczy
Ma bałagan w mieszkaniu
Ciekawska
Rzadki talent pakowania się w kłopoty
Perfekcjonizm
Impulsywność
Ja się na tych rzeczach znam, bo pewnej nocy
byłam w dwudziestu ośmiu lokalach.
Ale muszę się pochwalić, że nigdzie nie zamawiałam
więcej niż trzy piwa.


Bobbie nie jest miss kryminału, zaciętą recydywistką ani aspirującą królową półświatka.
Bobbie ma łeb i pecha. Na sterydach.

Urodziła się dzień po Halloween w Ottawie i wychowywała z samotną matką, która nauczyła ją dwóch rzeczy: zawsze mówić prawdę i zawsze zadawać pytania.
Z realizacją tej pierwszej bywa różnie, gdy trzeba tłumaczyć policjantowi, że nie jest tak jak myśli. A, jak to w życiu - jest dokładnie tak. Z drugą nie rozstaje się nigdy.

O ojcu wie niewiele. Tylko tyle, że prawdopodobnie istnieje, i że jest jedynym pytaniem na które nigdy nie dostała odpowiedzi. Matka milczy jak zaklęta i nic nie wskazuje na to, by miało jej się odmienić. Temat przez lata obrósł żartami o podrzuceniu przez bociana, a Bobbie dwa lata temu wreszcie opuściła gniazdo.

Przeprowadziła się do Toronto, wynajęła mikroskopijne mieszkanie, w którym przejście do aneksu kuchennego wymaga pokonania toru przeszkód z kabli, ciuchów za brudnych na szafę i za czystych na pranie, oraz doniczek z imiennymi tabliczkami. Coś w nich kiedyś żyło, ale… Bobbie nie jest odpowiedzialnym dorosłym.
Potrafi godzinami analizować luki w systemie wartym miliony dolarów, ale i godzinami szukać kluczy, które od początku leżały w lodówce. Nie potrafi przejść obojętnie obok zagadki, absurdalnych sytuacji, pizzy na grubym i obcego w tarapatach. Czasem kończy się niewinnie. Czasem w kajdankach.
Na przestrzeni ostatnich dwóch lat zdążyła zostać zatrzymana do kontroli drogowej, znaleźć w środku bójki, uwolnić kota spod maski samochodu przy pomocy łomu i prawie trafić do więzienia za incydent podczas wieczoru panieńskiego koleżanki. Ale o tym nie wolno mówić.
Nigdy nie rozmawia się o Fight Clubie.

Bobbie utrzymuje, że jest zwyczajną, (sporadycznie) płacącą podatki obywatelką.
System zdaje się mieć na ten temat nieco bardziej skomplikowane zdanie.
Mimo swoich przygód, Bobbie nie przestała wierzyć, że większość ludzi ma dobre intencje. Jest promieniem słońca w świecie, który nieustannie próbuje gasić. Ma w sobie naturalną lekkość i ciekawość dziecka, ale i wyjątkowo bystry umysł, którego trudno się spodziewać po kimś tak chaotycznym. Nie czeka ani na instrukcje, ani na pozwolenia - jeśli chce, zawsze znajdzie sposób i działa po swojemu. Skoro intencje są dobre… Świat powinien wybaczać jej metody.
Ma cięty język, silne poczucie sprawiedliwości i śladowe ilości cierpliwości do głupoty oraz okrucieństwa. Zawsze staje po stronie tego, co uważa za słuszne. Jak huragan w kolorowym swetrze.

Albo ból głowy.
Taki, który nie daje o sobie zapomnieć… I z którym trzeba się w końcu polubić.
Ciekawostki
- ma wadę wzroku i okulary, których nie nosi - oficjalnie woli nie widzieć, a soczewek się boi
- stworzyła znaną stronę, na której można sprawdzić czy w filmie giną zwierzęta
- każdego dnia jest bliżej dożywocia, a przynajmniej tak myśli raz po raz tłumacząc policji fatalne nieporozumienia
- potrafi osiemnaście miesięcy nie odpisać na wiadomość, chyba że masz jakieś pytanie techniczne - wtedy potrafi w trzy sekundy
- genialna tam, gdzie chodzi o miliony linijek kodu - zadziwiająco niepraktyczna w codziennym życiu
- żyje w chaosie, ale kontrolowanym (!)
- wychowywała ją samotna matka; nie wie nic o ojcu, poza tym że chyba istnieje (nie można wykluczyć epizodu niepokalanego poczęcia) i chyba żyje (na pewno nie płacił alimentów)
- zna hasła rodziny, przyjaciół, sąsiadów i randomów z ulicy, bo zawsze komuś coś pomaga "odzyskać"
- hobbystycznie, przy blasku świec i zimnym piwie, wynajduje w internecie autorów obrzydliwych komentarzy i wysyła katalog screenshotów do ich firm, partnerów i rodziców #vigilante
- zarabia na tym, że myśli inaczej niż wszyscy i znajduje problemy zanim znajdą je inni, co mogłoby tłumaczyć fascynującą serię niepowodzeń w życiu uczuciowym
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
tak
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
nie
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
dallas major
AI
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum bobbie bergmann
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia skarbonki, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
Zablokowany

Wróć do „Karty Postaci”